Za nami 23. kolejka spotkań. Awans do grupy mistrzowskiej praktycznie już zapewniły sobie Piast, Legia, Cracovia i Pogoń.
Przewaga tych czterech drużyn nad resztą stawki jest na tyle duża, że prawdopodobnie pomiędzy nimi rozegra się też walka o medale.
Piast w ostatnim meczu bezbramkowo zremisował z Pogonią. Nie było to porywające widowisko, ale mecz ten był rozgrywany w skrajnych warunkach, co przyznaje Radosław Murawski.
– Kibice nie zobaczyli dobrego spotkania, ale nie z naszej winy. Chcieliśmy grać piłką, jednak zupełnie się nie dało. Po przerwie musieliśmy zmienić taktykę, trochę lepiej to wyglądało, ale więcej się z tego nie dało wyrzeźbić – mówi kapitan Piasta. .
W Gliwicach były chyba najgorsze warunki ze wszystkich stadionów w tej kolejce. Po kilkudniowych opadach deszczu, w piątek jeszcze spadł śnieg. W efekcie już kilku minutach gry murawa zamieniła się w bagno, piłka stawała w miejscu, a zawodnicy mieli problem z przemieszczaniem się po nim.
– W przerwie zmieniłem buty, bo były tak mokre, że jeden ważył chyba z kilogram. Przebrałem na suche, trochę lepiej się grało, ale to nie wystarczyło, aby wygrać – kręcił głową niezadowolony „Muraś”.
Grając w takich warunkach, najlepiej jest próbować uderzać z dystansu, ale okazuje się, że to też nie było takie oczywiste.
– Było bardzo dużo walki na boisku, a gdy już udało się przedrzeć pod pole karne, to brakowało sił, aby oddać jakiś sensowny strzał – mówi pomocnik Piasta.
W dwóch wiosennych meczach, gliwiczanie zdobyli dwa punkty, a zespoły goniące niebiesko-czerwonych, odpowiednio: 6-4-4. W efekcie Legia traci do Piasta już tylko 1. oczko.
– To są zawsze punkty. Nie wypisujcie bzdur, że to jest koniec naszej dobrej serii czy coś takiego. My robimy swoje, a to dziennikarze pompują balon – ostro stwierdza Murawski.
W najbliższy weekend Piast jedzie do Gdańska, gdzie zmierzy się z nieobliczalną Lechią. Gdańszczanie w pierwszym meczu wysoko, bo 5:0 pokonali Podbeskidzie, a w następnej kolejce przegrali ze słabą Koroną 2:4.
– Nie interesują mnie inne wyniki. Patrzymy tylko na siebie, na swoją grę. Mam nadzieję, że pogoda na tyle się poprawi, że murawa w Gdańsku pozwoli nam zagrać już tak, jak lubimy i potrafimy – przewiduje na koniec kapitan niebiesko-czerwonych.
opracowanie: piast.gliwice.pl






















Bardzo dobrze. Uciszy to co poniektórych tutaj. 2 mecze bez porazki, to nie dramat. Szykuje się dobry mecz w Gdańsku.
Muraś jesteś wielki szacun za wypowiedż i dlatego jesteś kapitanem
i cała naprzód GKS GKS GKS !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Bardzo mądre słowa Radka Murawskiego. Zastanawia mnie tylko jedno. Czy nie ma możliwości zabezpieczenia w jakiś sposób murawy przed kilkudniowymi opadami deszczu? Boiska na wyspach brytyjskich wyglądają jak marzenie, a tam to żaby z nieba lecą na okrągło. Jak oni to robią?
Bo mają podgrzewane boiska które działają a u nas w Polsce no ców wiadomo koszty decydują kiedy je załaczyć.
Niestety Polska to biedny kraj, no coś takiego (podgrzewać murawę od kilku dni wcześniej, a nie parę godz przed mogą pozwolić sobie chyba tylko milionerzy z Warszawy) Też uważam że jeszcze będziemy wygrywali, liczyli się w walce o mistrzostwo.
Witam !
