Szmatuła – specjalista od bronienia karnych

jakub-szmatula2016Jakub Szmatuła wiele razy już w tym sezonie pomagał drużynie, broniąc w niesamowitych czasem okolicznościach.

Zawsze jednak dla bramkarza prawdziwym wyzwaniem jest rzut karny. Całkiem niedawno  golkiper Piasta wybronił jedenastkę w meczu z Wisłą Kraków.  Wtedy strzelał jeden z najlepszych snajperów polskiej ekstraklasy – Paweł Brożek.

W minioną niedzielę Szmatuła zatrzymała kolejnego reprezentanta Polski – Sebastiana Milę. W nagrodę został wybrany piłkarzem meczu.

– Udało się dzięki temu utrzymać wynik.  Taka interwencja dodaje otuchy. Nie czuję się jednak bohaterem, bo cała drużyna nim jest. Mnie cieszy to, że po raz 13 w tym sezonie zachowałem czyste konto  – mówił zaraz po meczu Kuba Szmatuła.

szmatula-piast-lechiaBramkarz nie chciał jednak zdradzić, jak wyczuł intencje Mili

– Niech to pozostanie moją tajemnicą –  śmiał się Kuba.

Chwilę później to Piast miał jedenastkę po tym jak, w polu karnym faulowany był Mraz. Niespodziewanie  piłkę na 11. metrze ustawił Mateusz Mak.

– Byłem pewien, że Mateusz to wykorzysta. Na treningach pewnie strzela gole z 11 metrów – zdradza Szmatuła.

Czym było bliżej końca tego ciekawego spotkania, tym więcej pracy miał bramkarz Piasta.

– Nasz rywal może w pierwszej połowie nie stworzył sobie zbyt wielu klarownych sytuacji, ale za to w drugiej części gry je miał. W każdym razie udało nam się wybronić i odnieśliśmy cenne zwycięstwo – zaznacza  Szmatuła.

Dodajmy, ze był to już trzeci rzut karny w tym sezonie wyłapany przez bramkarza Piasta.  Jesienią obronił bowiem jedenastkę wykonywaną przez Wojciecha Kędziorę.

Przed paką Latala kolejna batalia. W niedzielę do Gliwic zawita Pogoń Szczecin.

– W meczu z Lechią pokazaliśmy, że trzeba się z nami liczyć. Nasza gra napawała optymizmem zresztą już w Poznaniu. Mamy teraz tydzień, aby dobrze przygotować się  do spotkania z Pogonią. Musimy mieć przede wszystkim chłodne głowy i z pewnością przystąpimy do tego meczu optymalnie skoncentrowani  i z wiarą, ze będzie dobrze – przekonuje Kuba Szmatuła.

piast-lechia-akcjaPiast u siebie jest mega mocny. Tylko jednej drużynie udało się zdobyć twierdzę Okrzei. Co takiego jest magicznego w tym stadionie?

– To, co pomaga nam wygrywać u siebie, to z pewnością doping kibiców. W meczu z Lechią byli bardzo głośni. Poza tym na swoim obiekcie czujemy się jak w domu i jesteśmy na nim jak jedna wielka rodzina – podkreśla na koniec nr 1 gliwickiej bramki.

opracowanie piast.gliwice.pl

 

3 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
leicester

Warto przypomniec, ze to trzeci rzut karny obroniony przez Kube.
Na jesieni Kuba obronil rzut karny wykonywany przez …. Wojtka Kedziore w szalonym meczu z Termalica w Niecieczy.

BenekPG

Piękny sezon Kuby. Jestem pewny, że zostanie wybrany na bramkarza roku.

baz

Zadziwia ten facet. Gra dobrze, utożsamia się z klubem, tak długo czekał na swoją szansę a oni mu dali kontrakt na 1 rok.