Czy to już kryzys? To pytanie ostatnio coraz częściej przewija się w kontekście gry Piasta. Analizują grę drużyny z Okrzei można by właśnie taką tezę postawić. Gliwiczanie bowiem w ostatnich trzech spotkaniach zdobyli tylko dwa punkty.
Serie kilku niewygranych spotkań zdarzają się każdej drużynie. W tym sezonie przeszła to już prawie każda ekipa, choć rozegrano dopiero 11 kolejek. Niepokojące jednak jest to jak łatwo ostatnio podopieczni Waldemara Fornalika oddali punkty Wiśle Płock. Choć w tabeli wyników widnieje rezultat 1:0 dla płocczan, to jednak porażka mogłaby być jeszcze bardziej dotkliwa, gdyby nie postawa w bramce Frantiska Placha.
– Nie zagraliśmy tam zbyt dobrze. Pewne rzeczy musimy poprawić. Za mało byliśmy w posiadaniu piłki. Teraz czekają nas dwa mecze u siebie. Nie mamy jednak żadnego problemu mentalnego, ani nerwowości w szatni, choć nie jesteśmy szczęśliwi z sytuacji. Będziemy jednak dobrze przygotowani na te najbliższe mecze – przekonywał na spotkaniu z dziennikarzami Jorge Felix.
Cieszy takie podejście, ale powodów do optymizmu zbyt dużo nie ma. Najbliżsi rywale Piasta to zespoły z górnej części tabeli i co ważniejsze dobrze grające w piłkę.
– Raków to jeden z najlepszych, jeśli nie najlepszy zespół w lidze. Oglądałem mecze zarówno częstochowian, jak i Widzewa, wiem, że czekają nas trudne zadania. Trzeba po prostu strzelać gole, a jednocześnie ich nie tracić – przekonuje Hiszpan.
Wszyscy się zastanawiają jak to możliwe, że drużyna, która w rundzie wiosennej minionego sezonu przegrała tylko dwa spotkania, teraz po 10 kolejkach ma już na koncie 5 porażek i zajmuje 14 miejsce w tabeli.
– Na pewno da się do zmienić. W niektórych spotkaniach zagraliśmy dobrze, ale nie zdobyliśmy kompletu punktów, traciliśmy gole w końcówkach. To nie jest ten Piast z ostatniej rundy. Dużo rozmawiamy, będziemy jeszcze mieli analizę wideo – zauważa Jakub Holubek.
Czytaj też 10 dni prawdy Piasta Gliwice
Nikt nie podważa umiejętności zawodników Piasta. To są w większości ograni i doświadczeni piłkarze, a ci młodsi też pokazali, że potrafią grać. Tymczasem jednak coraz częściej zaczyna wymieniać się Piasta jako jednego z kandydatów do spadku.
– Każdy z nas ma w głowie to, że jesteśmy na dole tabeli. Nie mamy tylu punktów, ile powinniśmy, ale myślę, że wygrzebiemy się z tego i pójdziemy w górę – zaznacza Holubek.
W Płocku w składzie Piasta zabrakło kontuzjowanego doświadczonego napastnika Kamila Wilczka, a „król asyst” Damian Kądzior z powodu urazu nie dokończył spotkania. – Nie wiem jeszcze, czy zagrają w czwartek. Przed nami treningi, decyzja zapadnie w dniu meczu – powiedział trener gliwiczan Waldemar Fornalik.
Szkoleniowiec Piasta dokonał już analizy rywali i wie czego należy się spodziewać.
– W ostatniej kolejce Raków na wyjeździe bezbramkowo zremisował z Widzewem. Zespół z Częstochowy był stroną dyktującą warunki, prowadził grę. Widzew dobrze odpierał ataki, starał się „kąsać” szybkimi kontrami, doprowadzał do groźnych sytuacji. Teraz skupiamy się na Rakowie, który jest jednym z pretendentów do zdobycia mistrzostwa Polski – dodał szkoleniowiec.
Teraz jednak pozostaje te wnioski przekuć na receptę na zwycięstwo nad Rakowem, a potem ogra Widzew. Remisy nie wiele już zmienią sytuację gliwiczan w tabeli.
Opracowanie: piast.gliwice.pl
Zobacz też wywiad z Waldemarem Fornalikiem






















Tak to zdecydowanie kryzys
Gramy słabo a ostatni wywalać z trenerem Waldemarem pokazuje iż nie ma pomysłu jak z tego kryzysu wyjść
O kryzysie możemy mówić od początku sezonu. Zresztą nasze gra wygląda mizernie od dłuższego czasu. Warto jednak zauważyć, że niewiele ekip trzyma poziom. Na pewno od kilku lat robi to Raków. Legia, Lech i inne zespoły mają duże wahania formy, niezależnie od szkoleniowca. Coś w tej polskiej piłce jest dziwnego. Chyba Częstochowa korzysta z Nadprzyrodzonego Wsparcia NMP Królowej Polski. Amen! Trzeba przywrócić Matkę Boską do herbu Gliwic i będzie święty spokój!
Albo poprosić o wsparcie Jarosława lub Ojca Tadeusza
Moim zdaniem dzisiejszy mecz z Rakowem będzie przedostatnim spotkaniem Fornalika w roli szkoleniowca. Gwóźdź do trumny przybije w poniedziałek Widzew.
Ciekawe czy już są po słowie z nowym szkoleniowcem.
Ja stawiam jeszcze Pogoń.Potem się stanie…
Za takie herezje seal cie zjedzie od góry do dołu!
A ram pam coś tam zwyzywa od debili,cweli, itp
Oceniam Waldemara trenera na podstawie obecnych wyników bardzo źle,ale jestem optymista i czuje iż będą w tych 2 meczach 4 punkty a trener zostanie do końca sezonu
Łatwo się kopie leżącego a Piast jest w takim położeniu beż dwóch najlepszych zawodników w ofensywie bez wartosciowej ławki rezerwowych i w dołku. Nie ma mowy o wygranej w tym momencie z Rakowem. Może po obronie Częstochowy uda się nam zdobyć punkt. Z Widzewem realnie patrząc tez może być punkt. Ale liczę na cud i wygraną. Ale w obecnej sytuacji tez jest prawdopodobieństwo że w kolejnych trzech spotkaniach zdobędziemy tylko jeden punkt z Widzewem albo i nie I wtedy będziecie mieć ta satysfakcję że odejdzie Fornalik. Chociaż ja twierdze czy z Fornalikuem czy bez to się z palcem w dupie utrzymamy.
Twoją ambicją z tym składem personalnym jest utrzymanie się w lidze ? !
Moi przedmówcy cały czas twierdzą że spadniemy więc na ich tle jestem niepoprawnym optymistą:) Jak w kolejnych trzech meczach nie zdobędziemy choćby punktu to o co mamy grać? Tylko o środek i bezpieczne utrzymanie.
Nie chodzi o satysfakcję ale o fakty-wszystko się kiedyś kończy-nawet najlepsza formuła kiedyś się wyczerpuje!
A czy się utrzymamy czy nie-tego nikt nie wie