Już dziś do Gliwic zawita Podbeskidzie, drużyna, która wiosną spisuje się nadspodziewanie dobrze.
Po 21. kolejkach bielszczanie z dorobkiem ledwie 21. punktów zajmowali przedostatnie miejsce w tabeli. W pierwszej, wiosennej kolejce ulegli Lechii 0:5 i wydawało się, że będą murowanym kandydatem do spadku. Tymczasem w następnych tygodniach pod Klimczokiem stał się prawdziwy cud. Górale w czterech spotkaniach zdobyli 10. punktów i dziś nie drżą już o ligowy byt, ale walczą o awans do grupy mistrzowskiej. Skąd ta metamorfoza? Tego pewnie nie wie nikt, choć w tym czasie funkcję prezesa Podbeskidzia objął Tomasz Mikołajko. Żartując, można by powiedzieć, że były dyrektor Piasta odchodząc z klubu z Okrzei „ukradł” formę podopiecznym Radoslava Latala. A tak poważnie, to wydaje się, że Robertowi Podolińskiemu udało się trafić z formą na początek tej rundy, co jest bardzo istotne, bo ewentualny awans do pierwszej ósemki gwarantuje ligowy byt.
Nie licząc nieszczęsnej porażki z Lechią, do której mocno przyczynił się sędzia tamtego spotkania, bielszczanie grają dobrze w obronie i skutecznie w ataku. W tych ostatnich czterech spotkaniach „Górale” strzelili rywalom 9 goli, tracąc przy tym tylko 3. Drużyna Podolińskiego wygrała m.in. z Wisłę na wyjeździe z którą nie poradził sobie Piast i rozbiła Lecha Poznań.
Jakub Szmatuła musi się obawiać szczególnie Mateusza Szczepaniaka. To najskuteczniejszy obecnie strzelec Podbeskidzia, a na dodatek regularnie ostatnio trafia do siatki. Szczepaniak już raz pokonał Szmatułę. Miało to miejsce w pierwszym meczu, rozegranym jesienią, który zakończył się wynikiem 2:2. Zawodnicy Piasta mogą zresztą mówić o dużym szczęściu. Obie bramki bowiem dla jedenastki z Okrzei padły po rzutach karnych, które wykonywał Kamil Vacek.
Gliwiczanie, jak wszyscy wiemy wiosną grają zdecydowanie gorzej niż jesienią i nikt w klubie nie wyjaśnił jeszcze dlaczego tak się dzieje. Zawodnicy i trener mówią, że problem tkwi w głowach piłkarzy, ale nie brak też głosów, że Radoslav Latal zbyt mocno dał w kość swoim podopiecznym i ci jeszcze nie doszli do siebie po ciężkim okresie przygotowawczym. Nie zmienia to jednak faktu, że niebiesko-czerwoni wciąż są w bardzo dobrej sytuacji. Po szczęśliwym zwycięstwem nad Śląskiem, przy jednoczesnych porażkach Cracovii i Pogoni, Piast jest bardzo bliski zajęcia drugiego miejsca po rundzie zasadniczej. Co więcej drużyna z Okrzei ma też realne szanse na zajęcie pierwszej lokaty, bo do Legii traci tylko jedno oczko,a przed stołeczną drużyna ciężkie mecze z czołówka tabeli.
Niewątpliwie w piątek więcej sił do biegania powinni mieć goście. Piast bowiem ostatni mecz rozgrywał we wtorek, a Podbeskidzie w piątek. To może być istotny czynnik, który może przychylić szalę zwycięstwa na korzyść, ale spotkanie to odbędzie się na stadionie przy ul Okrzei, a to już będzie poważny atut dla gospodarzy.
