W niedzielę rozegrano kolejne dwa spotkania w piłkarskiej ekstraklasie. W pierwszym spotkaniu Legia pokonała Zagłębie Lubin.
Tym samym Legioniści do Piasta tracą już tylko 1. punkt, albo aż 1. punkt, bo za nami już 23. kolejki.
W drugim meczu, w WDŚ – Ruch Chorzów w obecności 24. tysięcy kibiców pokonał Górnik Zabrze 2:0. Przy pierwszym golu dla Ruchu asystę drugiego stopnia zaliczył Tomasz Podgórski. Wychowanek Piasta dośrodkował z rzutu rożnego, piłka trafiła na głowę innego, byłego gracza Piastunek – Pawła Oleksego.
Dzięki zwycięstwu, Niebiescy jeszcze liczą się w grze o medale. Pamiętać bowiem trzeba, że po 30. kolejkach punkty zostaną podzielone na pół, a zyskają na tym te zespoły, które mają ich mniej.






















W całej Polsce lało i jakoś dało się grać-a w Gliwicach?-czy ktoś za to beknie?Do tej najgorszej murawy niestety dostosował się poziom naszych piłkarzy,Mecze z Łęczną i
Pogonią należały do najsłabszych pod względem rzemiosła piłkarskiego.Nadmuchany balon to pęknie już za parę dni w Gdańsku.Trochę szkoda tej historycznej szansy,ale cóż jeżeli 8 miejsce jest szczytem naszych marzeń-to niech tak będzie.Na chwilę obecną nie mamy żadnych argumentów,wszyscy są nie do poznania,grają jakby zajmowali ostatnie miejsce w lidze,Latal też dokonuje dziwnych zmian.No i te wzmocnienia-oprócz chyba Bukaty to nic nie wniosą.Mimo wszystko cieszmy się chwilą,jeszcze poliderujemy kilka dni.Aż strach pomyśleć co będzie za rok o tej porze.
Zastanów się co ty pieprzysz chłopie. xD Grają nie do poznania? Oglądałeś mecz z Pogonią? Nasi są w bardzo dobrej formie fizycznej, tylko boisko nie pozwoliło na jakąkolwiek dokładną grę – po ziemi się w takich warunkach nie da grać, a dalekie dokładne dośrodkowania też są cholernie trudne kiedy zarówno piłka jak i buty ociekają wodą i trzeba pilnować, a murawa to śliskie błoto. Dużo lepiej się w takich warunkach broni – i to właśnie robiła Pogoń, zwłaszcza w drugiej połowie.
Pieprzenie, że nie mamy formy jest komiczne, nie siej defetyzmu.
Kurde, nie wiedziałem, że aż 40 kolejek w rundzie zasadniczej… 😀
A co do Legii, to bez paniki, to było do przewidzenia w pierwszych meczach. Ja jestem spokojny Legia też jeszcze pogubi punkty, a my się dopiero rozpędzamy, po tych dwóch meczach nie ma co ogłaszać kryzysu, bo w pierwszym byliśmy zajechani fizycznie po zgrupowaniu, a w drugim przeszkodziła nam natura (ale było widać moc w nogach chłopaków do samego końca), tak więc nie są one w żaden sposób miarodajne jeśli chodzi o faktyczny stan naszej formy. Robić swoje i nie pompować balonika!
prawda
Tomek nie dośrodkował bezpośrednio na głowę Pawła Oleksego,a faza zasadnicza nie ma 40 kolejek. Panie Grzesiu ! Robi Pan świetna robotę, robi Pan to z pasji, ale dla prestiżu tej strony,dla Jej kilkunastoletniej historii ,warto przeczytać tekst przed wrzuceniem go na stronę. Pozdrawiam
P.S. Brawo Tomek Podgórski 🙂 Tabela cieszy,trzy kluby o trójkolorowych,ruskich barwach na dnie,a niebiesko-czerwoni na szczycie 🙂
Hej Piast !
Oj tam goni goni, może nawet i przegoni na jedną kolejkę, żeby znowu dać sobie odebrać liderstwo. Byleby nie odjechała za daleko bo wtedy po podziale i tak będzie ścisk. Lubin robił co mógł ale był dramatycznie nieskuteczny, Legia się dwa razy do piłki dorwała i to wykorzystała w pełni ale postrachu nie zasiała, nie była to żadna niewiarygodna gra. Podobała mi się feta w zabrzu zakończona sromotną porażką, tak się nadeli przed meczem jakby finał LM ich czekał po gwizdku ?
Oj napieli się, napieli. Na same bilbordy, wydali majątek. I po co. Teraz chyba trenera Klenczona wyleją.
Teraz widzę każdy zaczyna srać w galoty , że Legia nas wyprzedzi. O tuż nie . Piast od zawsze ma ciężkie początki,w drugiej połowie w meczu z Pogonią Piast zaczął grać to co zazwyczaj tyle,że murawa przeszkadzała. Sądzę,że w Gdańsku będzie już ok i nagle krytycy zamknął ryje a sezonowcy będą wychwalać po niebiosy zespół i walić spinki do Legii. Tak czy siak 1 Miejsce bynajmniej do 30 Kolejki zachowamy.
Dokładnie tak! Śmieszy mnie to wieszczenie, że Piast się skończył… Za chwilę będą odszczekiwać. xD
Marzyłbym o tym bo jak zachowamy jedynkę do końca rundy zasadniczej to w moim przekonaniu zrobimy M.P.
Ale jak będzie tego nie wie nikt, faktem jest że nie układa nam się ten początek, napewno nie jest tak żeby siać panikę i zamęt.
Wiadomo bezpośrednio po meczu to rożne myśli człowieka nachodzą(sam tak mam), dlatego czasem nie dziwię się skrajnym komentarzom zaraz po meczu, ale teraz na spokojnie bez przesady.
Fakty są takie:
-Łęczna- graliśmy słabo i mieliśmy szczęście że punkt ugraliśmy
-Mecz z Pogonią- mieliśmy pecha a przeciwnik furę szczęścia-chłopaki wydają się wracać do formy, a z murawą ktoś dał ciała
-Lechia- naszą siła i ich słabością jest kolektyw, po drugie kondycja, jeśli nasi rzeczywiście wracają na tory to powinniśmy ich zabiegać i wyjść na mecz po „swoje” jak Ruch na G .
-Temat Legii-naprawdę myślicie że oni grają super, dla mnie niewiele lepiej niż w zeszłym roku, to raczej postawa przeciwników i kuriozalne pomyłki zadecydowały o dwóch łatwych wygranych.
Dla mnie jak nasi sprężą pośladki i mentalnie wrócą zrelaksowani i pewni siebie powinniśmy dać radę obronić jedynkę.
Za ten wstyd i poniżanie który przyszło nam ponieść po klęsce w Hindenburgu, dzisiaj będę miał w pracy przepiękną polewkę z żaboli!
Ale radość, dniówka zapowiada się fantastycznie!
Ładnie to Ruch wczoraj rozegrał , oni wyszli na ten mecz z przekonaniem że go wygrają, tam nie było glinianych nóg i odstawiania nogi.
Nawet Podgór rozegrał chyba swój najlepszy mecz od dwóch lat, też miałem wczoraj polewkę.
Taka postawa jest przykładem dla naszych jak wyjść i zagrać z Lechią, szczególnie po wczorajszej napince Nowaka twierdzącego że na koniec powinni nas przeskoczyć i zagrać w pucharach.