Ledwie dwa dni mieli zawodnicy Piasta na regenerację sił przed kolejnym meczem.
Piłkarze Lecha Poznań, bo z tą drużyną już we wtorek zmierzą gliwiczanie, odpoczywali bowiem dzień dłużej, a na dodatek nie muszą podróżować, bo grają u siebie.
Jeśli weźmiemy pod uwagę, że podopieczni Radoslava Latala do Poznania udali się w poniedziałek, to tak naprawdę nie będą w stanie przeprowadzić nawet pełnego treningu. To jest pierwszy czynnik, który daje przewagę gospodarzom tego spotkania.
Drużyna Piasta w tym roku słabo też radzi sobie na boiskach przeciwnika. Niebiesko-czerwoni z czterech spotkań wyjazdowych, dwa przegrali i dwa zremisowali.
Lech u siebie jednak też gra w kratkę. Poznaniacy z pięciu spotkań rozegranych w tym roku przed własną publicznością, wygrali tylko dwa. Przegrali m.in. z Jagiellonią i Śląskiem, a więc zespołami, które Piast pokonał.
Gliwiczanom w tym sezonie gra się dobrze z drużyną Jana Urbana. Zarówno w Poznaniu, jak i na stadionie przy ul Okrzei, lepsi byli podopieczni Radoslava Latala. Co więcej, Jakub Szmatuła ani razu nie skapitulował w tych pojedynkach.
„Kolejorz” jest drużyną, która w grupie mistrzowskiej najwięcej zyskała na podziale punktów. Gdyby nie to, poznaniacy nie liczyliby sie już w grze o europejskie puchary, a tak tracą do miejsca trzeciego tylko dwa oczka. To będzie chyba najbardziej motywujący czynnik dla podopiecznych Jana Urbana.
Po raz pierwszy od dłuższego czasu trener Lecha będzie miał do dyspozycji prawie całą kadrę. W meczu z Legią zagrał już Szymon Pawłowski, jeden z liderów drużyny. Miał on siedmiotygodniową przerwę, po tym jak złamał sobie kość jarzmową. Nie jest wykluczone, że powołanie dostanie nawet Marcin Robak, Były napastnik Piasta zmagał się z poważniejszą kontuzja, ale już trenuje na pełnych obrotach.
Lech przegrał z Legią 0:1, ale Jan Urban zadowolony był z gry swoich podopiecznych. Jego zdaniem w dobrej dyspozycji są Tamas Kadar, Maciej Gajos i Nicki Nielsen. Chwaleni też byli za ten ostatni mecz: Darko Jevtić, Karol Linetty czy Łukasz Trałka. Nie zagra natomiast George Lovrencsics. Nawet bez niego jednak Lech kadrowo wydaje się być mocny. Przypomnijmy, że to wciąż aktualny mistrz Polski.
Zawodnicy „Kolejorza” mogą też liczyć na mocne wsparcie swoich kibiców. Na rundę finałową sprzedano już 12 tys. karnetów!
W zespole Piasta nikt nie pauzuje za kartki, ale pod znakiem zapytania stoi występ Marcina Pietrowskiego. Obrońca ten, choć nie grał to miał problemy ze zdrowiem.
Kluczem do wygranej w Poznaniu będzie skuteczna gra pod bramką gospodarzy. Lechici nie słyną w tym sezonie z dobrej defensywy, a na dodatek będą musieli atakować i w konsekwencji odsłaniać tyły. Trzeba jednak wykorzystywać stwarzane sytuacje, a z tym mieli gliwiczanie w minioną sobotę problem.
Podsumowując, Piast nie jest faworytem wtorkowego starcia. Więcej szans na wygraną tym razem dajemy przeciwnikowi, ale może właśnie to, okaże się tym czynnikiem, który przeważy na szalę zespołu z Gliwic.
Opracowanie: piast.gliwice.pl






















Większe % szanse na wtopę w tej kolejce …mamy My niż Legia.
Śmiem twierdzić ze wywożąc przynajmniej remis, obronimy wicemistrzostwo a
to naprawdę już spory sukces. I skupmy się właśnie na tym, brońmy tego miejsca.
Wiem apetyt apetytem szansa na MP jak nigdy itp.
Co dalej cholera wie, pewnie słoiki też potracą trochę pkt. i kto wie może w Warszawie odbyć się decydująca bitwa.
lojalnie postawiłem w e toto na Piasta, takie zaklinanie :). w tym sezonie oba mecze z Lechem wygrane, trzeci będzie najtrudniejszy i najważniejszy ale wierzę w Piasta!
Legia jest pewna mistrzostwa a dla Lecha sezon już się skończył przecież i tak zagrają w pucharach. Nie jestem pewien ale kiedyś było tak że finalista pp gral w pucharach jeśli drugi z finalu zdobyl mistrzostwo kraju.
a teraz nie gra , będzie grac 4 zespol ekstraklasy jak Legia zgarnie PP
Dzięki młody:) Czyli wtopa. Bo ważniejszy dla nas mecz to będzie ten sobotni z Lechią. A już z Cracowią nie mieli sił już w drugiej połowie. Niech lepiej wpuszczą zmienników Jak Ipsa Karaukas Mokwa Moskwik i Jankesa.
Pietrowski za Koruna i przede wszystkim Barisic za Moskwika. Po niepowodzeniu z Cracowią nie jesteśmy dzisiaj faworytem, ale Lech wcale nie jest poza naszym zasięgiem. Przy wygranej wracamy do walki o MP, tak więc cała naprzód!
Szanse minimalne,będzie wielkie szczęście jak przywiozą jeden punkt.
A może się tak zdarzyć jak obrona nie popełni fatalnych błędów,
A ja czuję, że będzie bardzo dobrze.
Jak zagrają skrupulatnie tak jak ostatnio w Poznaniu to będzie dobrze. Powoli nic na siłę, minimum 500 podań, utrzymywanie się przy piłce, celne podania i minimalizacja głupich strat.
Czy jak Piast pokona legie i juz nie straca pkt , to bedzie mistrz ?
jeżeli legia wygra swoje pozostałe mecze to nie, nie będzie, bo w takiej sytuacji będzie równa ilość punktów a wtedy decyduje miejsce drużyny w tabeli po rundzie zasadniczej. aby był mistrz musimy wygrywać a legia musi pogubić punkty. plan legi to pewnie podwójna korona na swoje urodzinki, finał PP grają 5-6 dni przed meczem z nami.