Wicemistrza już mamy, o majstra zagramy!

piast-lechia-radoscPiast Gliwice pokonał na wyjeździe Ruch Chorzów  3:0 i zapewnił sobie tytuł wicemistrza Polski!

To jednak nie koniec. W Gdańsku – Lechia pokonała Legię i dzięki temu Piast zrównał się punktami z Legią, a to oznacza, że gliwiczanie mają jeszcze realne szansę na tytuł mistrzowski, choć nie wszystko od nich zależy.

Radosłav Latal z wyboru i konieczności na ten mecz dokonał czterech zmian w wyjściowym składzie. W pierwszej jedenastce zabrakło Vacka, Mraza, Szeligi i Maka. Pojawili się  za to Mokwa, Moskwik, Murawski i Barisić.

W przypadku zwycięstwa, Piast zapewniłby sobie już dziś tytuł wicemistrza Polski. Ruch grał przede wszystkim dla kibiców. Gliwiczanie, choć grali z najsłabszym w tym roku zespołem, to faworytami nie byli, choćby z tego powodu, że  ostatni raz komplet punktów z terenu przeciwnika przywieźli w listopadzie 2015 roku.

Już w 50 sekundzie Żivec wpadł w pole karne, zagrał do Nespora, ale w porę zablokowali jego strzał obrońca Ruchu. Gdyby  czeski napastnik to  wykorzystał, byłaby to najszybciej strzelona w tym sezonie bramka.   Chorzowianie po raz pierwszy zagrozili  bramce Piasta w 6 minucie, kiedy to wykonywali najpierw rzut wolny, a potem róg. Zaraz potem Bukata dryblingiem minał wpolu karnym trzech zawodników Ruchu, strzelił z 12 metra, ale świetnie zachował się Skaba, broniąc to uderzenie.  W 11. min po zagraniu Nespora – Żivec strzelał głową, ale też prosto w bramkarza Ruchu. Za chwilę Stępiński sprawdził formę Szmatuły. Cały czas mecz ten był wyrównany i dość otwarty. Obie strony bowiem dość łatwo i szybko przemieszczały się pod pole karne rywala, ale akcje kończyły się na 16 metrze. W 25. min Skaba zagrał wprost  pod nogi Żivca, który z 15 metrów  nie trafił jednak w  bramkę.  W 36. min Murawski odebrał piłkę w środku boiska, zagrał do Nespora, a ten do Barisicia, który otworzył wynik tego meczu. W 39.min chorzowianie mieli okazje na wyrównanie. Podgórski urwał się lewą stroną, zagrał na głowę Lipskiego, ten strzelił, ale trafił prosto w twarz Stępińskiego. Końcówka pierwszej połowy zdecydowanie należał  już do Piasta. Nespor i Barisić siali popłoch w szeregach  obrony Ruchu. W doliczonym czasie już gry jednak to gospodarze mieli wyborna okazję na zdobycie gola. Stępiński strzelał z 3 metrów, ale kapitalnie wybronił to Szmatuła

Na drugą połowę nie wyszedł już Stępiński, który z podejrzeniem wstrząśnienia mózgu pojechał do szpitala. Na murawie za to zameldował się Murawski, który grał z blokadą barku. przez 10 minut na murawie było względnie spokojnie. W 54 min, po dośrodkowaniu Monety – Surma strzelał głową, ale skierował piłkę obok bramki. Po godzinie gry Radoslaw Latal zaczął puszczać do boju rezerwowych zawodników.  Gliwiczanie  nie forsowali już tempa, a wręcz przeciwnie, zaczęli szanować piłkę i przetrzymywać ją jak najdłużej. Ruch zresztą też nie kwapił się do jakiś frontalnych ataków.  Mecz zrobił się nudny, ale nie liczył się styl, tylko wynik. Czym było bliżej końca spotkania, tym częściej w posiadaniu piłki byli chorzowianie. Zawodnicy Piasta ograniczali się już tylko do obrony, a jak nadarzyła się okazja, to od razu  wybijali piłkę do przodu na aferę. Czasem jednak i tak trzeba grać.  Przyszła 84. min Pietrowski zabrał piłkę Efirowi, zagrał do Nespora, który wyszedł sam na sam i  sytuacji tej nie zmarnował. 2:0 przesądzało już o tym, że Piast wygra i w niedzielę powalczył o tytuł mistrzowski, bo Legia przegrała w Gdańsku z Lechią.  Chwilę przed końcem regulaminowego czasu gry Bartosz Szeliga ustalił wynik spotkania po podaniu od Martina Nespora.

11 maja 2016, 20:30 – Chorzów, ul. Cicha 6
Ruch Chorzów –   Piast Gliwice 0:3 (0:1)
Bramki:
0:1 – 34` Josip Barišić,
0:2 —  84` Martin Nešpor,
0:3 – 89` Bartosz Szeliga

Ruch: 84. Wojciech Skaba – 15. Martin Konczkowski, 51. Rafał Grodzicki, 2. Mateusz Cichocki, 20. Marek Szyndrowski – 19. Tomasz Podgórski (67, 72. Przemysław Bargiel), 4. Łukasz Surma (76, 8. Artur Lenartowski), 22. Łukasz Hanzel, 10. Patryk Lipski, 13. Łukasz Moneta – 18. Mariusz Stępiński (46, 11. Michał Efir).

Piast: 1. Jakub Szmatuła – 88. Uroš Korun, 5. Marcin Pietrowski, 91. Hebert – 22. Tomasz Mokwa, 82. Martin Bukata, 9. Radosław Murawski (55, 77. Igor Sapała), 90. Josip Barišić (59, 26. Bartosz Szeliga), 12. Saša Živec (86, 21. Gerard Badía), 11. Paweł Moskwik – 16. Martin Nešpor.

