Myśliwiec: Zabrakło kropki nad i

Piast Gliwice pożegnał się z Pucharem Polski po przegranej serii rzutów karnych z Górnikiem Zabrze. Po 120 minutach gry na tablicy wyników widniał bezbramkowy remis. Trener Daniel Myśliwiec podkreślał jednak, że jest zadowolony z postawy swoich zawodników, a o awansie zdecydowały detale i większe doświadczenie rywali w konkursie jedenastek.

– Chciałbym, żeby na sam koniec docenić kapitalną robotę mojej drużyny. Zarówno sztabu, jak i piłkarzy. Byliśmy bardzo blisko zdobycia niejednej bramki – podkreślał szkoleniowiec Piasta.

Zabrakło kropki nad i

Trener nie ukrywał rozczarowania odpadnięciem, ale zwracał uwagę na liczbę sytuacji stworzonych przez gliwiczan. Jego zdaniem Piast miał wystarczająco dużo okazji, by rozstrzygnąć spotkanie na swoją korzyść jeszcze przed rzutami karnymi.

– Drużyna zrobiła wystarczająco dużo, żeby zdobyć kilka bramek, a nie zdobyła żadnej. Jeśli chodzi o grę, można być zadowolonym z naszego występu. Zabrakło kropki nad i w postaci bramki – oceniał Myśliwiec.

Szkoleniowiec podkreślał również, że Górnik nie stworzył wielu okazji, a ostateczny wynik mógł być zupełnie inny.

Dlaczego trener postawił na taki skład?

Daniel Myśliwiec wyjaśnił również, czym kierował się przy ustalaniu wyjściowej jedenastki. Znaczenie miały nie tylko umiejętności piłkarzy, ale także ich dyspozycja fizyczna, stan zdrowia i możliwość rozegrania spotkania, które mogło potrwać nawet 120 minut.

– Trzeba założyć, że mecz może trwać 120 minut. Jeżeli wiedziałem, że któryś z piłkarzy jest mocno obolały po poprzednim meczu, po mocniejszym skurczu czy napięciu mięśniowym, to priorytetem był ktoś, kto może na co dzień nie gra w pierwszej jedenastce, ale jest w pełni zdrowy i pomoże drużynie – tłumaczył szkoleniowiec.

Trener zwrócił również uwagę na charakterystykę zawodników. Piast chciał wykorzystać przestrzeń za linią obrony rywala, dlatego istotne było dobranie piłkarzy, którzy dobrze funkcjonują w takich sytuacjach. Myśliwiec podkreślił, że decyzje dotyczące składu wynikały z logicznej analizy potrzeb zespołu.

– Jestem bardzo zadowolony z każdego piłkarza, który wyszedł w pierwszej jedenastce. Wcześniej wierzyliśmy, że to zadziała, i na pewnym poziomie możemy być zadowoleni z efektów – podsumował.

Doświadczenie przemówiło na korzyść Górnika

W konkursie jedenastek skuteczniejsi okazali się zabrzanie. Piłkarze Piasta nie wykorzystali trzech rzutów karnych. Zdaniem Myśliwca na rozstrzygnięcie mogło wpłynąć doświadczenie rywali, ale również zmęczenie i presja towarzysząca takim momentom.

– To nie jest loteria. Rzuty karne to również umiejętności, a w tym przypadku powiedziałbym, że przede wszystkim opanowanie i doświadczenie. Górnik miał w poprzednim sezonie kilka okazji, żeby wykonywać jedenastki pod dużą presją. Myślę, że to była drobna przewaga przeciwnika – tłumaczył trener.

Myśliwiec odniósł się także do niewykorzystanego rzutu karnego Jakuba Łabojki. Zaznaczył, że nie zamierza pochopnie oceniać decyzji zawodnika.

– Zawsze będę robił wszystko, żeby pomagać piłkarzom podejmować jak najlepsze decyzje. W tej sytuacji po prostu tak się stało. Bardzo łatwo jest nam, z perspektywy trybuny czy ławki poza boiskiem, oceniać takie decyzje – mówił szkoleniowiec.

Teraz przed gliwiczanami ligowe wyzwanie. Trener nie ma wątpliwości, że najlepszą odpowiedzią na pucharową porażkę będzie dobra postawa w kolejnym spotkaniu.

– Piłkarze doskonale wiedzą, że to jedyna odpowiedź, jakiej możemy teraz udzielić. Odpowiemy w sobotę – zapowiedział Daniel Myśliwiec.

Zobacz pełny zapis konferencji po meczu Piast Gliwice – Górnik Zabrze (uwaga przewinąć do 9 minuty)

 

 

2 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
orion

Niestety ale po takiej porażce mam obawy przed Płockiem.Teraz przed trenerem dopiero zadanie! No podobno jest mega psychologiem.Pewnie dlatego różne przegrywy życiowe piszą o nim zlotousty.Po tym co robi z ta drużyną lepiej niech zamkną ryje.

Professor G

nie mam takich obaw. myślę, że rozłożenie intensywności spotkania nie pomogło wynikowi i zabrakło chwili koncentracji, sytuacji na gola było kilka, G dobrze bronił, karne- pomidor. niech kropką nad i będzie skupienie się na lidze.