Ruch – Piast, analiza szans

ruch-piast2016W środę o godz. 20:30 Piast zmierzy się w Chorzowie z Ruchem. Nie jest to mecz bez znaczenia dla drużyny Radoslava Latala.

Gliwiczanie powinni wygrać, aby mieć pewność, że zakończą sezon na drugim miejscu. Jeśli tak się nie stanie, a komplety punktów zdobędą Cracovia i Zagłębie, to wtedy tytułu wicemistrzowskiego Piast  będzie bronił w meczu z Lubinem. Z drugiej strony niebiesko-czerwoni  wciąż mają matematyczne szanse na pierwsze miejsce. Stanie się tak, jeśli Legia nie wygra w ostatnich dwóch spotkaniach, a Piast zdobędzie komplet punktów . Teoretycznie do tytułu mistrzowskiego wystarczyłyby cztery punkty, ale pod warunkiem że stołeczna drużyna przegrałaby te dwa ostatnie mecze. Biorąc jednak pod uwagę fakt, że w stolicy pilnują już, aby Legii nic złego się nie stało, takie rozwiązanie wydaje się mało prawdopodobne.

Ruch, po podziela na grupy gra słabo. Chorzowianie po 30. kolejce zdobyli tylko dwa punkty.  Zremisowali jednak u siebie z Legią. Na dodatek na Cichej zjawi się komplet widzów, którzy będą gorąco wspierać gospodarzy. Ruch na pewno będzie chciał ten sezon zakończyć mocnym akcentem.

Piast natomiast na boiskach rywali  po przerwie zimowej radzi sobie kiepsko. Gliwiczanie jeszcze ani razu nie wygrali na wyjeździe.

Oba zespoły przystąpią do tego meczu osłabione. W zespole Ruchu zabraknie Michała Koja. Obrońca pauzuje za czerwoną kartkę. Zastąpić go ma Marek Szyndrowski. Nie zagrał też Paweł Oleksy, który leczy kontuzje.

W drużynie Piasta nie zagra natomiast Kamil Vacek, który tym razem pauzuje za nadmiar żółtych kartek. W wyjściowym składzie ma się natomiast już zameldować Radosław Murawski, który dostał zezwolenie od lekarza na grę.

Miejmy nadzieję, że Radoslav Latal pozwoli zagrać w ataku  razem parze Barisić – Nespor.  Gdy obaj zaczynają mecz, to Piast zazwyczaj wygrywa.

Najgroźniejszym zawodnikiem Ruchu jest Mariusz Stępiński. Snajper „niebieskich” w tym sezonie strzelił już 15 bramek.  W ostatnich meczach  w podstawowym składzie grają też Tomasz Podgórski i Łukasz Hanzel, byli piłkarze Piasta. Obaj walczą o nowe kontrakty, więc na pewno będą chcieli pokazać się z jak najlepszej strony.

Sędzia tego spotkania będzie Mariusz Złotek ze Stalowej Woli. W tym sezonie gwizdał już Piastowi w zwycięskim meczu z Lechem Poznań.

Biorą pod uwagę wszystkie te aspekty,  szansę obu zespołów należy ocenić 50/50. Mam jednak nadzieję, że już dziś Piast zapewni sobie wicemistrza Polski, a w niedzielę w meczu z Zagłębiem tylko potwierdzi, że w pełni na to zasłużył.

Opracowanie piast.gliwice.pl

18 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
seal

Remis byłby dobrym wynikiem bo Zagłębie nas już nie przegoni. Najważniejsze zeby utrzymać ta druga pozycje do końca sezonu.

seal

Musimy zagrać wyrachowany futbol i bronić remisu jak sie tylko da nie ma sensu liczyć na cud ze prześcigniemy Legie.

BenekPG

A ja uważam, że trzeba ryzykować i grać o pełną pulę. Trzeba Ruchowi wbić szybko dwie bramki i będzie pozamiatane.

JanCor

A potem sobie pluć w brodę jak byśmy z Ruchem …

sadako

Mogę się założyć, że z rewelacyjne go sezonu, zostanie czwarte miejsce… taki los frajera!

Marko

Brak Vacka to nie osłabienie, to DAR OD LOSU, Vacek ostatnio gra jak patałach, dodatkowy zawodnik przeciwnika!