żółta kartka: Moskwik.

sędziował: Mariusz Złotek (Stalowa Wola).

widzów: 7403.

 

25 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
eladez

tak to jest jak pisze się komentarz przed końcem meczu :))) nasi wygrali 3:0 a nie 2:0 jak piszecie, brawo nasi, w niedzielę powinno braknąć biletów i tak trzymać

zbulwersowany

Kurwa mać 2 do 0 ?

litości

Wygraliśmy 0:3 a nie 0:2 🙂

Darek

Dobrze że wszystko rozstrzygnie się w niedzielę:) CŻPG!!!

PIASTOL

Gramy o mistrza!!!GKS gramy o mistrza!!!Przychodzimy w niedzielę podziękować naszym chłopakom!Co za sezon!Dobrze że bilet już kupiłem.

nokoments

ech kurwa, wiedziałem, że ten syf z Cracovią zaboli nas na koniec…
Ruch ewidentnie robił dzisiaj wszystko, żeby nam pomóc.
Zagłębie też teoretycznie może być uprzejme, bo ma zaklepane puchary.
Niestety Pogoń również o nic nie gra, więc nie spodziewałbym się cudów z ich strony w Warszawie…

litości

Grają o prestiż, pokonać czy zremisować w ostatniej kolejce na Ł3, zawsze jakaś osłoda. A przyczynić się do numeru stulecia, może ich zwabi ? szanse mają, fajny wynik z pasami dziś zrobili, a legła bez prjovica, lewczuka i wygląda, że bez guilerme. Oby im się chciało ?

Marek

Pogoń nie tylko o nic nie gra,ale trzyma z Legia. My wygramy ale niestety,nie wszystko zależy od nas. Ale i tak jest SUPER!

litości

chyba inne mecze oglądaliśmy, ruch robił wszystko, żeby nam pomóc? gdyby nie Szmatuła to aż strach myśleć a w drugiej połowie tradycyjnie Piast przestał grać i zawał przez pół godziny jak widziałem co robią.

Teggs

Sprostowanie: Subiektywnym okiem Ruch nie wywierał presji że walczy o zwycięstwo.

RAV 1979

dokładnie też tak uważam że Pogoń nie zagra na 100% ale przynajmniej w ległej się po boją do ostatniej godziny.

RAV 1979

gdyby nie mój wyjazd do Holandii jutro rano do pracy na bank bym był na meczu, ale będę dopingował naszym na necie. Kibicujcie za mnie na meczu i wszyscy na stadion. Pozdrawiam serdecznie.

scorpio

Dziękuję Wam wspaniali chłopacy.
Piast Gliwice Całe Życie!

robert

dzieki chlopaki,cokolwiek bedzie w niedziele wielkie dzieki,nie myslalem ze takiego czegos dozyje,a w niedziele bedzie bal!!!!!!!!!!!!!!!!

BenekPG

Marzenia się spełniają. Rzadko, bardzo rzadko, ale się spełniają. Panie Boże, wdziej niebiesko-czerwony szalik w niedzielę!

litości

jak na razie nasz scenariusz się spełnia 🙂

PIAST

Kibice z Lubina może i chcieliby żeby Piast był MP ale piłkarze będą walczyć o 3 miejsce i nie ma co liczyć na grę zachowawczą co innego Pogoń oni graja o nic

JanCor

Legię może dopaść efekt Podbeskidzia jedni mieli już mieć utrzymanie,drudzy po meczu z Piastem przymierzali koronę na głowie. A tu znowu trzeba walczyć.
Do niedzieli.

zbulwersowany

Ale największym bohaterem jest trener Latal że tak mu się udało poukładać Piasta , za to wielkie dzięki .

kristof

jakoś dziwnie jak tu nie widać kibiców gornika,chyba sie żle mają

seal

Może podpadnie wielu z was ale w tym roku żadna drużyna nie zasłużyła na mistrza. Ale marze o tym by to był Piast.

litości

a ja uważam, że to legła nie zasłużyła z tym swoim budżetem, wartością, doświadczeniem a my kopciuszek co w zeszłym sezonie walczył o utrzymanie, w przerwie przeszedł totalny remont szatni, postawił się wszystkim i zagrał jak z nut. właśnie przez brak doświadczenia i takie wtopy jak ta z żabami, z lechią, z lubinem, z pogonią i ległą na zakończenie nie dała nam 100% MP ale jeżeli w niedzielę wygramy i legła wygra to będziemy mieć na koniec sezonu równą liczbę punktów, taką samą ilość zwycięstw będzie nas różnił stosunek JEDNEGO remisu do porażki. koronę dostanie wtedy legła ale to my na nią będziemy zasługiwać milion razy bardziej.

VacaVacek

A ja proszę i apeluje do „młynowego/młynowych” PAMIĘTAJCIE o naszym trenerze podczas ostatniego meczu ! Zawdzięczamy mu tyle … a nie skandowaliśmy jeszcze jego nazwiska! Może nie jest to Perez, który był „ziomkiem” ale gość tworzy nam Piasta ze snów !
A

MACHOŃ

TORCIDA&PIAST GLIWICE TO KIBICE NA CAŁE ŻYCIE POZDRO DLA WAS ABY WAM SIE UDAŁO LOLOLO LOLOLO

Piastol

Naciagamy budżet ekstraklasy na koszty 😉 Muszą zamówić dwa puchary MP na niedzielę.Ten nasz bedzie w klubie zamknięty w szafie pancernej.A po meczu? Jesli go nie zdobedziemy to Skrzynka wody ognistej za zdjęcie pucharu z napisem PIAST GLIWICE MISTRZ POLSKI 2015/2016 🙂 🙂 🙂