W niedzielę, 7. sierpnia o godz. 18:00 Piast na Łazienkowkiej zmierzy się z Legią. Będzie więc to starcie mistrza z wicemistrzem Polski z poprzedniego sezonu.
W Warszawie pewnie jeszcze nikt o Piaście nie myśli. W środę bowiem Legia rozegra rewanżowe spotkanie w III rundzie eliminacji Ligi Mistrzów. Jeśli mistrz Polski przejdzie tę przeszkodę to awansuje do IV rundy, jednocześnie zapewniając sobie już grę w fazie grupowej Ligi Europy. Bez wątpienie więc europejskie puchary są priorytetem dla drużyny prowadzonej przez Besnika Hasiego i w tym Piast może upatrywać swojej szansy w niedzielnym pojedynku.
Gliwiczanie z Kielc wrócili mocno poobijani. Najbardziej ucierpiał Radosław Murawski, który musiał korzystać z pomocy medycznej – Wszystko jest już w porządku. To było tylko draśnięcie nogi, więc nic poważnego. Trochę odczułem starcie z przeciwnikiem, ale najważniejsze, że nie okazało się to niczym poważnym i nie wyeliminuje mnie to z kolejnych spotkań czy nawet treningów – mówi „Muraś”
Liczyć jednak tylko na to, że legioniści będą zmęczeni lub ich trener będzie oszczędzał swoich najlepszych zawodników, jeśli drużyna awansuje do IV rundy, na pewno nie można. Piast poprawił się w grze obronnej, ale bez konstruowania akcji ofensywnych i strzałów na bramkę, zwycięstw nie będzie. Dobitnie pokazało to starcie z Koroną. Zdaniem Pietrowskiego z każdym, kolejnym spotkaniem gra będzie wyglądać lepiej. – Nasza gra coraz bardziej się zazębia, ale to oczywiste, że nie jest taka sama jak przed sezonem, bo ciągle się dostosowujemy do tego, co mamy. Teraz zagraliśmy drugi mecz tą samą jedenastką. Na pewno przed potyczką z Legią zdążymy nabrać więcej świeżości, która pozwoli nam zaprezentować się jeszcze lepiej. Wierzę, że z kolejnych spotkań będziemy wychodzić zwycięsko, a przynajmniej mogę zapewnić o tym, że włożymy w to całe nasze serca – przekonuje pomocnik Piasta.
Przy Okrzei zdają sobie sprawę, że nawet najlepsza gra w obronie i pomocy nie będzie przekładać na gole, jeśli nie będzie miał kto strzelać. W najbliższych dniach ma się pojawić napastnik, który wzmocni siłę ognia niebiesko-czerwonych.
Zawodnicy Piasta wtorek mieli wolny. W środę więc rozpoczną operację Legia Warszawa. Bez wątpienia zawodników nie trzeba motywować na ten pojedynek. To okazja nie tylko na zdobycie punktów, ale też na rewanż za porażkę w lidze w poprzednim sezonie.
opracowanie: piast.gliwice.pl
Cyt. za piast-gliwice.eu






















Czy piłkarze Piasta są kondycyjnie przygotowani do sezonu. W ostatnim meczu po końcowym gwizdku sędziego część piłkarzy usiadła na murawie, wyglądali na zajechanych.
Piłkarze są kondycyjnie przygotowani do sezonu dokładnie tak jak zarząd do transferów przed sezonem ? Oby nie.
dokładnie masz rację aleeeee w końcówce meczu nie było chaotycznej obrony jak z Płockiem. Posiadanie piłki było 59 : 41 po naszej stronie. Tak oczywiscie Korona była, jest słaba ale za to gralismy na wyjeździe więc są plusy i minusy. Czekamy na napastnika….
Ale ktoś przygotował druzyne do sezonu ? Chyba to trener Latal jest za to odpowiedzialny, tak czy nie?
a Necek gdzie byl za co jest odpowiedzialny
Necek jak wiemy jest odpowiedzialny za 70 % zeszlosezinowego sukcesy. Logicznie rzecz biorac te 30 % za ktore odpowiedzialny byl trener Latal to poprostu zepsucie wszystkiego co dobre. Miedzy innymi nauczyl w tych marnych 30 % pilkarzy jak maja zapomniec to czego nauczyl ich prawdziwy ojciec sukcesu Necek. Taka chyba kogike stara sie wpajac nam zarzad. Pozdrawiam
Wiecie co to jest smieszne. Obrazliwe posty slazaka sa puszczane a moje bez jakichkolwiek slow majacych na celu kogos obrazic nie sa puszczane.
Dla niektórych tutaj Latal nie ponosi odpowiedzialności za przygotowanie Piasta do sezonu. No tak Latal jest jedynym ojcem sukcesu, a reszta tylko nie on jest winna wszystkiemu co niedobre. Sami znawcy piłki i wyznawcy boskiego Latala.