Kibice, którzy oglądali mecz Piasta z Lechią na żywo na stadionie przy ul Okrzei, co rusz wwybuchali złością, jak sędzia tego spotkania – pan Krzysztof Jakubik co chwilę przerywał grę.
Praktycznie każde starcie dwóch zawodników skutkowało przewinieniem. W efekcie sędzia podyktował aż 42 faule. Zakładając, że każde przewinienie to 30 sekund przerwy, to aż 20 minut uciekło obu drużynom.
Średnio w meczu liczba fauli nie przekracza 30. A dla przykładu w spotkaniu Piast – Jagiellonia, łącznie rzutów wolnych zawodnicy obu zespołów wykonywali 20.
Czy sędzia sprawiedliwie gwizdał obu stroną? Statystyki zdają się temu przeczyć. Zawodnicy Piasta bowiem popełnili aż 27 fauli, a gracze Lechii 15. Dodajmy, ze arbiter pokazał w meczu tylko trzy żółte kartki. Częste przerywanie gry to też sposób na to, aby wybić drużynę z rytmu. Nie przeszkodziło to jednak gliwiczanom wygrać przekonywująco, bo 3:0.
Statystyki za ekstraklasa.org






















to co odstawiał sędzia to była jakaś porażka, miałem wrażenie, że połknął gwizdek i bez gwizdania nie może oddychać, a oddychał tylko w stronę Piasta. Ciekawe kto jutro będzie sędziował ległą w Lubinie no i nas w niedzielę.
Możliwe, że trochę przesadził z gwizdaniem, ale tak właśnie trzeba grać. Ostro, agresywnie, zdecydowanie. Futbol to nie balet ani snooker. Delikatnością to można ugrać spadek.
Na huj drążyć temat?! Są 3pkt i dziękuję. Udowodnimy „niewienym” na boisku!
macieeeek: Kolega nie wie po co jest krytyka? Jeżeli ktoś nas oszukuje, to może mamy mu jeszcze dziękować? Na Dzikim Zachodzie pewnie by od razu oszusta zastrzelono ale w cywilizowanym świecie stosuje się inne formy protestu, z których jedną jest krytyka. I należy jej tak długo używać, jak długo mają miejsce nieprawidłowości!