Jarosław Kaszowski przeszedł z Piastem od „B” klasy do Ekstraklasy.
Teraz pracuje w klubie. Nikt nie ma wątpliwości, że „Kasza” wolałby być z drużyną na boisku, ale będzie kibicował z perspektywy trybun. Czym może, jego zdaniem Radoslav Latal zaskoczyć Legię?
– Składem… Do drużyny wraca Kamil Vacek, możliwe są również inne roszady. Legioniści nie będą wiedzieli dokładnie, w jakim składzie Piast rozpocznie starcie. A zmiennicy mogą też odegrać kluczowe role. Chociażby Mak z Lechią wszedł na ostatnie minuty i trafił do siatki – mówi Kaszowski w rozmowie z katowickisport.pl
Przed sezonem wszyscy pukali by się w głowę, mówiąc, że Piast może na łazienkowskiej wygrać, ale w tym sezonie gliwiczanie jeszcze z Legią nie przegrali. Leicester w Anglii udowodnił też, ze nie zawsze pieniądze i gwiazdy decydują o tytule mistrzowskim.
– Piast na pewno nie przestraszy się drużyny ze stolicy. W grudniu w poprzednim meczu przy Łazienkowskiej w wielu momentach przeważał. Ich stać, by zdominować Legię. Jeśli zespół dalej będzie miał włączony piąty bieg, pokona silnego rywala. Spodziewam się w Warszawie twardego meczu, ale ekipa Latala umie przyjąć trudne warunki gry – przekonuje „Kasza”.
Czyli to Piast więc zdobędzie mistrzostwo?
– Bardzo chciałbym, ale wygrana na Legii nie będzie równoznaczna ze zdobyciem tytułu. Czekać ich będą jeszcze starcia z Ruchem i Zagłębiem i bardzo łatwo można się w nich potknąć. Gliwiczanie mogą zepsuć święto Legii, czyli stulecie klubu. Ale nawet jeśli zostaną wicemistrzem Polski, to będzie ich ogromny sukces – podkreśla ikona klubu z Okrzei.
Cały wywiad znajdziecie na katowickisport.pl (TUTAJ)






















Chyba miało być: W tym sezonie jeszcze Legia nie wygrała z Piastem…
Trzeba błąd poprawić !!! gliwiczanie jeszcze w tym sezonie nie przegrali miało być