Ariel Mosór znalazł się w kręgu zainteresowań włoskich klubów – informuje portal sport.tvp.pl. Według redakcji Piast chce za swojego młodzieżowca 1,5 mln EURO. Zawodnik dostał zielone światło na rozmowy, ale prawdopodobnie do transferu dojdzie po zakończeniu sezonu.

Jeszcze niedawno klub z Okrzei informował, że Mosór nie jest na sprzedaż, choć chcieli go kupić działacze tureckiego Galatasaray Sam zawodnik także mówił w wywiadach, że wolałby jeszcze trochę pograć w Gliwicach i że ma czas na transfer.

Sporo jednak zmieniło się sportowym życiu Ariela. Jeszcze niedawno – o dziwo nie miał on menadżera, co teraz jest rzadkością. Jego karierą kierował ojciec Piotr Mosór, który jednak dobrze wie o co w futbolu chodzi, bo był piłkarzem i to niezłym. Od niedawna jednak „opiekę” nad Mosórem juniorem przejął Jacek Bednarz, były piłkarz Wisły Kraków i …dyrektor sportowy Piasta Gliwice. Bednarz wprawdzie dopiero zaczyna swoją przygodę z menadżerką, ale to prawnik i doświadczony działacz piłkarski.

Czytaj też Stal Mielec chce Sappinena

Gdyby Piast miał pewne utrzymanie, pewnie wychowanek Legii Warszawa odszedł już by teraz, bo przy Okrzei potrzebna jest gotówka. Klub zanotował stratę w wysokości 6 mln zł, a wspomnienie 1,5 mln euro tę dziurę budżetową by załatało. Strata takiego młodzieżowca jednak mocno by osłabiła drużynę w kontekście walki o utrzymanie. Można by więc poczekać do lata. Problem jednak by się zrobił, gdyby gliwiczanom nie udało się utrzymać w Ekstraklasie. Przy ewentualnym spadku Piast nie byłby w stanie utrzymać najdroższych zawodników, a to wiązałoby się z koniecznością ich odsprzedania za duże mniejsze pieniądze, albo nawet rozwiązanie kontraktów. Włodarze klubu z Okrzei mają więc spory dylemat. Nie jest wykluczone też, że decyzja zapadnie pod koniec lutego, gdy będzie się zamykać okno transferowe. Piast będzie miał za sobą już cztery kolejki i jeśli by dobrze niebiesko-czerwonym poszło, to Mosór może nie być potem już tak niezbędny.

Włoski kierunek jest najbardziej realny. Tamtejsze kluby chętnie sięgają po młodych, polskich zawodników. Inwestują w nich i cierpliwie czekają na efekty.

Opracowanie: piast.gliwice.pl/TVP Sport

Bądź na bieżąco  obserwując piast.gliwice.pl na facebooku