Trela zatrzymał Piasta

piast-korona-makPo wygranych meczach ze Śląskiem i Podbeskidziem, tym razem Piast zremisował z Koroną 1:1.

W pierwszej połowie lepiej prezentowali się gospodarze, co podkreślili golem Airama Cabrery. Piast przycisnął po godzinie gry, czego efektem była bramka Mateusza Maka. Potem jeszcze Barisić i Nespor mieli mieli stuprocentowe sytuacje, ale kapitalnie bronił Dariusz Trela. W dużej mierze to jego postawie gospodarze zawdzięczają to, że zdobyli ten jeden punkt.

W porównaniu do meczu z Podbeskidziem – Radoslav Latal dokonał jednej roszady. W Kielcach od początku zagrał Mraz, który zastąpił Ipsę. Chorwat tym razem nie załapał się nawet na ławce rezerwowych.

Gospodarzom wiosną zdobywanie punktów przychodzi z dużym trudem. Podopieczni Marcina Brosza w tym roku wygrali tylko jeden mecz. Kielczanie bardzo więc potrzebowali punktów. Gra z nożem na gardle czasem pomaga, ale czasem przeszkadza. Natomiast drużyna Piasta podbudowana wygraną nad Podbeskidziem, także była zainteresowana zdobyciem kompletu punktów.

Kielczanie zaczęli odważnie licząc, że szybko uda im się szybko otworzyć wynik tego spotkania. W 5. min pierwszy celny strzał oddał Pawłowski, a zaraz potem próbował zaskoczyć Szmatułę – Grzelak, ale bez powodzenia. Gliwiczanie pierwszą akcję, którą można zaliczyć do bramkowych przeprowadzili w 11. min. wtedy to po kontrze Badia, przerzucił piłkę ponad obrońcami, ta trafiła pod nogi Mraza, który uderzył jednak bardzo niecelne. W 16. min to gospodarze przeprowadzili akcję, która mogła dać im prowadzenie. Z prawej strony Pawłowski do Cabrery zagrywał, Hiszpan nie trafił jednak nawet w światło bramki. Za chwilę celnie już i mocno przymierzył Pawłowski, Szmatuła musiał wyciągnąć się jak struna, by wybić piłkę na róg. W 20. min natomiast Diaw strzelał zza linii pola karnego, ale w sam środek bramki – tam, gdzie był golkiper Piasta. Gospodarze w tym okresie byli w tym okresie zespołem zdecydowanie groźniejszym, ale trudno było się spodziewać, że to Piast zdominuje Koronę. Najważniejszy był wynik, a ten po 30 min był korzystny dla gliwiczan. Kielczanie jednak grali konsekwentnie swoje, a przede wszystkim do końca. Zostali za to nagrodzeni w 44. min. Wtedy to na strzał z dystansu zdecydował się Jovanović, Szmatuła zdołał zbić piłkę, ale przy dobitce Cabrery by juz bez szans. Bramka do szatni to jest coś, czego bardzo nie lubią zawodnicy. Nie mniej jednak było jeszcze dużo czasu, aby odrobić straty.

Początek drugiej połowy też należał do gospodarzy, którzy wykazywali się większą mądrością w konstruowaniu akcji, co przełożyło się na kolejne sytuacje. W konsekwencji w 59. min Grzelak bliski był podwyższenia wyniku, piłka jednak po jego strzale o metr minęła słupek bramki Piasta. Radoslav Latal zareagował na to dwoma zmianami. Na murawie zameldowali się Barisić i Żivec, a więc dwóch ultraofensywnych graczy. W 63. min wreszcie Pietrowski oddał strzał, który wybronił Trela. Było to pierwsze, celne uderzenie Piasta w tym meczu. Za chwilę zakotłowało się w polu karnym Korony, ale szczęście sprzyjało żółto-krwistym. Potem kielczanie dwukrotnie groźnie skontrowali, nie zakończyli jednak tych akcji strzałami. Gdy wydawało się, że gospodarze podwyższa wynik, padł gola dla Piasta. W 61. min Vacek zagraniem przez pół boiska, uruchomiła Maka, ten przełożył sobie piłkę na na lewą nogę i uderzył pod poprzeczkę, nie do obrony. Zaraz potem Barisić stanął oko w oko z Trelą, ale bramkarz Korony nogami zablokował jego strzał. Nie minęła minuta, a Nespor uderzył mocno, ponownie kapitalnie jednak zachował się Trela, który na raty, ale złapał piłkę. Nie udało się więc gliwiczanom szybko „dobić” przeciwnika. Potem gra przeniosła się do środka boiska. W 86. min Javanović spróbował jeszcze strzałem z dystansu zaskoczyć z dystansu, ale bez powodzenia. W 88. min natomiast Barisić fatalnie spudłował. Jeszcze potem tuż zza linii pola karnego -mocno, ale niecelnie uderzył Jovanović. W 93. min Barisić miał piłkę meczowa, ale po raz kolejny lepszy okazał się Dariusz Trela.

