Szmatuła gotowy na Legię

jakub-szmatula201613 spotkań bez straty gola w sezonie, trzy obronione rzuty karne, szereg wyłapanych sytuacji sam na sam i strzałów.

To skrócony bilans Jakuba Szmatuły, bramkarza, który w tym sezonie zatrzymał już najlepszych napastników. W meczu z Pogonią skapitulował  tylko raz. W 35 min pokonał Wladimir Dawiszliwili, ale po błędzie kolegów z obrony, kiedy to pozwolili bezkarnie przygotować się napastnikowi do strzału.

– Troszeczkę tak to było, bo Dwaliszwili miał dużo czasu, aby strzelić. Złapał mnie potem na wykroku. To był trudny moment, bo Pogoń mogła dostać wiatr w żagle, ale szybko pozbieraliśmy się, strzeliliśmy drugą bramkę i wygraliśmy – podsumowuje pojedynek z Pogonią Szmatuła

To był cięższy mecz niż z Lechią, wszyscy zgodnie twierdzili po końcowym gwizdu sędziego. Pogoń należy bowiem do tych drużyn z którymi  Piastowi  zawsze gra się ciężko. Na dodatek  w głowach podopiecznych Radoslava Latala była już świadomość, że porażka może im zamknąć drogę do tytułu mistrzowskiego.

– Gdybyśmy nie wygrali z Pogonią, to do Warszawy pojechalibyśmy w zasadzie tylko po to, aby powalczyć i pokazać się z jak najlepszej strony –  przyznaje bramkarz Piasta.

Wygrywa cały zespół, tak powtarzają zawsze zawodnicy. Zwycięstwa jednak by mogło nie być, gdyby nie dwie interwencje Szmatuły. Już w 1 min wyszedł on obronną ręką w sytuacji sam na sam, a w doliczonym czasie gry obronił trudny strzał z dystansu.

– Ta z pierwszej minuty była taka niespodziewana, bo Zwoliński wypuścił sobie piłeczkę, poszedłem w ciemno i udało się go zatrzymać. Ostatnia tez była ważna, bo utrzymaliśmy ten wynik. Słowa uznania należą się przede wszystkim chłopakom z pola. Strzelili dwie bramki, zrobili parę fajnych akcji – przekonuje Szmatuła.

Golkiper Piasta pokazał, że wciąż jest w świetnej formie. Pozostali zawodnicy również są w bardzo dobrej dyspozycji. W niedzielę więc możemy się spodziewać prawdziwej bitwy o mistrzostwo Polski.

Opracowanie: piast.gliwice.pl

2 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
kriss Kopernik

Brawo Piast!
Zabole na Kopcu chodza wkur….. na maxa
Dobre wyniki Piastunek spowodowały iż kiedyś Zabolski Kopernik, powoli sie zmienia.

baz

Europejskie puchary będą w Gliwicach a my wciąż nie mAmy sponsora strategicznego. Czego trzeba więcej aby taki się znalazł?