Robert Podoliński przed meczem z Piastem
Opracowanie: piast.gliwice.pl
Foto: Gabriel Górecki/tspbb.pl






















Czas zakończyć dobrą passę kolejnej drużynie w tym sezonie po cracovi i lechu przyszedł czas na rozpędzone podbeskidzie po restarcie ligi prezentujące bardzo wysoką formę, od pierwszej minuty szaleńcze ataki gości zatrzymać może ustawienie defensywne z argumentami z przodu 4-3-1-2 SZMATUŁA obrona (PIETROWSKI HEBERT IPŠA MRAZ) defensywny pomocnik (SZELIGA {MURAWSKI indywidualne krycie Możdżenia} VACEK) ofensywny pomocnik (BUKATA) napastnik (NEŠPOR BARIŠIĆ) po szleństwie gości, przejście na ustawienie ofensywne z zaworem bezpieczeństwa 3-4-1-2 SZMATUŁA obrona (PIETROWSKI HEBERT IPŠA) ofensywny pomocnik (VACEK {MURAWSKI indywidualne krycie Możdżenia}) skrzydłowi (SZELIGA MRAZ) podwieszony ofensywny pomocnik (BUKATA) napastnik (NEŠPOR BARIŠIĆ). Niepokojąca jest dyspozycja PATRIKA MRAZA brak gry w obronie oraz niedokładne dośrodkowania spowodowały że drugą połowę meczu ze śląskiem Piast grał w dziesięciu, trzeba jednak konsekwentnie na niego stawiać chodzi tu o jedno dośrodkowanie-asystę i odpali CO SĄDZICIE O TYCH USTAWIENIACH? CZY PIAST WRÓCI NA FOTEL LIDERA? Odpowiedz
Bukata i Szeliga maja kontuzje i nie wystąpią ale jest w zamian Zivec i Badia a taktyka może się sprawdzic?
Jeśli Piast chce się liczyć w ekstraklasie to ten mecz trzeba wygrać,
dwa następne są na wyjeździe i to też trudnymi przeciwnikami.
Z Koroną,Piast miał zawsze problemy a Zagłębie nie jest gorsze,
z wartością Jagiellonii,bywa różnie,ale też będzie trudno o punkty.
A więc trzeba walczy do końca zasadniczego sezonu,
na pełnych obrotach z mniejszy obciążeniem treningami.
Ale i tak mamy o niebo lepszy kalendarz niż Legia (Cracovia W, Lech W, Lechia D, Pogoń W). W tych czterech kolejkach mamy szanse odskoczyć Legii na 2-3 punkty.
Banku, przy całym szacunku dla Ciebie…
Czasami jest to złudne. Mecz „na szczycie” budzi w zawodnikach Piasta jakąś wolę wygrania. Tak było za Brosza, za Pereza i za Latala.
NIESTETY, jak przychodzi grać z przeciwnikiem z „dolnej półki” to DOOPA i to WIELKA!!!.
A tłumaczenia są dwa, obydwa mnie wkuźwiają.
1. Bo łatwiej się bronic na takiej murawie niż atakować.
2. Bo postawili autobus.
Górnik Zabrze postawił na Legie dwa autobusy i w dodatku przegubowe. Pierwszy na 30-40 metrze, drugi w 16-tce i ni chuj@.... nie pomogło.
Najlepsza obroną jest atak, atak,atak, atak aż się spocą.
Co ty glupcze bazgrolisz. Atak i tylko atak z slabiutka obrona Piasta .Kilka kontr Podbeskidzia i mecz jest przegrany Nie mialem zamiru ci odpisywac bo mam „absmak” I alergie na idiotow hahaha ale to sie nie nie trzyma kupy I du,y
SLAZAK a może trochę szacunku do innych kibiców Piasta ?!
Panie Muzia banuj Pan takich ślązaków… !
Nie wiem czy zauważyliście ale w zw z wygranym meczem ze Śląskiem po 25 kolejkach znów byliśmy liderem , bo Legia przegrała w Termalice 🙂 a więc z 26 kolejek Piast liderował jak narazie w 21.