Hit w Poznaniu dla Legii

piast-legia2015Po remisie w Kielcach na jeden dzień Piast odzyskał fotel lidera. Niedługo jednak gliwiczanie spoglądali na pozostałe drużyny z samej góry. W hicie kolejki Legia dość pewnie pokonała Lecha Poznań 2:0.

Obie bramki dla stołecznej drużyny zdobył Nemanja Nikolić, który tym samym praktycznie już zapewnił sobie koronę króla strzelców ekstraklasy, choć do końca sezonu jeszcze 9. kolejek.

W pozostałych, sobotnich meczach Śląks bezbramkowo zremisował z Ruchem. takim samym wynikiem zakończył się pojedynek Podbeskidzia i z Górnikiem Zabrze.

W górnej części tabeli coraz mniej niewiadomych. praktycznie do obsadzenia w pierwszej ósemce zostało jedno miejsce, za to szansę na to, by być w grupie mistrzowskiej mają jeszcze cztery drużyny z dolnej strefy. W coraz trudniejszej natomiast sytuacji jest Górnik Zabrze. Gdyby nie podział na grupy, Górnicy już zegnaliby się z ekstraklasą.

19 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
ziom

Czekam na jakąś informacje z zarządu o co tak właściwie gramy, bo mecz z Koroną to było człapanie po boisku w porównaniu do tego co robiliśmy na jesień czy też w porównaniu do tego co wczoraj wyprawiało Podbeskidzie w meczu z żabolami. Jeśli nie gramy o coś więcej niż pierwsza ósemka to niech powiedzą to głośno. Mamy historyczny sezon, który pewnie nie powtórzy się przez najbliższą dekadę i każdy chciałby powalczyć o mistrzostwo. Jeśli zajmiemy miejsce 2 lub 3 będzie to najlepsze osiągnięcie w historii klubu ale także wielki niedosyt bo po rundzie jesiennej mieliśmy mistrzostwo na wyciągnięcie ręki.

ps. WSZYSCY DO LUBINA

Bodzio

Na forach Lecha się zagotowało.Na Urbanie i jego piłkarzykach nie zostawiono suchej nitki.Ale wracam na swoje podwórko.W sumie dobrze,że nadchodzi podział punktów,gdyż PendoLino już zaczyna odjeżdżać- a tak tabela znowu się spłaszczy i różnice nie będą duże.Cały czas wierzę,że mecze za 1,5 punktu to była zasłona dymna,aby przeciwnik całkowicie nas zlekceważył.Przecież wszyscy wiemy,że nie można w niespełna dwa miesiące zapomnieć jak się gra w kopaną.Największą dla mnie zagadką jest Mraz,jeżeli on też się kamufluje to trochę jednak przesadza.Przecież nie można udawać ,że nigdy nie grało się w piłkę!Wtóruje mu w tym kilku kolegów z formacji defensywnej.Może oni wszyscy byli w jednym pokoju na obozie w Hiszpanii i tam ustalali taktykę kamuflażu?Zobaczcie sobie jeszcze raz skrót meczu z Koroną-atakuje niejaki Pawłowski z Korony.Trzech,bądź czterech naszych go asekuruje,podwozi pod pole karne,następnie się rozsuwają na boki-a ten lutuje prosto w bramę.I tak przez całą pierwszą połowę.Przecież tak nie można,są jakieś granice przyzwoitości.Trzeba zrzucić powoli maski,już wkrótce wyjazd na Łazienkowską -będzie jazda!

nokoments

Nasza obrona i rozegranie to jakaś padaka. Już któryś mecz z rzędu bronimy się chaotycznie, desperacko i powoli, co pozwala by atakujący rywale mieli często czas na naprawienie popełnianych błędów. Nasza obrona na skrzydłach to w ogóle padaka, obrońcy zostawiają tam masę miejsca, a skrzydłowi wchodzą jak w masło i w ogóle nie są atakowani do czasu aż dośrodkują, zobaczcie, że tak było w meczach z Lechią, Wisłą, Podbeskidziem i teraz Koroną – zawsze najgroźniej jest po akcjach skrzydłami. Do tego obrońcy po zatrzymaniu ataku często odpuszczają piłkę, a rywal ma czas do niej doskoczyć i kontynuować, a nasi dają się notorycznie wyprzedzać do stykowych piłek – na jesień to było nie do pomyślenia…
Jak już my jesteśmy przy piłce i atakujemy to rozegranie od bramki jest kompletnie bez pomysłu, statyczne, powolne, a często zwyczajnie głupie – chociażby te kretyńskie wybijanie piłek w górę zamiast gry do nogi… Vacek, który na jesień był zawsze „pod grą” i cały czas pokazywał się kolegom z zespołu teraz też jest cholernie statyczny i przewidywalny, bez chęci wzięcia na siebie ciężaru prowadzenia piłki, zdarza mu się to w prawdzie nadal kilka razy na mecz, i chwała mu za to, bo wtedy padają bramki, ale co raz częściej go „brakuje”, do tego głupie straty i kartki.
Nie wiem co tam nie gra, ale jak się nie poprawi gra w obronie i kontrola środka pola – z której przecież słynęliśmy na jesień, to w grupie mistrzowskiej większość drużyn się po nas przetoczy…

