Hanna Szczurowska z Piasta Gliwice zajęła drugie miejsce w rozgrywanym w Gliwicach Pucharze Polski Juniorów Młodszych w szpadzie. To jej najlepszy wynik sportowy w tej kategorii wiekowej. Piąte miejsce zajęła Maria Wójcik, a siódma była Zuzanna Nogaj.
„Z Gliwic na Olimpiadę” – pod takim hasłem już od kilku lat w październiku rozgrywany jest w Gliwicach Puchar Polski Juniorów Młodszych. Nie jest to tylko slogan. Na tych zawodach jeszcze całkiem niedawno zwyciężała między innymi Alicja Klasik, która podczas ostatnich igrzysk olimpijskich w Paryżu zdobyła brązowy medal. W zasadzie wszystkie najlepsze polskie szpadzistki XXI wieku startowały w Gliwicach. Tegoroczna edycja przyciągnęła do grodu nad Kłodnicą 130 zawodniczek z całej Polski. Zawody otworzył Mariusz Kucharz, dyrektor Gliwickiego Ośrodka Sportu.
Pojedynki grupowe poszły po myśli zawodniczek Piasta. Maria Wójcik została rozstawiona z numerem 1, Zuzanna Nogaj z numerem 4, a Hanna Szczurowska przystąpiła do fazy pucharowej z szóstej pozycji. Cała trójka nie przegrała żadnej walki w tej fazie. Takie rozstawienie sprawiło, że zawodniczki nie mogły trafić na siebie we wcześniejszych rundach i wszystkie były zwolnione z walk w pierwszej turze fazy pucharowej.
Szczurowska o krok od zwycięstwa
W pierwszej swojej walce Hanna Szczurowska pokonała Kornelię Kubik z Toruńskiej Szkoły Szermierki 15:8. W kolejnej rundzie trafiła na koleżankę klubową Alicję Świt, wygrywając 15:10. W 1/16 finału również bez większych problemów pokonała Hannę Lenart z Muszkietera Gliwice 15:9 i awansowała do finałowej ósemki.
W walce o strefę medalową zmierzyła się z numerem 1 klasyfikacji najlepszych polskich szpadzistek w tej kategorii wiekowej – Zofią Białecką z Pałacu Młodzieży Katowice. Był to najbardziej pasjonujący pojedynek tych zawodów. O zwycięstwie gliwiczanki zadecydowało ostatnie trafienie. Szczurowska wygrała 15:14.
W półfinale zawodniczka Piasta nie rozpoczęła najlepiej. Przez chwilę nawet przegrywała, ale szybko odrobiła stratę i ostatecznie zwyciężyła 15:10.
W finale czekała na nią Laura Strzebińczyk z RMKS Rybnik. Początek pojedynku był wyrównany, jednak szpadzistkę Piasta zaczęły łapać skurcze, które nie pozwoliły jej na utrzymanie pełnej koncentracji. W trzeciej części walki rybniczanka wypracowała przewagę i nie oddała jej już do końca, zwyciężając 15:12.
– Jest trochę niedosyt, bo po raz pierwszy byłam blisko wygrania mojego pierwszego Pucharu Polski w tej kategorii wiekowej. Nie udało się zwyciężyć, ale drugie miejsce to mój najlepszy wynik w kadetach. Wcześniej było trzecie miejsce, to może na następnych zawodach będzie wygrana – tak swój występ oceniła Hanna Szczurowska.
Wójcik piąta
Maria Wójcik w pierwszym Pucharze Polski tego sezonu zajęła trzecie miejsce, dając sygnał, że w tym sezonie jest w dobrej dyspozycji. W Gliwicach została rozstawiona z numerem 1, co było dużym handicapem, choć jej droga do finałowej ósemki również nie była łatwa. O awans do ćwierćfinału zmierzyła się z aktualną drużynową mistrzynią Polski kadetek – Leną Cimer z KS Riposta Toruń. Decydujące trafienie zadała gliwiczanka, wygrywając 15:14.
– Prowadziłam 14:13, ale Lena wyrównała i bardzo się stresowałam. Udało się jednak zadać decydujące trafienie i wygrałam – mówi Wójcik.
W ćwierćfinale szpadzistka Piasta trafiła na Laurę Strzebińczyk. Zawodniczka RMKS Rybnik okazała się zbyt mocna, wygrywając 15:10.
– Jeśli o mnie chodzi, to sporo zabrakło do medalu, ale cieszę się, że potwierdziłam dobrą dyspozycję z pierwszych zawodów – oceniła swój występ zawodniczka.
Nogaj siódma
Na siódmej pozycji zawody zakończyła Zuzanna Nogaj. Szpadzistka Piasta Gliwice w 1/16 finału pokonała Amelię Wojtyczko z RMKS Rybnik 15:13. Wygrana nie przyszła więc łatwo. W ćwierćfinale trafiła na zawodniczkę numer 2 w Polsce w tej kategorii wiekowej – Liliannę Niedobecką. Nogaj nie sprzedała tanio skóry, ale musiała uznać wyższość rybniczanki, przegrywając 10:15.
– Na pierwszych zawodach Pucharu Polski w tej kategorii nie poszło mi za dobrze, więc nie liczyłam, że uda mi się osiągnąć taki wynik. Z tego siódmego miejsca jestem zadowolona, może za wyjątkiem ostatniej walki, którą trochę za łatwo przegrałam – podsumowała swój występ Nogaj.
W finałowej ósemce Piast Gliwice jako jedyny klub miał aż trzy zawodniczki. Poza nimi znalazło się tam kilka innych czołowych polskich szpadzistek.
Z występu zawodniczek Piasta można więc być bardzo zadowolonym. Nagrodą za dobre wyniki będzie wyjazd na zawody Pucharu Europy Kadetów, które w połowie października odbędą się w Budapeszcie.
Mężczyźni bez awansu do szesnastki
W niedzielę do rywalizacji przystąpili szpadziści. Żadnemu z zawodników Piasta nie udało się jednak awansować nawet do najlepszej szesnastki. Najwyżej sklasyfikowany został Tytus Kurowski, który zajął 22. miejsce.
Ważne były to zawody dla Bartka Smolarczyka, Aleksandra Królikowskiego i Łukasza Tokarczyka, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z tą kategorią wiekową. Każda możliwość sprawdzenia się w rywalizacji ze starszymi i bardziej doświadczonymi zawodnikami jest dla nich cenna.
Wszyscy wymienieni już za tydzień będą mieli okazję ponownie powalczyć. 10 i 11 października w hali im. Jerzego Wojewódzkiego w Gliwicach odbędą się zawody Pucharu Polski Juniorów, czyli zawodników do lat 20.
Opracowanie: piast.gliwice.pl























