Raków – Piast, kto jest faworytem? (zapowiedź)

W 19. kolejce spotkań o mistrzostwo PKO BP Ekstraklasy Piasta Gliwice zmierzy się z Rakowem Częstochowa. Dla gliwiczan będzie to spotkanie wyjazdowe. Raków to aktualny lider rozgrywek, a Piast zajmuje 16., spadkowe miejsce. Faworytem tego pojedynku będą więc gospodarze.

– Na ten moment jest to najtrudniejszy przeciwnik z jakim możemy się zmierzyć. W tym sezonie grając u siebie wygrali osiem spotkań, jedno zremisowali. Jest to  też aktualny lider ekstraklasy. Musimy to brać pod uwagę – tak ocenia rywala Alexandar Vuković.

Na inaugurację tej rundy Piast zremisował z Jagiellonią Białystok 1:1. Gliwiczanie zagrali w tym meczu ofensywny futbol, wykreowali sobie dużą liczbę sytuacji, co przełożyło się aż na 18. strzałów. Trudno jednak spodziewać się, że sobotę niebiesko-czerwoni rozegrają podobne spotkanie.

– Każdy mecz jest inny. Ten plan na pojedynek  z Jagiellonią został zrealizowany, zabrakło jednak skuteczności i szczęścia przy obitych słupkach. Raków to jednak inny przeciwnik i przez to będziemy musieli trochę zweryfikować taktykę i sposób gry – wyjaśnia Vuković.

Nie oznacza to jednak, że drużynę z Okrzei zadowoli remis.

– Nasz cel się nie zmienia. Chcemy wygrać i z takim nastawieniem w sobotę wyjdziemy na boisko – przekonuje szkoleniowiec Piasta.

Oba zespoły w tabeli dzieli aż piętnaście miejsc. Biorąc to pod uwagę to więcej szans jednak na wygraną daje się drużynie z  Częstochowy. W czym więc upatruje szansy dla swojego zespołu trener drużyny z Okrzei?

– Jesteśmy drużyną która w tym roku prezentuje się bardzo solidnie, biorę tu też pod uwagę okres przygotowawczy. Jeszcze pod koniec zeszłego roku wygraliśmy w Gdańsku, zremisowaliśmy nieszczęśliwie z Jagiellonią. Myślę jednak, że możemy stawić czoła najlepszym zespołom w tej lidze i wierzę  że możemy wygrać też z Rakowem – przekonuje Alexandar Vuković.

W czym jeszcze upatruje szansy na wygraną szkoleniowiec Piasta?

– Nasze miejsce w tabeli nieco zamazuje obraz. To jest inna drużyna niż ta jesienią. Jest bardzo dużo pozytywnej energii i wiary w to, że będzie coraz lepiej.  Minusem jest to to było wcześniej – dodaje trener.

Oba zespoły przystąpią do tego spotkania bez kilku zawodników. W zespole Rakowa największym osłabieniem może być brak Frana Tudora, który pauzuje za czerwoną kartkę. W zespole z Gliwic zabraknie Tomasza Mokwy i Gabriela Kirejczyka. Obaj leczą urazy. Czy to może mieć wpływ na przebieg i wynik tego spotkania.

– Jeśli wypada kilku zawodników, to możemy mówić o osłabieniu. Natomiast Tudora ma kto zastąpić. Carlos czy Wdowiak to także bardzo dobrzy piłkarze więc brak Tudora nie traktuje jako osłabienie Rakowa – analizuje trener Piasta.

Choć częstochowianie są liderem w tabeli, to po wpadce z poprzedniej kolejki, kiedy to zremisowali z Wartą Poznań nie mogą sobie pozwolić na kolejną stratę punktów, by nie dać się dogonić Legii Warszawa. Dla trenera Marka Papszuna. nie tylko jednak Piast jest wyzwaniem.

– Szykujemy się do inauguracji tej rundy na naszym boisku i walczymy z warunkami atmosferycznymi, bo to jest dla nas dzisiaj największe wyzwanie. Wierzę, że pogoda dopisze na tyle, że stan boiska nie przeszkodzi stworzyć dobrego widowiska. Gramy z Piastem, który jest silną drużyną i pokazał to w pierwszym tegorocznym spotkaniu. Po zmianie trenera widać tam dobą analizę, zespół jest doświadczony i liczę, na to, że razem z gliwiczanami wspólnie stworzymy ciekawe widowisko – powiedział szkoleniowiec Rakowa.

W pierwszym meczu tego sezonu, rozegranym w październiku Piast przegrał z Rakowem 0:1. To był pechowy mecz dla gliwiczan, bo bramkę stracili w ostatnich sekundach doliczonego czasu gry.

– Tamto spotkanie bardzo dobrze się oglądało i graliśmy jak równy z równym. W tym meczu Raków nie miał nad nami przewagi, ale niestety zawsze końcowy rezultat  nie był po naszej myśli. Był duży niedosyt, ale  przyszedł czas, żeby to zmienić. W tym najbliższym spotkaniu chcemy wykorzystywać sytuacje, które będziemy sobie stwarzać i jestem przekonany, że takie na pewno się pojawią – zaznacza Damian Kądzior.

Czyta też:Kądzior: czuję, że złapałem formę

Również i Marek Papszun przyznaje, że z Piastem łatwo mu się nie gra.

– Wszystkie mecze z Piastem są trudne, aczkolwiek z reguły zwycięskie dla nas. To pełne emocji spotkania, w których wynik rozstrzyga się zwykle w końcówkach. Tak było nie tylko ostatnio w Gliwicach, ale też w poprzednim sezonie u nas Mateusz Wdowiak dał nam zwycięstwo w ostatniej minucie, a wcześniej na wyjeździe przegrywaliśmy 1:2 i Piast nie strzelił karnego, a my w końcówce zdobyliśmy dwa gole i wygrali 3:2, więc zawsze w tych pojedynkach sporo się działo. Uważam, że Piast to mocny i doświadczony zespół, a jego miejsce w tabeli jest nieadekwatne do umiejętności – zauważa trener Rakowa..

Początek sobotniego meczu przewidziano na godzinę 15:00, a sędziować to spotkanie będzie Szymon Marciniak, arbiter, który poprowadził ostatni  finał Mistrzostw Świata, co też jest sporym wydarzeniem i gratką dla kibiców, by na żywo zobaczyć tego arbitra w akcji. Szykuje się, że w Częstochowie na trybunach na inaugurację rundy wiosennej zasiądzie komplet widzów.

Czytaj też: Trener Papszun liczy na zwycięstwo

Opracowanie: piast.gliwice.pl

Zobacz też zapis video konferencji z Grzegorzem Tomsiewiczem.

1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
AD75

Fiut,fiu, rzekł Elemelek…