W swoim dziewiątym meczu Piast zremisował ze Śląskiem Wrocław 1:1. Patrząc na przebieg tego spotkania można powiedzieć, że wynik nie krzywdzi żadnej ze stron, co nie oznacza, że trenerzy obu drużyn byli takim rezultatem usatysfakcjonowani.
Pierwsi na prowadzenie wyszli wrocławianie, po tym jak Patrick Olsen zamienił rzut karny na bramkę. Jeszcze przed przerwą wyrównał Constantin Reiner. Jeden zdobyty punkt nie poprawił jednak sytuacji Piasta w tabeli, a może po tej kolejce być nawet tak, że przerwę na reprezentację gliwiczanie spędzą tuż nad miejscem spadkowym. W tej sytuacji Waldemar Fornalik miał mieszane uczucia.
– Ciężko jest mi ten mecz jednoznacznie ocenić z tego powodu, że mieliśmy w nim różne fazy w naszej grze – lepsze i gorsze. Natomiast będę ciągle powtarzał, ze pracujemy nad tym, aby przez pełne 90 minut grać na dobrym poziomie, żeby nie zdarzały nam się tak przestoje jak choćby dziś po przerwie – ocenił szkoleniowiec Piasta.
W tym sezonie drużynie z Okrzei zdarzają się dłuższe lub krótsze przestoje. Największy problem jednak jest ze strzelanie bramek, a nawet ze stwarzaniem sytuacji. Gole, które były zdobywane w ostatnich dwóch meczach padły po stałych fragmentach gry.
– Można to tłumaczyć kilkoma względami. Część zawodników dołączyła do nas w trakcie sezonu, niektórzy też leczyli urazy. Mam nadzieję jednak, że w tej przerwie na reprezentację uda nam się wszystkich zawodników doprowadzić do takiej stuprocentowej dyspozycji i wtedy będziemy mogli rzetelnie oceniać naszą grę. Na tą chwilę mamy w meczach fazy z których ja nie jestem zadowolony. Wiemy jakie są tego przyczyny, Musimy doprowadzić do takiej sytuacji, że ta drużyna będzie lepiej funkcjonować – przekonuje Fornalik.
Śląsk w tym sezonie gra podobnie jak Piast. Dobre momenty przeplata gorszymi, ale w piątek wrocławianie mieli lepsze statystki od Piasta.
– Śląsk zagrał dobry mecz. Jest tam kilku wartościowych piłkarzy, ale my graliśmy u siebie. Były takie chwilę dłuższe, ze zepchnęliśmy wrocławian do defensywy i można było było coś więcej z tego wyciągnąć, ale okazało się, że to za mało, aby ten mecz wygrać – podsumowuje trener niebiesko-czerwonych.
W powszechnej opinii zawodnikiem, który aktualnie ciągnie grę gliwiczan jest Damian Kądzior. Pomocnik nie ma jednak wsparcie ze strony pozostałych graczy Piasta.
– Damian daje asysty po stałych fragmentach, ale z gry już taki nie jest. Ja liczę że on, Felix czy Wilczek to będzie ta siła ofensywna naszego zespołu. Na razie jest tez problem zgrania. W niektórych ustawieniach gramy sporadycznie – analizuje szkoleniowiec.
Niewątpliwie problemem dla trenera jest też to, że Felix dołączył już w trakcie rozgrywek, a z nim wiąże się duże nadzieje na grę ofensywną.
– Nie da się dobrze przygotować idąc na skróty. Jorge przyszedł do nas w trakcie sezonu, trenował dwa tygodnie, zagrał kawałek meczu w Krakowie i całe spotkanie w Pucharze Polski, potem przyplątał się dobry uraz. Przed Śląskiem odbył trzy treningi. Aby go oceniać musi być w optymalnej dyspozycji.
Śląsk przed tym spotkaniem miał dwa punkty więcej od Piasta. Dla wrocławian remis miał więc podwójną korzyść. Po pierwsze do Wrocławia pojechał punkt, po drugie „Wojskowi” utrzymali przewagę nad druzyną z Gliwic.