sadam

Trzeba uczciwie przyznać, że Legią jest w gazie, gra pressingiem jeszcze agresywniej niż my w poprzedniej rundzie, nawet w przegranym meczu z Termalica ich dominacja nie podlegała dyskusji. Trochę szkoda, że otrzymują dodatkowe wsparcie od sędziów. w czym bryluje Szymon Marciniak – karny jeszcze przy stanie 0-0 dla Lecha za trzymanie za koszulkę był ewidentny, i jak ta sytuacja ma się do karnego, którego podyktował przeciwko nam w Krakowie. Drugie miejsce po rundzie zasadniczej strategicznie nie będzie takie złe, oznacza ono większą liczbę spotkań u siebie z pozostałymi rywalami. Po pierwsze tytuł wicemistrzowski też jest wartością samą w sobie, a po drugie będzie spora szansa, że do meczu bezpośredniego z Legią jeszcze nie wszystko będzie pozamiatane, a to w końcu będzie tyko jeden mecz w którym wszystko może się zdarzyć.

Goras

Zgadzam się z Tobą, że za faul „Jędzy” Amica powinna dostać karnego… z drugiej strony nie przesadzał bym z tym faworyzowaniem przez Marciniaka… Trałka powinien dostać tak ze 3-4 żółte kartki i dwa razy wylecieć z boiska, ale Marciniak był niezwykle łaskaw dla niego.

Kibic

Nie tylko Trałka ale i Tetteh za celowe stanięcie na brzuchu Gulimeire, przypomnę, że obaj panowie mieli żółte kartki mimo to faulowali brutalnie Trałka Hamalainena, a Teteh Gilimeire.

sadam

To była już przy stanie 0-2 w końcówce, bez znaczenia na końcowy wynik.

Kibic

Bądźmy obiektywni ma to znaczenie i to duże tym bardziej, że Trałka powinien wylecieć już na początku drugiej połowy, a Tetteh w końcówce ok 10 min przed końcem, sam faul Tetteha w polu karnym też był łagodnie oceniony bo ten potraktował Dudę jak piłkę kopiąc go z całej siły. Lechowi pomagają sędziowie to widać, poczytaj komentarze na stronie KKS – sami fani Kolejorza piszą iż sędzia ocalił dwóch graczy, bo za czerwone kartki pauzowaliby w następnym spotkaniu.

Kibic

Zresztą nawet jeśliby karny został odgwizdany dla Lecha to nie oznacza 100% bramki, aby było jasne karny powinien być i nie ulega to wątpliwości, podobnie jak dwie czerwone dla Lechitów.

Bodzio

Przypominam szanownym kolego ,że gdzieś tydzień temu na tym forum zakończyłem -oczywiście symbolicznie sezon AD 2016.Cel-pierwsza ósemka został zrealizowany?-został!Żeby wyznaczać kolejne,jeszcze wyższe cele -trzeba ruszyć sakwą!!Tak,tak-trzeba rzucić na stół cash-za mistrza tyle i tyle,za podium tyle i tyle.A tutaj co?-cisza!Więc niektórzy,a może większośc wyszła z założenia-u siebie coś tam popykamy,natomiast wyjazdy coś zagramy,coś zamarkujemy,coś olejemy.Samo życie.Wypożyczeni do Piasta-Vacek,Nespor-nie będą za niego umierać,tym bardziej ,że Kamil już niedługo zagra na Euro-po co więc ryzykować kontuzję.Zwróćcie uwagę-teraz dostaje mniej piłek,gra więcej do tyłu i na boki,kręci na środku piruety jak kiedyś Deyna.Latala też za chwilę nie będzie-zostanie jednak na długo w naszej pamięci.Szkoda tylko,że coś na końcu nie zadziałało,że nie ma kasy,że Zarząd śpi-drugiej takiej okazji by podjąć rękawice i rzucić w pysk Ległej już długo nie będzie.

