Czerwiński: czujemy, że zawiedliśmy

W pierwszym meczu o punkty rozgrywanym w 2024 roku Piast przegrał z Górnikiem Zabrze 1:3. Porażka zasłużona, bo gliwiczanie byli zespołem słabszym, mimo że statystyki wskazują na ich przewagę. Gospodarzom tego spotkania przydarzyły się szkolne wręcz błędy w defensywie. Rozczarował też Szymański.

Nie tak miała wyglądać ta inauguracja Ekstraklasy, szczególnie że przed tym meczem z obozu Piasta dochodziły same pozytywne sygnały. Dobrze przepracowany okres przygotowawczy, wygrane sparingi, brak kontuzji. Niestety nie potwierdziło się to na murawie.

– Zupełnie inaczej wyobrażaliśmy sobie początek tej rundy. Wydawało się, że jesteśmy dobrze przygotowani do tego spotkania, ale w pierwszej połowie to nie była ta gra jaką oczekiwaliśmy. Nie poznawałem zawodników, którzy biegali w koszulkach Piasta Gliwice. Coś nam splątało nam nogi. Na tę chwilę nie potrafię znaleźć sensownego wytłumaczenia. Początek drugiej połowy był dość dobry w naszym wykonaniu, energiczny, ale szybko stracona bramka na 0:2 podcięła nam skrzydła, a potem już wszyscy widzieli – tak podsumował ten mecz Jakub Czerwiński.

Jan Urban dobrze taktycznie przygotował swój zespół. Doświadczony szkoleniowiec wiedział, że gliwiczanie będą u siebie chcieli dominować szybko strzelić bramkę. Zabrzanie przeczekali ten pierwszy napór, potem wciągnęli zawodników gospodarzy na ich połowę i w zasadzie jednym podaniem uruchomili Adriana Kapralika, który będąc sam na sam otworzył wynik tego spotkania.

– Uważam, ze za łatwo straciliśmy tę pierwszą bramkę. Zabrzanie potem dobrze zamykali przestrzenie między liniami. My natomiast nie mieliśmy pomysłu jak sforsować tę defensywę, choć sytuacje były, choćby to uderzenie Kamila Wilczka po rzucie rożnym. Czujemy, że zawiedliśmy kibiców, którzy dziś przyszli na stadion i to jest dla mnie najbardziej frustrujące dzisiaj – przyznaje kapitan Piasta.

Czytaj też:  Piast rozbity przez Górnika

A tych kibiców przyszło najwięcej w tym sezonie, bo mimo ograniczenia biletów dla sympatyków Górnika było ich ponad 8 tysięcy. Część z nich pewnie szybko nie wróci na trybuny, bo nie tak wyobrażali sobie przebieg tego meczu. Nie mniej jednak jest to tylko ligowa porażka i już za tydzień będzie szansa na rehabilitację.

– To jest dopiero pierwszy mecz tej rundy więc powtórzę słowa trenera z szatni. Teraz dopiero musimy pokazać z czego jesteśmy ulepieni – stwierdza Czerwiński.

W następnej kolejce łatwiej o punkty jednak nie będzie. Piast jedzie bowiem do Rakowa, a to zespół z wyższej półki niż Górnik Zabrze.

 

9 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
RamPamPam

Szymański fajny chłopak, ale bramkarz mizerny strasznie.

Sez

Interwencje Szymańskiego mały pikuś przy tym co wczoraj zaprezentował Holubek. Plus oczywiście odpał Czerwa przy pierwszej bramce dzięki któremu Kapralik wyszedł 1 na 1 przeciwko naszemu, zdezelowanemu Słowakowi,

KrissKopernik

A czerwo coraz częściej z racji wieku nie daje rady-taka kolej rzeczy
Powoli zaczyna to przypominać historie tego pana z napadu.

KrissKopernik

Holubek nigdy pewnego poziomu nie przeskoczy,będzie zawsze popełniał te same błędy
Generalnie powinniśmy szybko kogoś nowego na lewą o szukać

orion

Panowie Raków popisał się tak samo jak my.Mała rzecz a cieszy bo gramy z nimi 2 razy niedługo.

seal

Brakuje nam zawodników takich jak Badia Valencja i Felix którzy potrafili zagrać tiki take z całą ligą. Kogoś kto zagra nieschematycznie. Przecież taki Kądzior to już wszyscy wiedzą że wystarczy nie dopuścić go do wrzutek i przestaje istnieć na boisku.

AD75

Kądziora, to ja bym sprzedał, bo kasę zarabia dobrą,a prezentuje anty futbol. Zresztą to już drugi sezon. Same wrzutki chyba powoli nie wystarczają tak coś mi się wydaję. Z drugiej strony , kto zagrał dobrze? Trener też się nie wstrzelił z składem, choć jak pisałem wcześniej, żaden z piłkarzy mu nie pomógł.

Thiago

teraz oczywiscie łatwo pisac p oczasie, ale jednak mozna go było psrzedac do Lecha swego czasu. Potem to juz tylko zjazd Kądziora. choc ostatnio mówił w wywiadzie dla weszło, ze juz z jego zdrowiem jest dobrze na 100% i postara się wrócić do reprezentacyjnej formy. Oby tak się stało i to jak najszybciej

Thiago

zapominasz o Tiago Alvesie – szybki, nieprzewidywalny, dynamiczny. Szkoda, że fornalik tak mało stawiał na niego. Alves nawet ostatnio dał wywiad dla Przeglądu gdzie mówił, iż słabo dogadywali się z trenerem. Bardzo mi szkoda jego odejscia.