– Piast ma lekki kryzys wynikowy, ale to dobry zespół, który w swoich szeregach ma dużo indywidualności i zdawaliśmy sobie sprawę, że będzie to dla trudny mecz. Naszym celem było zagrać dwie równe połowy i myślę to się nam udało. Myślę, że w grze ofensywnej zdominowaliśmy Piasta. Uczulałem jednak zawodników na stałe fragmenty, ale i tak po takim elemencie straciliśmy gola. W drugiej połowie mieliśmy taki mały kryzys, gdy Piast ruszył na nas, ale i tak uważam, ze zagraliśmy najlepszy mecz w tym sezonie. Byliśmy do końca skoncentrowani i zaangażowani. Do pełni szczęścia zabrakło tylko zwycięstwa – tak ocenił grę swojego zespołu Ivan Đurđević.
Opracowanie: piast.gliwice.pl






















Śląsk grał w piłkę a Piast biegał za piłką
Słyszałem że w klubie zaczyna się robić nerwowo.Krotko mówiąc ta drużyna dużo kosztuje a wyniki beznadziejne.Jak sezon będzie chujowy a chyba na nic innego się nie zanosi to ma być rewolucja kadrowa i wyprzedaż obecnej kadry.O sztabie trenerskim co tak świetnie przygotował zespół cisza.No w końcu sami się nie zwolnią.Tylko ci wredni dziennikarze zaczynają dociekać.
Moze i drużyna nie jest w formie,ale za to trener w opowiadaniu głupot jest w szczytowej formie!
To tak jak niejaki Seal i jego świta. Albo trzeba być ślepym ,albo niespełna rozumu, żeby nie widzieć co się dzieje w drużynie , której po prostu nie ma. Nasz pomysł na grę ,to piła do Kądziora,wrzuta i może coś z tego będzie. Jesteśmy jak otwarta książka…makabra.
Wyprzedaż, dobre a na kogo znajdzie się chętny poza Mosorem?
Tu się zgadzam…za friko będzie ciężko.
A mnie zastanawia czemu Kaput w Radomiku był wyróżniającym się piłkarzem a u nas zapomniał jak gra się w piłkę
Podobna sytuacja z Rauno
Amayew daje dobre zmiany ale prawdziwiej szansy nie dostaje
Czerwo tez ma mega obniżkę formy
I można by tak przykłady mnożyć
Proste bo Kaput nie gra nie jest w rytmie meczowym nie czuje piłki. Sapinnen podobnie, narazie wiecej daje zespołowi Wilczek. Amayew to taki Gojko zawodnik na kwadrans.
Chłop, który właściwie opuścił cały okres przygotowawczy ciągnie cały zespół. Coś mi tu radykalnie nie styka.
Trafne spostrzeżenie… po jak zwykle „ciężko i solidnie” przepracowanym okresie przygotowawczym forma jakaś taka nie za bardzo u pozostałych.
Tego nie dało się oglądać. Tragedia.
W sumie wygląda na to że utrzymywanie Piasta jest opłacalne jak Piast jest na pudle. 5,6 miejsce to już tragedia. Nieźle na klub który chodzi średnio 3 tys ludzi. Gliwice stan umysłu. Początkiem końca była śmierć Wieczorka. Miasto przestało patrzeć na nas przychylnym okiem. Jedziemy na oparach sukcesu z 2019 roku. Opartego na tych samych zawodnikach tylko 4 lata starszych z dziadkiem Wilczkiem na szpicy. No ale co się dziwić jak miastem rządzą ludzie z Zabrza i Rybnika.
Co ma rządzenie do tych pseudo truchtaczy? Niech zaczną zap@....@@....@lać na boisku… I ja widzę, że jest tu wina całego sztabu szkoleniowego. Myśl trenerska jest porażająca!!!
