Mecz ze Śląskiem Wrocław będzie miał dla Daniela Myśliwca szczególny wymiar. Ostatni raz szkoleniowiec Piasta Gliwice mierzył się z tym zespołem jeszcze jako trener Widzewa Łódź. Tamto spotkanie zakończyło się porażką łodzian i było jednocześnie ostatnim meczem Myśliwca na stanowisku trenera Widzewa. Po rozstaniu z klubem nastąpiła przerwa w jego pracy, a kolejnym przystankiem została właśnie Gliwice. Teraz, po raz pierwszy od tamtych wydarzeń, ponownie stanie naprzeciwko Śląska.
Trener Piasta nie ukrywał, że jego dotychczasowe spotkania z wrocławianami były wyjątkowo wymagające. Wspominając trzy ostatnie konfrontacje, zwracał uwagę na szczególne okoliczności, w jakich do nich dochodziło.
– Każdy z nich był bardzo specyficzny. Pierwszy mecz był po trzech dniach, po takim spotkaniu, które odbiło się szerokim echem w środowisku. Byliśmy po przegranym meczu pucharowym z późniejszym zdobywcą Pucharu Polski i niepełnej regeneracji. Drugi mecz również wymknął nam się spod kontroli po czerwonej kartce dla bocznego obrońcy. Trzeci był spotkaniem, które zadecydowało o moim rozstaniu z Widzewem – przypomniał Myśliwiec.
Szkoleniowiec podkreślił, że tamte wyniki nie były wyłącznie konsekwencją sportowej dyspozycji jego zespołów, ale również trudnych okoliczności kadrowych i organizacyjnych. Teraz liczy na zmianę tej historii.
– Wierzę, że mam inną drużynę, w innym stanie, z kapitalnym nastawieniem. To drużyna, za którą wskoczyłbym w ogień. Mam poczucie, że piłkarze również wskoczyliby w ogień za sobą. Myślę, że okoliczności będą teraz takie, że Piast po raz kolejny może mi pomóc przełamać moją prywatną, negatywną passę z najbliższym przeciwnikiem – powiedział trener.
Zmiana trenera Śląska zwiększa czujność
Przygotowania do spotkania utrudnia sytuacja we wrocławskim klubie. Klub zawiesił pierwszego trenera – Ante Šimundža, w meczu z Piastem zespół ma poprowadzić dotychczasowy jego asystent Toni Golem. Myśliwiec przyznał, że w tej sytuacji Piast musi być przygotowany na różne scenariusze.
– Przygotowujemy się do tego meczu trochę z czystą kartą. Informacja o zmianie pojawiła się praktycznie na początku naszych przygotowań. Musimy być gotowi zarówno na kontynuację dotychczasowej pracy, jak i na inne nastawienie. Nawet na zmianę strategiczną ze strony gospodarzy już w piątej minucie – zaznaczył.
Trener nie zamierza jednak zakładać, że Śląsk będzie mniej zaangażowany ze względu na trudną sytuację w tabeli. Jego zdaniem motywacja powinna być oczywista niezależnie od tego, kto prowadzi drużynę.
Piast wyciąga wnioski po meczu z Wisłą
Podczas konferencji wrócił również temat ostatniego spotkania Piasta z Wisłą Płock, w którym gliwiczanie prowadzili już 2:0, by ostatecznie zremisować 2:2. Myśliwiec nie zgodził się z sugestią, że jego zespół po zdobyciu drugiej bramki stracił koncentrację lub zbyt wcześnie uwierzył w zwycięstwo.
Podkreślił, że w szatni przekaz był jasny: zdobyć kolejną bramkę i nie dopuścić do straty gola. Zwrócił jednak uwagę na zmęczenie zawodników, którzy mieli za sobą intensywny okres gry, w tym 120 minut pucharowego spotkania.
– Zero wątpliwości co do intencji moich piłkarzy, ale muszę brać pod uwagę bagaż minut i zmęczenie. Jedna z rzeczy, które musieliśmy sobie wyartykułować, jest taka, że nawet jeśli tracimy szybko bramkę, nie upoważnia nas to do tego, żeby nie grać równie dobrze w piłkę jak wcześniej – tłumaczył.
Według szkoleniowca po stracie pierwszego gola Piast zaczął wybierać prostsze rozwiązania, przez co stracił kontrolę nad spotkaniem. To jedna z lekcji, którą zespół ma wykorzystać w kolejnych meczach.
Bez Lewickiego, ale z szansą dla zmienników
W spotkaniu ze Śląskiem zabraknie Jakuba Lewickiego. Trener nie traktuje jednak jego nieobecności jako problemu, lecz jako okazję dla zawodników, którzy dotychczas otrzymywali mniej minut.
– Każdy z moich piłkarzy udowodnił, że wnosi jakąś wartość do zespołu i w każdym momencie można na niego liczyć. Szansę dostaną ci, którzy tych szans mieli na ogół mniej. Traktuję to jako wyróżnienie dla zawodników, którzy równie dobrze pracują jak ci występujący zazwyczaj w pierwszej jedenastce – wyjaśnił Myśliwiec.
Szkoleniowiec zapowiedział również, że niezależnie od wyniku meczu ze Śląskiem piłkarze otrzymają dodatkowy czas na odpoczynek przed ostatnimi czterema kolejkami ligowymi w tym roku. Jak zaznaczył, dotychczasowa praca zespołu na to zasłużyła, a wynik pojedynczego spotkania nie zawsze oddaje jakość wykonywanej pracy.
Piast jedzie więc do Wrocławia z zamiarem zdobycia trzech punktów. Dla Daniela Myśliwca będzie to nie tylko kolejne ligowe spotkanie, ale również okazja, by zamknąć pewien rozdział i po raz pierwszy pokonać Śląsk jako szkoleniowiec gliwickiej drużyny.
Śląsk Wrocław – Piast Gliwice
Sobota, 7 listopada 2026 r., godz. 14:45
Tarczyński Arena, Wrocław
14. kolejka PKO BP Ekstraklasy
Zobacz pełny zapis konferencji prasowej





