Szkoda murawy. To są skutki dewastacji nawierzchni nieodwracalne i długoterminowe. Zarząd Piasta pokpił totalnie sprawę. Oszczędność w takiej sytuacji, gdzie Piast jest liderem to kompletne nieporozumienie. Chyba przepisy PZPN o konieczności posiadania nawierzchni boisk podgrzewanych jest nie precyzyjna. Gdyby Kluby w naszym kraju za takie błędy płaciły kary za możliwość kontuzji zawodników i ewentualne przełożenie meczu z tego powodu, to na pewno to by się zmieniło.
Pozdrawiam.
Czyli zaoszczędzono na ogrzewaniu ( zabezpieczeniu ) murawy a teraz trzeba będzie
” wybulić ” na jej renowację, niezły interes, do tego jeszcze mecze technicznie grającej drużyny na ornym polu, pięknie….
masz rację
Na zachodzie gdy w TV podana zapowiedź opadów jest długotrwała gospodarz obiektu przykrywa płytę boiska specjalną folią a kanały drenażowe
są kontrolowane czy jest dobry odpływ a w dzień meczu płyta od wczesnych godzin jest podgrzewana,tyle o pilęgnacji boisk na wyspach oraz zachodzie.
Zatkajcie tym sezonowcom w końcu dzioby bo pompować to sobie mogą baloniki na festynach.
A ja się pytam kto z was wie ze podgrzewanie było wylaczone?I skąd macie takiego newsa.Bo ja wiem całkiem co innego.
Panika się niektórym włączyła i narzekactwo, takie charaktery. Jeszcze kupa meczów przed nami, nie ma co wyrokować. W drugiej połowie z Pogonią, Piast grał świetnie a że nie wpadło to już warunki zadecydowały. Ciekawe jak murawa będzie wyglądać 1 marca.
Kto jedzie do Gdanska?
chcisałbym, ale nie mam kasy. Odałem życie Piastowi. Byłem tenisisitą. Jesli wam coś to mówi, to uczył mnie pan Piętka. Dorotkę Dziekońską i Danusie Szwaj. Tenisista byłem miernym, ale nauczył mnie jednego… Piast to mój klub, a Gliwice to moje miasto
Na pewno odpowiedzieć powinien ktoś kto jest odpowiedzialny za murawę boiska. PEC jest sponsorem Piasta wiec koszty podgrzewania murawy powinny być pomijane. Bardziej według mnie należy się dopatrzyć czy ktoś nie miał w tym interesu aby uszkodzić murawę a później zarobić przy wymianie to są ogromne koszty (należy sprawdzić i taki wątek, lub sprawdzić kto był za to odpowiedzialny i aby ta osoba odpowiedziała za swoją decyzję !!
daruj sobie swe leki. Na wodę jest deszczówka, na twardość podgrzewanie no i ewentualną wegetację. Ale na opady śniegu najlepsza od zawsze jest łopata i szczota .
Widać że sporo osób się wypowiada nie mając pojęcia o czym mówią. Murawę podgrzewa się tylko jeżeli spadnie śnieg. Przy obfitych opadach takich jak w piątek nie pomoże nic poza….zasuwanym dachem. Nie można nastawić niewiadomo jak wysoka temperaturę i liczyć że śnieg/woda wyparuje. To uszkadza trawę od korzeni i nie da się już jej uratować. Nasz gospodarz stadionu wie co robi i jest jednym z najlepszych specjalistów w Polsce.
Nie ma co mówić jak sobie poczytałem to wychodzi na to że ciężko jest utrzymać taką murawę i walczyć z takimi warunkami, bo kosztuje to trochę szmalu .
M.in dlatego że nie jesteśmy krezusami, my tu czasem mamy wymagania ponad stan, a klub ma budżet rzędu 20mln,dodatkowo średnio na mecz przychodzi ok 6tyś ludzisk.
Weźcie sobie pogódźcie te wszystkie wydatki,y , kibice chcą lepszych grajków, którzy mają oczywiście większe wymagania finansowe, do tego dochodzą te wszystkie koszty, za boiska, murawy, obozy, młodzież leczenie, pracownicy klubu itd,itd.
