W czwartek drużyna Piasta odbędzie ostatni już trening przed meczem z Górnikiem. W piątek, po rozruchu zespół wyruszy już w podróż do Łęcznej. Tam w sobotę o godz. 15:30 gliwiczanie rozegrają pierwszy mecz o ligowe punkty w tym roku.
W zasadzie wszystko już jest wiadome i zapięte na ostatni guzik, szkoleniowiec wie nawet, kogo zabierze do autokaru.
– Już w 90% procentach wiem, jak będzie wyglądać wyjściowa jedenastka. Może być jedna, może dwie zmiany w zależności od tego, jak będzie wyglądać murawa w Łęcznej. Spodziewamy się opadów deszczu, więc może być grząsko, wtedy będzie trzeba podjąć decyzję, kto zagra od początku – wyjaśnia szkoleniowiec.
Za wyjątkiem Saszy Żivca wszyscy zawodnicy Piasta są zdrowi i mogą w sobotę wybiec na boisko. Ze szczególną jednak niecierpliwością kibice czekają na występ nowych piłkarzy. Na pytanie, który z nich może zagrać w meczu z Górnikiem, Radoslav Latal nie odpowiedział jednak.
– Dla mnie każdy zawodnik jest bardzo ważny. Sezon jest długi. Będą kartki, kontuzje, chcę więc, żeby wszyscy byli gotowi do wyjścia na murawę w każdej chwili – podkreśla Latal.
Tak krótkiego, ale zarazem intensywnego okresu przygotowawczego większość zawodników Piasta jeszcze nie miała. Czy udało się więc zrealizować wszystkie plany?
– Jestem bardzo zadowolony z przygotowań. Zrobiliśmy wszystko, co sobie założyliśmy. Na pierwszym zgrupowaniu w Kamieniu skupiliśmy się na przygotowaniu fizycznym. Zagraliśmy tam dwa sparingi, ale to były tylko jednostki treningowe i wyniki nie miały żadnego znaczenia. Natomiast już w Hiszpanii skupiliśmy się na zajęciach z piłką . Dopiero od trzeciego sparingu graliśmy już tak, aby realizować założenia taktyczne, i z tego, co pokazali piłkarze w tych meczach, jestem również w pełni usatysfakcjonowani – ocenie trener Piasta.
Kadra i forma więc jest zdaniem trenera, czy jednak presja, która będzie rosnąć na zawodników z każdym meczem, nie wpłynie negatywnie na ich głowy?
– W szatni w ogóle nie rozmawiamy o mistrzostwie. Przygotowujemy się do kolejnego meczu i na tym się skupiam w każdym tygodniu. Przedstawiam sposób gry przeciwnika, nasze założenia i to wszystko. Na razie zapewniliśmy sobie awans do pierwszej ósemki. Potem będzie runda finałowa. Do rozegrania jest jeszcze 16 spotkań, to bardzo dużo. Jeszcze nie myślimy o końcu sezonu – zaznacza szkoleniowiec.
Górnicy z Łęcznej nie są w czołówce tabeli, ale też nie jest to zespół, który łatwo oddaje punkty, przynajmniej tak było jesienią.
– Przyznam, że nie wiem w jakiej formie jest Łęczna. Sparingi rozgrywali na zgrupowaniu w Portugalii, więc nie było możliwości ich podglądnąć, ale my musimy skupiać się na sobie, grać tak, jak sobie założymy – przekonuje szkoleniowiec.
opracowanie: piast.gliwice.pl






















Nie „za wyjątkiem” tylko „z wyjątkiem”. Nie idzie się na spacer „za psem” tylko „z psem”.
….za psem tez można isc….
a wyjątka na spracer nie wyprowadzisz… xD
@nokoments z „wyjątkiem” na spacerze możesz zostać oskarżony o ekshibicjonizm więc lepiej nie wyjmować 🙂 .
Co do psa to jednak wolę za psem niż z psem, a broń boże żeby za mną chodził/li 🙂 , choć w sumie pies też stworzenie boże jeden całkiem spoko, inny kawał skurczybyka 🙂 .
Jak widać – wszystkie komentarze zamieszczone powyżej są bardzo merytoryczne. I wszystkie dotyczą rozważań o najbliższym meczu lidera tabeli. Brawo – piękna potyczka intelektualna !!!
Kiedy ciąg dalszy ?
A twój komentarz co wnosi???
Panowie nie czas na zgrzyty intelektualne lecz trzeba wesprzeć naszych chłopców i mówi wam to kobita w ciąży 🙂
No to sobie znalazłaś odskocznie 🙂
Szczęśliwego rozwiązania.
I do tego pierwsza kobietka na tym forum odkąd pamiętam. Zostań z nami bo panie łagodzą obyczaje.
Marcin Flis z Belchatowa dzisiaj został zawodnikiem Piasta. Pol roku spedzi teraz w Katowicach a od lipca stawia się na Okrzei. Lewa obrona
No właśnie czytam o nim opinie ludzi z Bełchatowa że strasznie słaby jest nie wiem czy to prawda ?
Jeśli tak to zastanawiam się po co nam taki grajek i czy na układy jest jakaś rada?
Latal tylko na chwilę spuścił oko i zarządzik już swoje wynalazki sprowadza, za niedługo zobaczymy czy rzeczywiście jest to następny z tych którzy wiele nie wnoszą a dodatkowo zabierają miejsce wychowankom.
Potwierdzam opinie z Bełchatowa, Flis to nieporozumienie w naszym klubie, to bardzo słaby zawodnik, aż się zdziwiłem że do nas przeszedł, poziom I ligi to max, chyba że do rezerw naszych.