Lech – Piast, pod szatniami

lech-piast-radosc
Piast nie jechał do  Poznania w roli faworyta. Lech bowiem już w meczu z Legią pokazał, ze jest na fali wznoszącej, a na dodatek Jan Urban mógł już skorzystać z usług Szymona Pawłowskiego.

Dopóki lider gospodarzy miał siły, to poznaniacy przeważali, czego efektem była dwa gole.

– Pierwsza połowa nie wyszła nam najlepiej, straciliśmy dwie bramki.  W  przerwie w szatni był względny spokój. Wierzyliśmy w siebie, wyszliśmy na drugą połowę skoncentrowani, zdobyliśmy dwa gole i przy odrobinie szczęścia była nawet szansa na zwycięstwo – tak skomentował ten mecz Jakub Szmatuła.

Bramkarz Piasta miał sporo pracy w tym spotkaniu. Nie uniknął błędu przy drugim golu dla gospodarzy, ale w końcówce uratował swój zespól prze porażka, kiedy to kapitalna paradą obronił strzał Linettego.

 

– ta czerwona kartka skomplikował nam sytuację.  Potem Lech stworzył sobie kilka okazi, ale wyszliśmy z tego obronną ręką. Myślę, że ten remis w kontekście całego meczu jest wynikiem sprawiedliwym – ocenia Szmatuła.

Jak się okazało, Legia tez nie wygrała, co sprawia, że ten remis jest korzystnym wynikiem.

– Mamy punkt i więcej teraz czasu, aby dobrze przygotować się do kolejnego meczu – podsumowuje bramkarz Piasta.

Rozgoryczenia natomiast nie krył Hebert – Jestem rozczarowany. Uważam, że powinniśmy wygrać ten mecz, ale biorąc pod uwagę okoliczności, w których się kończył, to wynik 2-2 nie jest zły. Przegrywaliśmy 0-2, ale się podnieśliśmy i zdołaliśmy wyrównać – przekonuje Brazylijczyk.

Za najlepszego zawodnika w drużynie gospodarzy uznano Karola Linettego. Strzelił on pierwszego gola, a przy drugim asystował.  Lechita był jednak niezadowolony z wyniku.

– Wolałbym grać słabo, ale wygrać. Szkoda, bo wygrywamy 2:0, popełniamy dwa błędy i tracimy zwycięstwo. Mogliśmy jeszcze wyjść na prowadzenie, gdy graliśmy w przewadze, ale to nam się nie udało. W każdym z nas jest złość, że daliśmy zabrać sobie te trzy punkty. Piast może traktować ten wynik jak zwycięstwo, bo przegrywał dwoma bramkami. Cieszę się, że dobrze grałem, ale liczy się cały zespół, a my oddaliśmy dzisiaj punkty – ocenia swój i kolegów występ Linetty.

Opracowanie: piast.gliwice.pl
Cyt. za: lechpoznan.pl/piast-gliwice.eu

7 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
CŻPG

Cieszy,że była pomeczowa złość widać piłkarzom zależy na tym tytule Mistrza Polski chłopaki teraz dwa mecze u siebie trzeba wywalczyć 6 pkt

annap

Ciekawe jak wydział dyscypliny potraktuje Vacka????

Maciek

Wlasnie chciałem o to zapytać ?? Piast bedzie sie odwoływać od czerwonej kartki dla Vacka ??

mlody

już się odwołał 🙂 I tak watpie żeby ja anulowali

PGforever

Też nie wierzę,to tak jakby na mafię skarżyć się do ojca chrzestnego, sprawa pozamiatana. Zwłaszcza, że ta czerwona kartka nie anuluje żółtych które Vacek już ma, tak więc po dwóch meczach kary, dostanie kolejną żółtą i znowu przerwa, proste i skuteczne. warszafka nie odpuści!

łabędyPiast

Piast odwołał się od czerwonej kartki Vacka.

Bodzio

Nareszcie zagrali z zębem,widać było wolę walki.Dobrze,że obudził się Vacek,Mraz,Bukata a przede wszystkim Zivec.Powoli zaczynam mieć malutką nadzieję na korzystny wynik z Lechią-a potem…kto wie?Szkoda tych punktów straconych z Craxą-one mogą mieć wkrótce niebagatelne znaczenie!Powoli powraca Piast z jesieni a Legia jakby coraz słabiej przędzie.Może coś z tego będzie!