BenekPG

Patałacha poszukaj sobie w rodzinie.

litości

grać o pełną pulę, agresywnie i zdecydowanie, nie widzę innego wyjścia. jesteśmy Piastem, rewelacją tego sezonu, bronienie remisu nie mieści się w moim sportowym poczuciu honoru :). tym bardziej, że nie jest to mecz z drużyną w zajebistej formie. tylko czy psycha doszła do siebie i czy Muraś w100% zdrowy?

Bodzio

W Ruchu grają też młode wilczki na wypożyczeniu z Ległej,jest Stępiński,który będzie chciał potwierdzić ,że postawiono w Wa-wie na właściwego człowieka.No i na koniec,a może na początek jest PODGÓR-może też będzie chciał pokazać kły swoim byłym pracodawcom.No i jeszcze jedno-cierpliwość w Chorzowie już się skończyła-ostatni wygrany mecz miał miejsce w listopadzie .Jest idealny moment żeby komuś dokopać-taki skopany,liżący rany przeciwnik jest idealny.Jeżeli dzisiaj Lechia wygra nawet 10:0 to i tak w sobotę Pogoń rozłoży nogi,chociaż nawet nie musi.Legła-jak śledzie postawią opór zrobi z nich po prostu paprykarz szczeciński.Też bym chciał by było inaczej,ale się po prostu nie da! Myśmy swoją szansę na MP przepiepszyli frajerskimi stratami,frajerskimi bramkami.Spokojnie do Wa-wy mogliśmy jechać z bezpieczną przewagą i nawet ten łomot niczego by nie zmienił,oprócz oczywiście dobrego samopoczucia.Dzisiejszy mecz to duża zagadka,do końca nie wiadomo jak zachowa się Ruch, a przede wszystkim co naszym siedzi w głowach.A głowa w sporcie jest najważniejsza!

JanCor

To nie Legia grała wspaniale tylko my cienko wyglądaliśmy.
Ten mecz zamazuje obraz sytuacji.
Co do meczu nie szkodzi go wygrać. same pozytywne rzeczy z tego bedą.

SLAZAK

Wydaje sie ze tym razem brak Vacka bedzie dobrym rozwiazaniem, a nie oslabieniem Piasta.Vacek tylko teorretycznie jest najlepszym zawodnikiem ,Realnie juz od dawna gra slabo , I nie ma wiekszego pozytku z jego gry.

Kurak

Vacek w meczu z Lechem do momentu czerwonej kartki był naszym najlepszym zawodnikiem. Bez niego nie wrócilibysmy z punktem z Poznania. A po 2 tygodniach w meczu z legia wyglądał jak cień siebie samego. Mam nadzieję że to jednorazowy słabszy dzień i w meczu z Zagłębiem będzie naszym silnym punktem.

seal

Benek z zabolami tez byliśmy faworytem a dostaliśmy piątkę. Na wyjazdach jesteśmy cieniutcy. Zagrać jak Atletico.

PIAST

wiadomo kazdy wynik jest mozliwy, ale piłkarsko teoretycznie jestesmy lepsi tak jak Legia od nas, bo kto niby z Ruchu miałby miejsce w naszej 11 – nikt

sadam

Zapomnijmy o tytule, mecz decydujacy byl w Warszawie a tam nawet uwzgledniajac sedziego Marciniaka wypadlismy bardzo slabo. Remis z Ruchem nie bedzie zly, a wicemistrzostwo to i tak wielki sukces.

Bodzio

W Warszawie to miał być prawdziwy egzamin dojrzałości-egzamin z taktyki,egzamin ze sfery mentalnej,oraz typowo sportowej.Przerżnięty został we wszystkich tych aspektach.Ocena:niedostateczna.Jedynie kibice nie zawiedli i stanęli na wysokości zadania.Ja zresztą do dzisiaj nie mogę pojąć jak z tak dziurawą jak ser obroną zaszliśmy tak daleko.Jeżeli nie będzie radykalnych wzmocnień w tej formacji to ten przyszły sezon pucharowo-ligowy może być nieciekawy.Kuźwa-brakuje mi tego optymizmu co ma np.Benek.Może faktycznie jeszcze nie wszystko stracone?Może za pare dni będziemy tu świętować nasze wielkie spełnione marzenie?Oby…

BenekPG

Zapomnijmy o Warszawie. Było, minęło. Oni też pewnie już nie rozpamiętuję 1-3 w zeszłym roku w Gliwicach…

Darek

Jest 0:1 i na Lechii 1:0 jest dobrze 🙂