Kielce -18 marca 2016, 18:00
Korona Kielce – Piast Gliwice 1:1 (1:0)
Bramki:
1:0 – 44` Airam Cabrera
1:1 – 69` Mateusz Mak (asysta Kamil Vacek)
Korona: 12. Dariusz Trela – 28. Vladislavs Gabovs, 32. Radek Dejmek, 23. Elhadji Pape Diaw, 2. Kamil Sylwestrzak – 15. Łukasz Sierpina (72, 44. Łukasz Sekulski), 8. Vlastimir Jovanović, 27. Rafał Grzelak, 19. Nabil Aankour (79, 26. Bartosz Rymaniak), 10. Bartłomiej Pawłowski (72, 7. Marcin Cebula) – 18. Airam Cabrera.

Piast: 1. Jakub Szmatuła – 22. Tomasz Mokwa (56, 90. Josip Barišić), 88. Uroš Korun, 5. Marcin Pietrowski, 91. Hebert, 2. Patrik Mráz – 19. Mateusz Mak, 25. Kamil Vacek, 9. Radosław Murawski, 21. Gerard Badía (62, 12. Saša Živec) – 16. Martin Nešpor (89, 82. Martin Bukata).

żółte kartki: Rymaniak – Vacek, Nešpor, Badía, Mráz.

sędziował: Tomasz Musiał (Kraków).

widzów: 5796.

19 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
kibic9999

Vacek bez komentarza. Za to że sędzia nie dał mu czerwonej która niestety mu sie nalezała chyba będzie robił loda….
po takich meczach jak ten cieszę się że nie zostali kupieni za tak kolosalne kwoty odstępnego. Piast jest bardzo słaby. remisami nie wywalczymy podium.

sadam

Co Ty piszesz Vacek nie zasłużył nawet na żółtą kartkę, wszystkie jego faule były mocno dyskusyjne, komentatorzy Eurosportu nie zawsze mają rację. Pierwsza połowa do zapomnienia, druga już lepsza, mogliśmy nawet wygrać, ale remis ze wskazaniem na nas jest jednak sprawiedliwy.Nie rozumiem dlaczego z bardzo przeciętną Koroną wychodzimy z jednym napastnikiem to raz, a dwa jeśli już tak musi być to dlaczego tym napastnikiem nie jest Barisic tylko zawodnik tysiąca spalonych – Nespor. Przede wszystkim brawo Mateusz Mak, Barisic po wejściu też pokazał się z niezłej strony (szkoda że grał tak krótko), nieźle też Vacek. Murawa pomimo że wymieniona była fatalna.

bolec

@....sadam jakbym to sam pisał, treściwie i na temat, jedno ale Vacek miał trochę szczęścia że nie dostał czerwieni aczkolwiek obiektywnie patrząc jeśli maiłby dostać kartkę to co najwyżej żółtko.
Natomiast to co robił Moskwik przy Pawłowskim to była masakra, zamiast gościa starać się wyłączyć z gry to tak go „pieścił” że myślałem że zaraz mu lod@.... zrobi(sorry).
Jak gra się z takimi gośćmi pokazał Vacek zagrał dwa razy mocniej koło Pawłowskiego i go od razu uspokoił, że już nie wspomnę iż Vacek dostał żółtko właśnie przez Mokwę który dodatkowo biegowo nie umiał sobie poradzić z Pawł.
No i ostatnia rzecz te decyzje Latala sa czasem wkuźwiające, co my mamy do stracenia żeby od razu nie zagrać ofensywnie?
Nawet gdyby Barisic nie miał kondycji to przecież można go zdjąć po 60-70 min( a przecież mamy jeszcze Karasausksa),ogólnie jest punkt ale grze i decyzjom trenera brakuje więcej odwagi/zdecydowania.

gonzo

Nawet najlepszy obrońca na świecie siedząc na ławce rezerwowych nie byłby w stanie wyłączyć z gry przeciwnika. Wydaje mi się, że wymagasz zbyt wiele od Moskwika 😉

bolec

@gonzo, przecież Moskwik nie grał tylko Mokwa, a po drugie i najważniejsze jak @Shteef poniżej wspomina on w pewnym momencie kiedy nie nadążał odpuszczał krycie i bieganie za Pawłowskim a to już jest swego rodzaju kryminał.
Osobiście nie wyobrażam sobie sytuacji że gość mnie mija a ja go zostawiam”samopas”, jak dla mnie to biegnę za nim ile mogę, Mokwa słabo.
Podoba mi się jago pewność siebie ale uważam że niewiele więcej Piast ma z niego niż z Moskwika, oboje tacy sobie gracze bez błysku.

