Legia Warszawa, zgodnie zresztą z przewidywaniami sięgnęła zdobyła Puchar Polski, pokonując Lecha Poznań 1:0.
Legioniści stracili jednak jednego ze swoich najlepszych piłkarzy. Do końca sezonu nie zagra już Aleksandar Prijović. Napastnik ma złamaną rękę. Były piłkarz angielskiego Northampton Town boisko opuścił tuż przed końcem regulaminowego czasu gry.
W tym sezonie Prijović rozegrał w Ekstraklasie trzydzieści spotkań. Strzelił w nich osiem bramek oraz zanotował dziewięć asyst. Dodatkowo do swojego dorobku statystycznego dołożył między innymi sześć występów Lidze Europy.






















ten mecz finału PP był tak slaby, że aż żal na to było patrzeć. Lech cienki jak parówka, legła nie wiele lepiej, gdyby nie „samobójcza asysta” Linettego to by do końca regulaminowego byłoby 0:0. Z nieobecności lalusia-kucyka się nie cieszę jakoś szczególnie, nie ma ludzi niezastąpionych, Lechia i Pogoń pewnie też się cieszyły, że będziemy bez Vacka a jednak na nic im się to zdało. no ale dobrze, dobrze, że będą mieli mniejsze pole manewru i tak musimy ich po prostu staranować, na to liczę.
Szkoda, że Legia wygrała w regulaminowym czasie gry, dogrywka trochę bardziej by ich sponiewierała, ale trudno. Przy Łazienkowskiej też da się wygrać, Legia ma zadyszkę, co było wczoraj widać.
Prijoviciowi życzę jak najszybszego powrotu do zdrowia, ale cieszę się, że go nie będzie do końca sezonu, ostatnio dużo strzelał i dobrze rozumiał się z Nikoliciem.
Legia nie ma w tej chwili dobrego rozgrywającego, jak Lechia czy Pogoń, więc odciąć skrzydłowych i Nikolicia od piłek powinno się dać.
Mamy dużo czasu, żeby się przygotować do meczu, jestem dobrej myśli.
Z Prijovicem to trudno wyrokować czy to w ogóle będzie osłabienie Legii. Gość jest ostatnio wyróżniającą postacią swojej drużyny i strzela ważne bramki, ale z drugiej strony w całym sezonie ligowym nazbierał ich zaledwie osiem, a Legia z nim w ataku specjalnie nie błyszczy. Hammalainen chociaż wg mnie to piłkarz bardzo mocno przereklamowany, to jednak ma większy zmysł do gry kombinacyjnej.
Brak Prijovicia nie będzie wielkim osłabieniem. Gdyby nie ten przypadkowy gol, facet zagrałby tak jak z Lubinem, gdzie ściągnięto go z boisko po 70 minutach. Nie grał nic – KOMPLETNIE nic. Co do meczu z Legią – jestem pewny, że go wygramy. Nigdy nie byłem taki pewny.
Właśnie, szkoda że tego cieńkiego replikanta z kucykiem nie będzie , są słabsi z nim jak bez niego . A puchar , tragedia poziom gminnego boiska , tylko słoiki mogła ta gra zachwycić .