Lubie wracać do przeszłości to napisze tak.Rok temu na inaugurację wiosny wtopa na Ruchu.Dwa lata temu wtopa u siebie z Wisłą Kraków. Myślę że ciężkie treningi jeszcze nie pozwalają na pokazanie pełni formy.Zreszta cała liga wygląda bardzo słabo. Niby Cracovia w gazie ale po tym co pokazały dziewczyny zza miedzy to sam nie wiem. Jak Legia nie zagra jutro szalowego meczu to będę spokojny nawet jak wygra.Ale liczę ze Jaga ostro się milionerom postawi.Maja stare rachunki do wyrównania.
Wszystko cacy i prawda ale Piast nie może pozwolić sobie na zmniejszenie przewagi punktowej. Był to mecz do wygrania nawet tym 1:0. Latal odważny był wystawiając Jankowskiego od 1 min. Brakowało mi Badię. Powinien był wejść za Szeligę
Rok temu z Ruchem , 2 lata temu z Wisla , 3 z górnikiem , 4 z Pogonia. Od 4 lat nie wygraliśmy meczu po zimie.
litości
10 lata temu
No cóż, typowy Piast po przerwie, trafiało mnie ale mieliśmy 15 tirów szczęścia i Szmatułę w bramce, ufff. Jankowski starał się ale brakowało skuteczności, jak i całemu zespołowi. Zamiast zmieniać Nespora na Józię wolałbym na boisku zobaczyć Badiego. Bukata fajnie wyglądał, o Ipsie dużo powiedzieć jeszcze się nie da ale wygląda przynajmniej na wielkiego chłopa, taki obrońca skała ? statsy podań powalają ale to łęczna była od nas szybsza i za często udawało im się urwać. Kolejny fuks, że pierwszy mecz był z gkł a nie z jakimś harpaganem. Żałuję, że nie wygrali ale spodziewałem się takiej słabszej postawy w pierwszym meczu. Zobaczymy co u nas w piątek będzie, tu już musi być wygrana.
antopol16
10 lata temu
Mam tylko nadzieję, że to wynik ciężko przepracowanej zimy. Wolę teraz oglądać zmęczonego Piasta niż w maju. Forma musi wzrastać. Za dwa tygodnie odzyskamy świeżość. Nikt mi nie powie, że Piast grał źle. Było wszystko, oprócz szybkości. Dlaczego zawsze nie potrafimy grać po jakiejś przerwie.
scorpio
10 lata temu
Bałem się tego meczu. Mam nadzieję, że teraz będzie lepiej. Może i dobrze, że taki mecz był na początku „wiosny”. Może nasi zawodnicy troszeczkę spokornieją, bo wydaje mi się, że byli za bardzo pewni siebie.
No i na koniec jedna sprawa. Już jesienią pisałem to samo. Co robi w I składzie i to od początku meczu SZELIGA???. Toż jeździec bez głowy. Sorry, ale graliśmy w 10-tkę.
wieczorek
10 lata temu
No cóż,remis jest lepszy od przegranej,dobrze, że jest jeden punkt.
Natomiast,biorąc pod uwagę,mecze kontrolne i ich wyniki,
to nie wygląda to różowo,miejmy nadzieję,że to się poprawi.
Dobrze,że ekipa Piasta w szatni nie myśli,lub mówi o mistrzu,
bo na razie lepiej nie wspominać o czymś,nieosiągalnym,
przy tej grze jaką pokazali w Łęcznej.
Trzeba pochwalić bramkarza, za jego wyczyny,bo byłoby,
bardzo źle.