gonzo

To, że Moskwik nie grał to ja doskonale wiem, a jeżeli jeszcze raz przeczytasz swój poprzedni komentarz to może zrozumiesz o co mi chodziło ? WSZYSCY DO LUBINA!

bolec

Racja Gonzo sorry, mea culpa 🙁

baz

Mokwa zagrał fatalnie. Mraz stracił siłę w lewej nodze. Niestety środek pola nie powalił przez co Nespor nie mógł normalnych piłek dostać. Druga połowa dużo lepsza w wykonaniu Piasta. Latal mógł od początku zagrać Barisic’em i Nespor’em. Zivec dalej poniżej optymalnego poziomu jak na (w tej chwili) lidera. Hebert i Murawski zagrali dobrze. MVP dzisiejszego Piasta Mateusz Mak.

baz

a jeszcze jedno. Ten remis należy szanować tak samo jak z Wisłą czy Śląskiem. Mogliśmy w I połowie mecz przegrać

łabędyPiast

ze Śląskiem wygraliśmy

baz

sry chodziło mi o Pogoń.

gucio

po co wpuszczać tego Zivca, facet za słaby nawet do rezerw.

Tomek2015

Gucio ty jesteś chory Zivec zdobył 2-3 100% okazji do barisica sam na sam i do nespora sam na sam.. Trochę się edukuy w piłce ..

łabędyPiast

Zivec dał dobrą zmianę, tak samo jak Barisić, szkoda że z techniką Józek na bakier bo piłkę za mocno wypuszcza, a mógł nawet 2 bramki strzelić, w pierwszej połowie nas nie było, natomiast w drugiej przez wiele minut nie mogliśmy nic ugrać, ale za to strzelaliśmy na bramkę, więcej musi być podań w stronę Maka, jest w bardzo dobrej formie. Jak powiedział Latal, bierzemy ten punkt i jedziemy dalej, teraz czekamy co zrobi Legia i Pogoń z Cracovią, karuzela kończy bieg i zaczyna się niebawem finał, bądźmy dobrej myśli i przychodźmy na Okrzei licznie, pomagać głośnym, fanatycznym dopingiem, nasi piłkarze tego potrzebują.

Shteef

Oglądamy chyba inne mecze. Dla mnie Zivec to na dziś wielkie nieporozumienie. Mokwa ma się uczyć, ale krycie na radar i bezmyślne odpuszczanie pogoni za uciekającym zawodnikiem to jest skandal.
Z tego co można było dostrzec ta murawa to dramat. Wiem taka sama dla wszystkich ale Korona przez cały mecz grała pół górną piłką a my wpadliśmy na to dopiero w drugiej połowie.

JanCor

Brawo Maku uratowałeś cenny 1 pkt, zwłaszcza zdobyty na Koronie, przekleństwie Piasta.

wieczorek

Musiało być bardzo ostro,że Piast dostał tyle kartek,
i gdyby je policzyć,to Piast wygrał tę stronę meczu.
To żartem,ale Korona dla Piasta to kamień u nogi,
dobrze ,że nie grali na wodzie bo by się potopili.
Szkoda tego przegranego meczu,Barisić zapowiadał
dalsze bramki,bo worek się rozwiązał,ale chyba już
się zawiązał z tym strzelaniem.

Jurek

Witam !
To co zobaczyłem w Kielcach w wykonaniu naszej drużyny, to chyba przez najbliższe dwa tygodnie nie spojrzę na piłkę ani razu. Mam wrażenie, że Piast to chyba nie chciał grać. Wicelider, na moment meczu, zagrał wprost tragicznie, mówiąc wyjątkowo oględnie. To jeszcze pokazali na całą Europę ! Wstydu co nie miara! Nie wiem co wymyślił trener Latal, ale to była ” padlina ” ! Zivec to kompletne nieporozumienie, podań celnych – jedno. Strzałów jak na lekarstwo ! Ludzie o co tu chodzi ?
Pozdrawiam.

olobolo

Latal do dymisji, są zupełnie nie przygotowani, zlepek Czecho-Słowako-Słoweńców, niby sport narodowy poza pijaństwem a Polaków brak. Jedynie Vacek i Mak wiedzą o co chodzi w tym sporcie