Górnik Łęczna – Piast Gliwice, trenerzy o meczu

radoslav-latal-2016
Jestem szczęśliwy, ze wywozimy stąd jeden punkt – powiedział po meczu Radosłav Latal – trener Piasta.

Jurij Szatałow (Górnik Łęczna) – Mieliśmy trzy dobre sytuacje, które trzeba było wykorzystać. Przeciwnik stworzył tylko jedną – jest niedosyt

,żródło: gornik.leczna.pl

9 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
orion

Lubie wracać do przeszłości to napisze tak.Rok temu na inaugurację wiosny wtopa na Ruchu.Dwa lata temu wtopa u siebie z Wisłą Kraków. Myślę że ciężkie treningi jeszcze nie pozwalają na pokazanie pełni formy.Zreszta cała liga wygląda bardzo słabo. Niby Cracovia w gazie ale po tym co pokazały dziewczyny zza miedzy to sam nie wiem. Jak Legia nie zagra jutro szalowego meczu to będę spokojny nawet jak wygra.Ale liczę ze Jaga ostro się milionerom postawi.Maja stare rachunki do wyrównania.

baz

Wszystko cacy i prawda ale Piast nie może pozwolić sobie na zmniejszenie przewagi punktowej. Był to mecz do wygrania nawet tym 1:0. Latal odważny był wystawiając Jankowskiego od 1 min. Brakowało mi Badię. Powinien był wejść za Szeligę

mlody

Rok temu z Ruchem , 2 lata temu z Wisla , 3 z górnikiem , 4 z Pogonia. Od 4 lat nie wygraliśmy meczu po zimie.

litości

No cóż, typowy Piast po przerwie, trafiało mnie ale mieliśmy 15 tirów szczęścia i Szmatułę w bramce, ufff. Jankowski starał się ale brakowało skuteczności, jak i całemu zespołowi. Zamiast zmieniać Nespora na Józię wolałbym na boisku zobaczyć Badiego. Bukata fajnie wyglądał, o Ipsie dużo powiedzieć jeszcze się nie da ale wygląda przynajmniej na wielkiego chłopa, taki obrońca skała ? statsy podań powalają ale to łęczna była od nas szybsza i za często udawało im się urwać. Kolejny fuks, że pierwszy mecz był z gkł a nie z jakimś harpaganem. Żałuję, że nie wygrali ale spodziewałem się takiej słabszej postawy w pierwszym meczu. Zobaczymy co u nas w piątek będzie, tu już musi być wygrana.

antopol16

Mam tylko nadzieję, że to wynik ciężko przepracowanej zimy. Wolę teraz oglądać zmęczonego Piasta niż w maju. Forma musi wzrastać. Za dwa tygodnie odzyskamy świeżość. Nikt mi nie powie, że Piast grał źle. Było wszystko, oprócz szybkości. Dlaczego zawsze nie potrafimy grać po jakiejś przerwie.

scorpio

Bałem się tego meczu. Mam nadzieję, że teraz będzie lepiej. Może i dobrze, że taki mecz był na początku „wiosny”. Może nasi zawodnicy troszeczkę spokornieją, bo wydaje mi się, że byli za bardzo pewni siebie.
No i na koniec jedna sprawa. Już jesienią pisałem to samo. Co robi w I składzie i to od początku meczu SZELIGA???. Toż jeździec bez głowy. Sorry, ale graliśmy w 10-tkę.

wieczorek

No cóż,remis jest lepszy od przegranej,dobrze, że jest jeden punkt.
Natomiast,biorąc pod uwagę,mecze kontrolne i ich wyniki,
to nie wygląda to różowo,miejmy nadzieję,że to się poprawi.
Dobrze,że ekipa Piasta w szatni nie myśli,lub mówi o mistrzu,
bo na razie lepiej nie wspominać o czymś,nieosiągalnym,
przy tej grze jaką pokazali w Łęcznej.
Trzeba pochwalić bramkarza, za jego wyczyny,bo byłoby,
bardzo źle.

CŻPG

Jeśli ktoś kibicuje Piastowi nie krócej niż sezon to pewnie ma pamięć i wie,że czy to pierwszy mecz jesieni czy wiosny w 90% nie jest tak jak by wszyscy chcieli . A , że z Niecieczą wygraliśmy to bombowej gry też tam nie było a więc spokojnie Gliwicka lokomotywa dopiero rozpędza się od stacji 😀

tom

Ja też uważam że nie ma co panikować, pewnie że jest jakiś nie pokój. Można jednak wyciągnąć pozytywy. Czyli że najwyższa forma dopiero nadejdzie, chłopaki zobaczą że, samo nic się nie ugra, a Latal pewnie zauwazył że parę puzzli musi inaczej ułożyć (Szeliga)