Echa meczu Wisła Płock – Piast Gliwice. „Za dużo czasu potrzebowaliśmy, żeby się pozbierać”

Remis 2:2 w Płocku pozostawił w Piaście spory niedosyt. Gliwiczanie prowadzili już dwiema bramkami, ale po przerwie pozwolili gospodarzom odrobić straty. Daniel Myśliwiec zwrócił uwagę przede wszystkim na błędy w defensywie i zbyt wolną reakcję zespołu na zmianę sytuacji na boisku.

Trener Piasta przyznał, że z punktu widzenia postronnego kibica było to atrakcyjne spotkanie, w którym nie brakowało jakości i odwagi w grze ofensywnej. Z perspektywy gliwickiej drużyny ocena musi być jednak bardziej krytyczna.

– Powinniśmy zdecydowanie lepiej bronić. Coś, co było dużą siłą w naszych poprzednich meczach, dzisiaj nie zaprezentowało swojego poziomu. Rozumiem, że przeciwnik był jakościowy, ale duża liczba sytuacji i wejść w nasze pole karne wynikała z drobnych błędów lub momentów rozkojarzenia – analizował Daniel Myśliwiec.

Szczególnie bolesny okazał się początek drugiej połowy, kiedy Wisła szybko zdobyła kontaktową bramkę. Zdaniem szkoleniowca Piasta nie było wówczas powodów do paniki, bo jego zespół nadal miał przewagę i powinien spokojnie kontrolować przebieg spotkania. Tymczasem potrzebował zbyt dużo czasu, by ponownie odnaleźć właściwy rytm.

– Mieliśmy coś, czego chcieliśmy, czyli prowadzenie. Nie było powodów do obaw czy paniki. Uważam, że za dużo potrzebowaliśmy czasu, żeby mówiąc kolokwialnie, pozbierać się. Stąd wynikało wymknięcie się spod kontroli tego meczu – podkreślił trener.

Myśliwiec nie ukrywał rozczarowania utratą dwóch punktów, choć zaznaczył, że remis na wyjeździe w Ekstraklasie również trzeba docenić.

– Remis na wyjeździe w Ekstraklasie trzeba wziąć z poczuciem, że coś zdobyliśmy, ale z drugiej strony musimy zrobić wszystko, żeby podnieść trzy punkty. Mam nadzieję, że ten mecz będzie dla nas lekcją, jak lepiej zarządzać swoimi zasobami – dodał szkoleniowiec.

Leśniak: Czekałem na tę bramkę

Dla Oskara Leśniaka spotkanie w Płocku miało szczególny wymiar. Młody zawodnik zdobył swoją pierwszą bramkę w Ekstraklasie, podwyższając prowadzenie Piasta na 2:0. Nie ukrywał radości z tego osiągnięcia, ale indywidualna satysfakcja została przyćmiona przez końcowy wynik.

– Jesteśmy rozczarowani, bo po dobrej pierwszej połowie źle weszliśmy w drugą i ciężko nam było złapać nasz rytm. Z drugiej strony graliśmy na wyjeździe, wracamy z punktem i musimy to szanować. Długo czekałem na swoją pierwszą bramkę w Ekstraklasie, także jestem bardzo zadowolony, ale niestety nie dało to zwycięstwa drużynie, a to było najważniejsze – powiedział Leśniak.

Katsantonis: Musimy wyciągnąć wnioski

Również Andreas Katsantonis, autor pierwszego gola dla Piasta, mówił o niedosycie. Grecki napastnik zwrócił uwagę na to, jak szybko po stracie pierwszej bramki inicjatywę przejęli gospodarze.

– Czujemy niedosyt po tym spotkaniu. Wygrywaliśmy 2:0 i kontrolowaliśmy przebieg meczu. Na początku drugiej połowy straciliśmy bramkę, po której Wisła zaczęła dominować. Musimy wyciągnąć wnioski z naszych błędów. W ogólnym rozrachunku wywozimy z Płocka jeden punkt – podsumował Katsantonis.

Przed Piastem kolejne ligowe wyzwanie i wyjazd do Wrocławia. Napastnik zaapelował przy okazji o wsparcie kibiców, zarówno podczas spotkań u siebie, jak i na wyjazdach. Podkreślił, że doping fanów ma dla drużyny duże znaczenie, i wyraził nadzieję, że w kolejnym meczu wspólnie będą mogli cieszyć się ze zwycięstwa.

2 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
AD75

Niech trener zrobi w drugiej połowie szybkie zmiany, to może byłoby lepiej…
Każdy słabszy zawodnik ,ale z siłami wniósłby więcej niżeli człapający z pierwszego składu. O reszcie nie wspomnę.
Dla mnie str. 3 pkt.
Dalej mamy jeźdźców bez głowy… O Sance nie wspomnę, bo od jakiegoś czasu totalnie mi się nie podoba. Płaczek i tyle. Poza tym zero walki , taki niedotykalski.
Lima… Cóż. Standard! Ja osobiście jestem rozczarowany i nie kupuje gadek, typu , że puchar itp. Są młodzi to piłkarze! Mają zapier$#$#ć !

Piast1945

Mecz który mógł się skończyć naszym zwycięstwem ale i porażką tak więc remis w miarę sprawiedliwy. Jasne, nie wszyscy piłkarze wykazali najwyższą formę ale takie rzeczy zdarzają się i będą się zdarzać. Wróci Boisgard i mam nadzieję na więcej energii w środku pola, może. Sanca w końcu zagra dobrze cały mecz itd. Ogólnie jest nieźle ale są możliwości aby było jeszcze lepiej.