Piast w tym sezonie na wyjazdach radził sobie średnio. Pokonując 3:0 Ruch Chorzów odniósł jednak najwyższe zwycięstwo na boisku przeciwnika w sezonie 2015/16
Radoslav Latal – (Piast):
– Przyjechaliśmy do Chorzowa, zdając sobie sprawę, że gonią nas rywale. Chcieliśmy więc tutaj zrobić jak najlepszy wynik i to się udało. Zagraliśmy dobrze, zrealizowali wszystkie założenia taktyczne. Z tego się bardzo cieszę, za wyjątkiem sytuacji z 45. minuty, kiedy Stępiński mógł doprowadzić do remisu, ale na szczęście wszystko się dla nas dobrze skończyło. Chciałbym pochwalić całą drużynę za to, że trzymała się ustaleń taktycznych. Cieszę się i jestem dumny z zespołu, że udało nam się osiągnąć taki wynik. W ostatnim meczu damy z siebie wszystko i będziemy walczyli do końca.
Waldemar Fornalik – (Ruch):
– Nie był to dobry mecz w naszym wykonaniu i taka jest prawda. Na początku to wyglądało tak, że to my jesteśmy bardzo spięci, bo gramy o jakieś zaszczyty. Piast grał swobodniej i był bardziej zdeterminowany. Nam ten początek za bardzo nie wychodził. Nie ujmując niczego grze gości, podarowaliśmy mu te bramki, bo wszystkie padły po naszych ewidentnych błędach. To jest takie zastanawiające, bo skąd taka ilość błędów? Kluczowym momentem był koniec pierwszej połowie, gdy Mariusz Stępiński miał bardzo dobrą sytuację. Gdybyśmy w tym momencie wyrównali, to ten mecz mógłby się inaczej potoczyć. Później staraliśmy się, próbowaliśmy, ale zbyt wielu klarownych okazji nie mieliśmy. Piast bronił się bardzo solidnie i ciężko było nam dochodzić do sytuacji. Chcieliśmy pożegnać się z kibicami dobrym rezultatem, takiego nie było. Trzeba będzie wyciągać wnioski i poprawiać to wszystko na przyszły sezon.Opracowanie: piast.gliwice.pl






















Jeśli Pogoń w Warszawie wygra a Lechia z Cracovią zremisują to Pogoń zagra w el. Ligii Europy bo Pogoń była wyżej od tych drużyn w rundzie zasadniczej. Oczywiście Piast musi wygrać z Lubinem a Legia stracić co najmniej 2pkt żebyśmy majstra mieli. Także Pogoń jeszcze ma jakieś szanse to może nie podłożą się ległej.
Jeśli Lechia zremisuje z Cracovią, to w pucharach zagra Cracovia, bo będzie miała 34 punkty, Pogoń w przypadku zwycięstwa może mieć maksymalnie 33, więc niestety do Warszawy jedzie grać o pietruszkę…
Dodatkowo wszyscy piszą, że Pogoń się podłoży Warszawce, a Czerczesow przegrał dzisiaj celowo, żeby oszczędzić wszystkich najważniejszych graczy na niedzielę.
Nie wygląda to dla nas za różowo, ale cuda się przecież zdarzają.
Rzeczywiście. Sry za niedopatrzenie. Nie mniej jednak najważniejsze jest nasze zwycięstwo i strata punktów Ległej.
Ajax stracił mistrzostwo zremisował z przedostatnia drużyną, tez grająca o nic …. ale Lubin chce medale więc nie odpuści. Oby nie było tak że Legia nie wygra i my tez nie, to byłoby najgorsze
Legia ma, mimo ambicji Piasta, lepszą drużynę i kilka razy większy budżet. Piast osiągnął w tym sezonie i tak bardzo dużo, za co należą się władzom miasta, kierownictwu klubu, sztabowi szkoleniowemu, współpracownikom i zawodnikom wielkie brawa. Grać trzeba oczywiście do końca, próbując pokonać Zagłębie Lubin, jednak szanse na tytuł MP są mało realne. I choć cuda się zdarzają, lepiej liczyć na siebie i budować konsekwentnie drużynę przyszłości. Bo cóż z tego, że uda się wygrać jeszcze parę meczów ale co dalej? Kiedyś szczęście się skończy, zacznie się seria porażek i wtedy ?na szybko? zacznie się łatanie dziur, dobrzy zawodnicy zaczną grać kiepsko, dotacje się mogą szybko skurczyć, ich przeciwnicy stać się nieznośnie głośni, trener może zostać zwolniony, a za nim odejdzie kilku zawodników. Lepiej zatem się nie ?porywać z motyką na słońce?, a zacząć spokojnie budować lepszy zespół wzorem wielkich, światowych drużyn, podtrzymując wszystkie pozytywne dotychczasowe działania, jak szkolenie młodzieży w szkółkach, poszukiwanie młodych talentów w usystematyzowany sposób, pozyskiwanie sponsorów i inne. To jest jedyna droga do budowy silnego klubu na lata. A więc zamiast emocji i gorących głów, rozważne planowanie poparte codzienną pracą. A będzie z tego w efekcie dużo więcej radości i satysfakcji!
jebnij się gościu w łeb!!!tak to możesz pisać po weekendzie a nie kilka godzin apo wygranym meczu. Jest pięknie! szacun za to co osiągnęliśmy, o co zaraz deprecjonować największy nasz sukces???? mamy w niedzielę wygrac i to jest priorytet!
Myslalem ze nie powiem tego ale jak brać przykład od najlepszych to myślę tutaj o Zagłębie Lubin i o jej akademia. To jest przyszłość…
Mam tylko nadzieję,że Pogoń się nie podłoży pod Legie.
to jest pewne tak samo jak to, że umrzemy. Nie ma się czym podniecać tylko cieszyć niezmiernie 2. miejscem, bo to jest i tak bardzo wielki sukces.