Motywować nikogo nie trzeba

Tak ogromnej mobilizacji kibiców nie było nawet przed pierwszym, otwierającym nowy stadion meczem z Wisłą Płock. Wtedy jednak stawką były tylko ligowe punkty, a teraz tytuł mistrza I ligi, pierwszy w historii klubu i awans do Ekstraklasy. Może emocje byłyby mniejsze, gdyby do Gliwic przyjeżdżał zespół o nic już nie grający. Zawisza walczy jednak o to samo, co Piast. Goście w przypadku przegranej czy remisu mogą się skreślić z listy drużyn ekstraklasowych. Co ciekawe spokój panuje w samych zespołach. Zarówno Piast jak i Zawisza nie wdrożyły żadnych specjalnych planów przygotowań.

Bydgoszczanie na Śląsk przyjadą w sobotę. Piast na zgrupowanie wyjedzie w piątek, po wieczornym treningu. Jak można się domyśleć, zajęcia  mają już bardzo luźny charakter.

Klub nie przewiduje też dodatkowych bodźców – Zawodnicy wiedzą o co grają i oprócz wcześniej ustalonych zasad wynagradzania za awans i zwycięstwa, żadnych dodatkowych nagród nie przewidziano – informuje prezes Piasta, Józef Drabicki. Zawodnikom zresztą też nie przyszło do głowy, aby czegokolwiek się domagać. Dla nich Ekstraklasa to przepustka do lepszego, piłkarskiego życia. Dla niektórych, tak jak Tomka Podgórskiego możliwość udowodnienia, że gra w pierwszym składzie  i funkcja kapitana to nie przypadek – Mam zamiar udowodnić paru osobom, że pewien określony poziom jednak  prezentuję –  mówi w wywiadzie dla dziennika Sport, Podgórski.

Wygrana z Zawiszą da też zupełnie inną pozycję do negocjacji o nowych kontraktach, które kończą się większości graczom – To nie będą łatwe rozmowy, ale na razie o tym nie myślimy. Najważniejszy jest najbliższy mecz i wygrana – dodaje kapitan Piasta.

Najbardziej na awansie chyba zależy Marcinowi Broszowi. Trener Piasta dwukrotnie już stawał przed szansą wywalczenia prawa gry w najwyższej lidze i dwa razu mu się to nie udało. W sezonie 2007/08 wyprzedził go w tabeli m.in. Piast. Rok temu już będąc trenerem gliwickiego zespołu, mając do dyspozycji najmocniejszą kadrę w najnowszej historii klubu zakończył rozgrywki na 5 miejscu. 12 miesięcy temu kibice  nienawidzili za to Brosza. Teraz już jednak nie wielu już o tym pamięta. Jeśli wywalczy awans, to będą go kochać i nosić na rękach.

Opracowanie: Grzegorz Muzia
Cytaty – Dziennik Sport

 

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze