Lechia rozgromiona w Gliwicach!

piast-lechia-radoscPiast Gliwice, mimo że musiał radzić sobie bez Kamila Vacka pewnie pokonał Lechię Gdańsk 3:0.

Bramki dla niebiesko-czerwonych zdobyli Uros Korun. Mateusz Mak (rzut karny) i Josip Barisić. W 80 min Sebastian Mila nie wykorzystał jedenastki dla Lechii Gdańsk.

Tak, jak się spodziewano w miejsce pauzującego za czerwoną kartkę Kamila Vacka w środkowej strefie boiska pojawił się Bukata. Na lewej pomocy natomiast Szeligę zastąpił Pietrowski, a na prawym skrzydle od początku  zagrał Żivec.

Po dwóch remisach gliwiczanie nie mogli już sobie pozwolić na kolejną stratę punktów, jeśli jeszcze chcieli liczyć się w grze o mistrzostwo.  W tej sytuacji w ataku od początku zagrała para najskuteczniejszych napastników Piasta: Barisic i Nespor. To miało dać wygraną. Gdańszczanie przyjechali jednak do Gliwic z takim samym zamiarem. Zanosiło więc, że będzie to otwarty i ciekawy pojedynek.

Mecz zaczynali goście i już w 2. minucie wywalczyli pierwszy rzut rożny. Bez większych problemów gliwiczanie przejęli jednak piłkę. Za chwilę Wawrzyniak zapędził się pod pole karne gospodarzy i dość bezkarnie oddał strzał, który mógł zaskoczyć Szmatułę. Piłka na szczęście nie zmierzała w światło bramki. Piast długo nie potrafił nawet podejść pod pole karne gdańszczan. Dopiero w 12. min Barisić przedarł się lewą stroną, zagrał w szesnastkę, ale i z tym poradzili sobie stoperzy Lechii. Przyjezdni przeważali przede wszystkim w środkowej strefie boiska. W 15. min Nespor niespodziewanie dla wszystkich obrócił się i uderzył sprzed linii pola karnego, piłka odbiła się od poprzeczki, potem od murawy, ale nie wpadła do bramki. Jeszcze zdążył wybić ją Janicki. To był moment zwrotny w tej odsłonie. Za chwilę Savić wyjściem za pole karne ratował swój zespół przed stratą gola, zatrzymując rozpędzonego Barisicia, a zaraz potem strzał Nespora z trudem, ale wyłapał bramkarz gości. W 28. min powinno być 1:0 dla Piasta. Barisić wymanewrował obrońców, wpadł w pole karne i miał tylko strzelić w światło bramki, ale posłał piłkę nad poprzeczką. Co się odwlecze… W 32. min Mraz wykonywał rzut rożny, jeszcze Hebert   zgrał piłkę głową, dopadł do niej Korun, który z bliska wpakował ją do bramki. Za chwilę goście mieli rzut wolny. Mila uderzył z 30 metrów, ale nie trafił nawet w bramkę. Lechiści inicjatywę przejęli dopiero w końcówce tej pierwszej połowy, ale nie przełożyło się to na zmianę wyniku. Piasty na przerwę schodził zasłużenie prowadząc 1:0.

Lechia przegrywając oddaliłaby się od strefy medalowej. Na drugą połowę gdańszczanie wyszli pewnie z założeniem, aby szybko odrobić straty.  Już w 47. min Kuświk zdołał oddać celny strzał, ale nie na tyle mocny, by zaskoczyć Szmatułę. Przez prawie 10. minut tej drugiej odsłony przeważali goście, ale bliżsi strzelenia gola byli gospodarze. W 55. min, po rzucie wolnym egzekwowanym przez Mraza, Nespor strzelał głową, ale piłka przeszła kilkadziesiąt centymetrów ponad bramką. Z upływem czasu Lechiści poczynali sobie coraz odważniej, ale bezbłędnie grali defensorzy Piasta – przechwytując, albo blokując wszystkie zagrania kierowane do napastników.  Czas płynął, gdańszczanie przeważali, ale ciągle nic z tego nie wynikało. Zawodnicy Piasta szukali natomiast okazji do wyprowadzenia kontrataku. Na kwadrans przed końcem meczu  Radoslav Latal przeprowadził dwie zmiany. Nie miały jednak one na celu obrony wyniku bo na murawie pojawili się ofensywnie gracze: Mak i Szeliga.