Ma i to dużo. Zobacz kto jest radca prawnym wydziału sportu i jaka pełni funkcję w Górniku, a otrlworza ci się oczy. Jak ktoś tski5, a do tego wice prezydent z Zabrza, ma działać na korzyść druzuny z Gliwic?
No tak. Jak spadniemy część sponsorów przeniesie się do Górnika.
Brakuje ci konsekwencji
Jak zdobyliśmy mistrza to była to duża zasługa trenera
Gramy obecnie piach, i według ciebie to wina piłkarzy a nie trenera
To tak nie działa
Choć w tym poście twoje stanowisku jest ?miękkie?
Czyzbys dostrzegał powoli jak to naprawdę wyglada?
Wieczorek był kibicem Górnika.Kazde dziecko w Gliwicach o tym wie.A. co mają urzędnicy z magistratu do tego ze drużyna umie strzelić bramkę tylko ze stałego fragmentu? Albo do tego że kondycyjnie wygląda najgorzej w lidze?To ich wina że piłkarze bez okresu przygotowawczego wyglądają najlepiej?Zatrudnili trenera 1000 lecia przecież! Teraz mają nowe zadanie.Znalezc innego zanim będzie za późno.Śmiac mi sie juz chce z tych przepychanek.Era Fornalika minęła czy to się komuś podoba czy nie.
Spokojnie fanatycy Pana Fornalika.Wasze zdrowie psychiczne będzie na stabilnym poziomie.Predzej wywalą połowę składu niż zwolnią trenera.Jak spuscii nas z ligi to najwyżej wam się powie ze w niektórych fazach sezonu byliśmy ok.A że zespół ma problemy kondycyjne? Taktycznie gra tak że strzela gole tylko ze stałych fragmentów? Jebał to pies.Teraz mamy 2 takie mecze ze po nich może być już tylko dramat.Mialo być jak zawsze czyli marsz w górę tabeli.Jak ktoś tu pisał że nie zawsze to musi tak działać to był pizdą,cipą i robactwem( nie chodzi tu o mnie)Druzyna nie biega ,wszystkie statystyki to pokazują a niektórzy opowiadają bajki o magistracie.To powodzenia.
Zobaczymy co będzie dalej, zwykle po dłuższej przerwie na reprezentację Piast gra niestety jeszcze słabiej, oby tym razem bylo inaczej, druga sprawa to powolna katastrofa na trybunach, bardzo mizerna frekwencja, mini młyn , niemal każda ekipa gości jest liczniejsza, boli to bo sam jestem niemal na każdym meczu a nie mam blisko na stadion i jadę „parę”kilometrów, retorycznie gdzie kibice…
Wiesz, to jest tak jak z filmem w kinie. Film marny, to i frekwencja słaba. Kolego MAX, wciąż nie rozumiem co ma piernik do wiatraka? Rozpietdoliliśmy wszystko po mistrzostwie! Nic nie zostało, nic. Trener się dla mnie skończył dawno temu.Nie ma nic do zaoferowania zawodnikom, bo skoro jest potencjał, to dlaczego wyglądamy jak klub z Drugiej logi? Zmiany tragiczne …trener śpi na ławce i reszta też.Żadnych stałych fragmentów gry,różnych, taktyka to dramat. Waldi pierdoli co chwilę te same frazesy- nic nie mamy. A za niedługo stadion będzie pusty. Tak to widzę…
Górnik ma tyle samo punktów a średnia na mecz 5 razy wieksza od naszej. Rozumie grają atrakcyjną piłkę dla oka nie to co my…
Górnik przynajmniej biega po tym zasranym boisku…
Dodam ,że wszyscy wiedzą jak będziemy grać-na Kądziora, a może ktoś głowę lub nogę przyłoży .Taktyka od siedmiu boleści…
Daj sobie spokój.Do nich nie przemówią żadne argumenty. Jak spadniemy to ci powiedzą że to przez magistrat. Zresztą taka gadka już się zaczyna.To tak samo jak ze zwolennikami zaszczanego dziada z Żoliborza.Niedlugo zaczną zdychać z głodu a i tak nie przyznają ci racji.
Racja…