ziom

na to wygląda…

RaffiCŻPG

Troche szacunku do rywala. Oni nam nie jadą.

mlody

Bodzio z całym szacunkiem ale przestan siac ferment , bo jak Piasy wygrywal to wogole się nie wypowiadales tutaj a teraz jak jest słabiej to nagle wszędzie jesteś. Mam wrazenie ze Piast nie ma prawa mieć słabszej formy bo zaraz spiskowcy sieja swoje teorie. Sprawa jest prosta – piłkarze trochę się spalili psychicznie ale powoli z trudem proboja z tym walczyc. Inne druzyny już nas nie lekceważą , nauczyli się grac wtedy jak Piast gra 3 w obronie co powiedział Podolinski. Jak Piast gral 4-42 w Kielcach to Korona przez 20 minut nie istniała a my powinnismy wygrac 3-1. Widze ze robicie jakiś dramat a na 7 meczów tylko raz przegraliśmy , fakt remisami nic nie ugramy ale zauważcie ze nie mam jakiejś seri nie wiem 3 porażek zrzedu. Cieszcie ze do końca sezonu będziemy daj Boze na styk z Legia. Zajmiemy miejsce na podium to ja będę szczęśliwy. Ja wiem ze wy byscie chcieli żeby Piast zimą nakupowal gwiazdy za gruby hajs i grac o mistrza ale po co ? Żeby skonczyc za kilka lat jak Wisla z miliona długów i desperacka gra o utrzymanie ? Krok po kroku za kilka lat jak będziemy tak prowadzic polityke jak teraz to może zaatakujemy mistrza. Jak będzie Latal albo ludzi o takiej mentalności i podejściu jak on to przyjdzie i na nas czas.

bolec

Dobrze Młody prawisz ale wiesz jak to jest „apetyt rośnie…..” , ogólnie nie ma co panikować tylko żal że te ich wahania formy są takie duże.
No i szkoda marnować takiej szansy na M.P, wierzę że jeszcze chłopaki powalczą bo co mają do stracenia, to jest właśnie ich przewaga, my już nic nie musimy, nie wiem czym oni mają się stresować.
Poza tym jesteśmy niestety źle przygotowani do tej rundy i to jest fakt, co by nie powiedzieć jak będzie podium to już będzie sukces.
Chcę wierzyć że im dalej w las tym będzie lepiej, może tym razem ta przerwa na reprezentację nam pomoże, oby …

johny

Tabele sobie poprawcie:)

litości

Nie ma co płakać, trwa zasadnicza, o mistrza będziemy się bić po jej zakończeniu, legia jest teraz w formie a forma ma to do siebie, że nie trwa wiecznie, nasza się powoli podnosi i mam nadzieję, że będzie w szczytowej fqzie gdy zaczną się mecze w mistrzowskiej. Nie dać ległej odpłynąć za daleko i wszystko wciąż jest możliwe.

seal

Pomimo tego że ciułamy te punkty to gra wygląda kiepsko. Są momenty że gramy jak na jesieni ale tak naprawdę nie zagraliśmy jednego całego meczu na przyzwoitym poziomie. Dlaczego nie grają Osyra i Szeliga? Przecież jako zmiennicy na pewno dużo wnieśliby na ostatnie 20-30 min. Zebysmy tylko nie zakończyli sezonu poza podium bo byłoby to dla mnie wielkim rozczarowaniem.

JanCor

Trzeba przyznać że Legia gra obecnie jak my na jesieni.
Moze i dobrze że jest ta przerwa na reprę.
Możliwe że my odetchniemy oni wybiją się z rytmu.

kosinek

witam,
obserwuję to wszystko już od dawna i wiecie co brak Osyrki i nie ma grania a już na pewno wyników on był jak jakiś talizman dla drużyny przynosił szczęście chłopakom nie wiem o co w tym chodzi może tak ich w szatani mobilizował albo cosik innego ale przyjrzyjcie się odkąd nie gra czar drużyny prysnął, gdzie Ci dawni Panowie się podziali …