Lechia nie potrafiła strzelić gola, więc sędzia postanowił wziąć sprawy w swoje ręce i podyktował rzut karny za  faul na Mokwy na Wawrzyniaku.  Z 11. metra uderzał Mila, ale pewnie Szmatuła to wybronił.  Jak się nie strzela goli, to się je traci.  Za chwilę bowiem sędzia podyktował jedenastkę dla Piasta za faul na Mrazie, którą pewnie wykorzystał Mateusz Mak. W tym momencie wiadomo było, że  Piast tego meczu już nie przegra.  W końcówce jeszcze oba zespoły próbowały jeszcze zmienić wyniku, co udało się Piastowi. W 90 min Mak dośrodkowywał, a Barisić strzałem z piątego metra ustalił wynik na 3:0!

Piast Gliwice – Lechia Gdańsk 3:0 (1:0)
Bramki:
1:0 – 32` Uros Korun (asysta Hebert)
2:0 –  81` Mateusz Mak (asysta Partyk Mraz)
3:0 – 90` Josip Barisić (asysta Rafał Janicki)

Piast: 1. Jakub Szmatuła – 22. Tomasz Mokwa, 88. Uroš Korun, 91. Hebert, 2. Patrik Mráz – 9. Radosław Murawski, 5. Marcin Pietrowski, 12. Saša Živec (73, 19. Mateusz Mak), 82. Martin Bukata – 90. Josip Barišić (90, 21. Gerard Badía), 16. Martin Nešpor (76, 26. Bartosz Szeliga).

Lechia: 32. Vanja Milinković-Savić – 23. Grzegorz Wojtkowiak, 2. Rafał Janicki, 3. Jakub Wawrzyniak – 28. Flávio Paixão, 20. Michał Chrapek, 4. Aleksandar Kovačević (68, 17. Lukáš Haraslín), 7. Miloš Krasić (82, 11. Martin Kobylański), 6. Sebastian Mila, 21. Sławomir Peszko (79, 41. Paweł Stolarski) – 30. Grzegorz Kuświk.

żółte kartki: Nešpor, Bukata – Wojtkowiak.

sędziował: Krzysztof Jakubik (Siedlce).

widzów: 6407.

23 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
PIAST

BRAVO SZMATUŁA WYGRAŁ NA MECZ !!! To tak na gorąco, istnieje życie bez Vacka, gramy coraz lepiej i nie ma co wyszukiwać negatywnych sytuacji w meczu.

Bodzio

Wreszcie!!!!!czyli gramy o MP!!!!!Na forach Ległej już krąży fama o założeniu spółdzielni w grupie mistrzowskiej!Oh te słoiki….

baz

BRAWA DLA CAŁEJ EKIPY !!! KIBICE DZIĘKUJĄ I WCIĄŻ MARZĄ O NAJWYŻY CEL !!!

PIAST

na forach oprócz Szczecina i oczywiście miasta z jednym peronem hehe….. cała Polska kibicuje Piastowi. Jeśli nie będzie nieoficjalnego wsparcia PZPN na 1000 lecie Legii to mamy szansę, dużą szansę na walke do przed ostatniej kolejki….. bo w ostatniej Pogoń podda sie Legii

litości

PPPPIIIIAAASSSSSTTTTTTTT!!!!!! co za mecz!!!!

PIAST

Stępniewski w Calal +….. NIE BYŁO KARNEGO DLA LECHII !!!!! Za to Mraz faulowany.

Rysiek

BRAWO PIAST GLIWICE !

Gregus

Fajna gra i świetny wynik. Brawo!
Ps. karny dla Lechii z sufitu.

dammiano

No i mamy kolejną (tym razem nieudaną) próbę przekrętu „żółtych” na rzecz Ległej.
W Canal + Pan Sławek wyjaśnił iż sędzia dał się nabrać Wawrzyniakowi i karny został podyktowany niesłusznie. Jak dla mnie nie to Jakubik się nie pomylił – tylko chciał naszych przekręcić!
Tylko Kuba Szmatuła uratował nam mecz – bo akcji na karny dla nas (notabene podyktowany prawidłowo) przy 1:1 mogłoby absolutnie już nie być – bo Lechia mogła się wtedy nie odkryć.
A więc dalej trwa układ dla Ległej – tym razem nieudany.

