W sobotnim meczu z Lechią po raz drugi w tym sezonie naprzeciw siebie staną bracia bliźniacy.
Jak wiemy w Lechii gra – Michał, a w Piaście – Mateusz. W pierwszym, rozegranym we wrześniu spotkaniu w lepszym nastroju był Mateusz, gdyż Piast wygrał 2:1. A jak będzie teraz?
Dla nas to mecz z dodatkowym smaczkiem, ale nie pompujemy balonika – uśmiecha się pomocnik gliwiczan. Od brata dostał zaś pewną radę. – Michał uprzedzał mnie, żebym wkręcił sobie dłuższe korki, bo murawa w Gdańsku jest grząska – wskazuje Mateusz.
Więcej na sport.pl






















Dobre wieści z Krakowa. Pasy przegrały
Takie przeczucie mam że jak Craxa traci punkty to my je robimy, oby chłopaki wygrały bo remis lub porażka może oznaczać stratę prowadzenia, szkoda by było.
Trzeba wyjść jak po swoje,nie bać się ,nie cofać,wysoki presing.Pokażcie,że jeszcze Wam zależy!