A już sama murawa to jest temat rzeka, zresztą dziś też był artykuł na Weszło to sobie poczytajcie, ogólnie szkoda że tak wyszło, mieliśmy trochę pecha bo ta murawa pomogła Pogoni, cóż mówi się trudno i trzeba iść dalej, ważne żeby szczęście teraz dopisywało a chłopaki wygrywali.
Wreszcie dotarło. Ja o murawie pisałem chyba jeszcze w dniu meczu. To co było atutem Piasta, gra na własnym boisku, na jednej z najlepszych muraw, poszło się gwizdać. Dziwię się zarządowi, że do tego dopuścili, ale jeśli poproszą o jakąkolwiek pomoc przy renowacji murawy to będę pierwszy, bo Piast to mój klub, a Gliwice to moje miasto
Nie kumacie? O to Legii chodziło. Piast gra piłką, na boisku, które musi być równe. Nie trzeba przekupywać sędziów. Wystarczy zniszczyć atut drużyny. Na kartoflisku grać się piłką nie da. Przecież jakiś tam Piast z jakiś tam Gliwic nie może popsuć warszawce stulecia Legii
ta i zesłali na Gliwice sztuczne chmury i sztuczny śnieg, bez przesady z tymi teoriami spiskowymi.
Myśl człowieku. Ty jesteś głupi… sorry
jak nie panujesz nad swoim chamstwem to nie przebywaj wśród kulturalnych ludzi
co nazywasz chamstwem. To że jesteś głupi to jest fakt, a nie chamstwo
Masz nawet nick, który nic nie mówi. Ja przedstawiam się swoim imieniem i pierwszą litera nazwiska. Sam byłem lata temu sportowcem Piasta. I dlatego Piast to mój klub a Gliwice to moje miasto. I wiem co się dzieje
@darekp a co to ma za znaczenie kto ma jakiego nicka, nie ma sensu spierać się i ubliżać sobie wzajemnie, po co się dzielić.
Oczywiście nie zawsze mamy to samo zdanie ale jednak to bez sensu, generalnie domyślam się do czego zmierzasz, że można było ten mecz przełożyć i że Warszafka wpływa na takie decyzje.
Moim zdaniem musisz ochłonąć bo logistycznie szczególnie przed M.E jest to nie łatwe, dodatkowo dystanse ze SZ do GL, czyli koszty,czas, transmisje Canala i inne.
Osobiście uważam sarkazm @litości za trafny, niestety stało się i nie ma co płakać na rozlanym mlekiem, chcę wierzyć że nasi wracają na dobre tory i byle do przodu 🙂 .
bolec… nie wiem jak to wygląda, ale chyba Piast nie będzie miał przyzwoitego boiska, a o to chodziło warzszawce. Nie wiem jak mogę pomóc, ale mogę układać trawkę przy trawce, bo Piast bo mój klub, a Gliwice to moje miasto
a ma znaczenie… co wstydzisz się swojego imienia, e znajomi poznają? ukartowane przeciw mojemu klubowi Piastowi, i nikt mnie nie przekona
Żenua
kim jesteś? bo chyba nie kibicem Piasta
tak bolec… tylko, że nie będą mieli na czym grać. Wyobrażasz sobie, że po takiej orce boisko? przecież k…a tej jeb…ej warzszwce o to chodziło. Mama prawo się wk…ć?
Pozdrawiam. Do zobaczenia na trybunach
@dariusz p. – kibicem i to oddanym bez manii prześladowczej i człowiekiem odróżniającym fakty od fantazji, potrafiącym radzić sobie z rzeczywistością bez snucia teorii spiskowych. To, że legia liczy na nasze potknięcie jest rzeczą oczywistą tak samo jak my liczymy na to, że im się gdzieś po drodze noga powinie, twoje dywersyjne insynuacje mnie bawią. Wybacz ale dyskusja z tobą jest płonna więc na tym definitywnie ją kończę.
A to bylo w jakim temacie… Był tu na forum jakiśtam fraekusa, a teraz pojawił się nick liytosci
Słabo kojarzysz a stylem bycia zdecydowanie ci bliżej do franekusa vel ślązak niż mnie.