Adam

Zluzuj człowieku. To nie była łatwa sytuacja do oceny. Natomiast trzeba dziękować sędziemu, że pozwolił na ostrą grę bo aptekarz wykartkowałby Piasta.

sośnica

Dziękuję chłopakom za walkę i proszę o kolejne takie zwycięstwa

sadam

Co za mecz! Pełna koncentracja i zaangażowanie od pierwszej do ostatniej minuty, a na koniec objawia się zawodnik meczu – Jakub Szmatuła. Bukata świetnie zastąpił dzisiaj Vacka, a Mak strzelił nie tylko bramkę ale też zaliczył kapitalną asystę przy trzecim golu. Nie widziałem powtórek, ale przy sytuacji z karnym zawodnik Lechii upadła kompletnie nienaturalnie, nawet z perspektywy trybun po drugiej stronie, pewnie Pany Sławki dopatrzą się jakiegoś kontaktu i tak to wytłumaczą. Będzie ciężko walczyć z Legią, po gra jest tutaj nieczysta.

scorpio

BAJKA…Niech trwa wiecznie!

nokoments

sędziowie chujowie. Ale nie daliśmy się im dzisiaj! niesamowicie nasi zagrali, choć na początku drugiej połowy było ciężko, to wytrzymaliśmy i pokazaliśmy na co nas stać. W następnych 4 meczach komplet punktów i cieszymy się z mistrzostwa!

PGforever

Chłop\akii zostawiają serce i krew na boisku. DUŻY SZACUNEK !!!!!

ziom

CHWILO TRWAJ! WRACAMY DO FORMY EWIDENTNIE, NAJWYŻSZY CZAS!!! CIESZY 0 Z TYŁU! WSZYSCY NA LEGIE!!

Paweł

…panowie ze spółdzielni drukarskiej chcieli wk….nego Piasta ? …………..to go mają.Karny z kapelusza nie pomógł (Jakub jesteś BOSKI) .Neszpi niczym doktor ZŁO – chyba im się po nocach śnił będzie.BRAWO PIASTUNKI WALCZAKI !!!!!WIELKI PIAST !!! Trochę zachrypłem ale tu historia się pisze. Było BOSKO !!!! :)))))))

olobolo

tak w końcu walczyli, bo już myślałem że odpuścili, mamy jeszcze szanse, Legia ma na wyjeździe Zagłębie i Lechie

JanCor

Po meczu realnie patrząc pokonując Pogoń mamy niebywały sukces dla naszego klubu w postaci vice mistrzostwa . Szanujmy to, a czy zdobędziemy coś więcej ? realnie wystarczy spojrzeć co wyprawiają panowie w żółtych strojach.
Ale walczmy.

bolec

Przede wszystkim G R A T U L A C J E za super występ panowie za tą walkę i oddanie serducha, jak zawsze wspominam po takim występie to nawet i porażka byłaby mniej istotna.
Piłka jest niemożliwa dziś po meczu się z radochy popłakałem a żona do mnie „no stary wariat” 🙂 🙂

P.S

Panie Latal -SZACUNEK olbrzymi się należy za dziś i całokształt

PGforever

Jeszcze jedno, byłem na wyjeździe w Lubinie, jak usłyszałem po drugiej bramce dla Zagłębia hasła typy ” o co wy gracie jak ambicji nie macie ” to takim podejściem „szefów” młyna lekko załamałem… MŁYNOWI dalej tak uważacie???

łabędyPiast

Młynowi, młynowi, zarzućcie na następny mecz trochę więcej przyśpiewek dla całości, a nie w kółko —-za te 70 lat, za III Ligi smak…..wiem że to fajne ale większość pikników tego nie zna, jest to śpiewane po cichu, tak jak dzisiaj od tej 75 minuty trzeba ognia na trybunach aby wszyscy się darli, tego oczekują wszyscy na całym stadionie.

Brawa dla drużyny dzisiaj, było dosłownie wszystko, dla takich meczy warto żyć.

litości

weź pod uwagę, że jednak niektóre pikniki nie chcą się drzeć a jak się wstanie na chwilę to się złoszczą, że się im zasłania (poniekąd mają rację w końcu to sektory z miejscami siedzącymi). no cóż piknik piknikowi nierówny 🙂 ja dziś ledwie gadam 🙂 a za 70lat… ma 4 linijki można szybko opanować 🙂