CŻPG
10 lata temu
Jeśli ktoś kibicuje Piastowi nie krócej niż sezon to pewnie ma pamięć i wie,że czy to pierwszy mecz jesieni czy wiosny w 90% nie jest tak jak by wszyscy chcieli . A , że z Niecieczą wygraliśmy to bombowej gry też tam nie było a więc spokojnie Gliwicka lokomotywa dopiero rozpędza się od stacji 😀
tom
10 lata temu
Ja też uważam że nie ma co panikować, pewnie że jest jakiś nie pokój. Można jednak wyciągnąć pozytywy. Czyli że najwyższa forma dopiero nadejdzie, chłopaki zobaczą że, samo nic się nie ugra, a Latal pewnie zauwazył że parę puzzli musi inaczej ułożyć (Szeliga)
Lubie wracać do przeszłości to napisze tak.Rok temu na inaugurację wiosny wtopa na Ruchu.Dwa lata temu wtopa u siebie z Wisłą Kraków. Myślę że ciężkie treningi jeszcze nie pozwalają na pokazanie pełni formy.Zreszta cała liga wygląda bardzo słabo. Niby Cracovia w gazie ale po tym co pokazały dziewczyny zza miedzy to sam nie wiem. Jak Legia nie zagra jutro szalowego meczu to będę spokojny nawet jak wygra.Ale liczę ze Jaga ostro się milionerom postawi.Maja stare rachunki do wyrównania.
Wszystko cacy i prawda ale Piast nie może pozwolić sobie na zmniejszenie przewagi punktowej. Był to mecz do wygrania nawet tym 1:0. Latal odważny był wystawiając Jankowskiego od 1 min. Brakowało mi Badię. Powinien był wejść za Szeligę
Rok temu z Ruchem , 2 lata temu z Wisla , 3 z górnikiem , 4 z Pogonia. Od 4 lat nie wygraliśmy meczu po zimie.
No cóż, typowy Piast po przerwie, trafiało mnie ale mieliśmy 15 tirów szczęścia i Szmatułę w bramce, ufff. Jankowski starał się ale brakowało skuteczności, jak i całemu zespołowi. Zamiast zmieniać Nespora na Józię wolałbym na boisku zobaczyć Badiego. Bukata fajnie wyglądał, o Ipsie dużo powiedzieć jeszcze się nie da ale wygląda przynajmniej na wielkiego chłopa, taki obrońca skała ? statsy podań powalają ale to łęczna była od nas szybsza i za często udawało im się urwać. Kolejny fuks, że pierwszy mecz był z gkł a nie z jakimś harpaganem. Żałuję, że nie wygrali ale spodziewałem się takiej słabszej postawy w pierwszym meczu. Zobaczymy co u nas w piątek będzie, tu już musi być wygrana.
Mam tylko nadzieję, że to wynik ciężko przepracowanej zimy. Wolę teraz oglądać zmęczonego Piasta niż w maju. Forma musi wzrastać. Za dwa tygodnie odzyskamy świeżość. Nikt mi nie powie, że Piast grał źle. Było wszystko, oprócz szybkości. Dlaczego zawsze nie potrafimy grać po jakiejś przerwie.
Bałem się tego meczu. Mam nadzieję, że teraz będzie lepiej. Może i dobrze, że taki mecz był na początku „wiosny”. Może nasi zawodnicy troszeczkę spokornieją, bo wydaje mi się, że byli za bardzo pewni siebie.
No i na koniec jedna sprawa. Już jesienią pisałem to samo. Co robi w I składzie i to od początku meczu SZELIGA???. Toż jeździec bez głowy. Sorry, ale graliśmy w 10-tkę.
No cóż,remis jest lepszy od przegranej,dobrze, że jest jeden punkt.
Natomiast,biorąc pod uwagę,mecze kontrolne i ich wyniki,
to nie wygląda to różowo,miejmy nadzieję,że to się poprawi.
Dobrze,że ekipa Piasta w szatni nie myśli,lub mówi o mistrzu,
bo na razie lepiej nie wspominać o czymś,nieosiągalnym,
przy tej grze jaką pokazali w Łęcznej.
Trzeba pochwalić bramkarza, za jego wyczyny,bo byłoby,
bardzo źle.
Jeśli ktoś kibicuje Piastowi nie krócej niż sezon to pewnie ma pamięć i wie,że czy to pierwszy mecz jesieni czy wiosny w 90% nie jest tak jak by wszyscy chcieli . A , że z Niecieczą wygraliśmy to bombowej gry też tam nie było a więc spokojnie Gliwicka lokomotywa dopiero rozpędza się od stacji 😀
Ja też uważam że nie ma co panikować, pewnie że jest jakiś nie pokój. Można jednak wyciągnąć pozytywy. Czyli że najwyższa forma dopiero nadejdzie, chłopaki zobaczą że, samo nic się nie ugra, a Latal pewnie zauwazył że parę puzzli musi inaczej ułożyć (Szeliga)