Dziewięć kolejek sezonu 2026/27 za nami. Piast Gliwice zgromadził w nich 13 punktów co daje mu ósme miejsce w tabeli PKO BP Ekstraklasy. Bilans zespołu Daniela Myśliwca to cztery zwycięstwa, jeden remis i cztery porażki, a bramkowy – 16:15.
Początek rozgrywek nie zapowiadał jeszcze tego, co wydarzy się w kolejnych tygodniach. Na inaugurację Piast przegrał na wyjeździe z Zagłębiem Lubin 0:2. Tydzień później przy Okrzei gliwiczanie rozegrali jednak niezwykle emocjonujące spotkanie z Wisłą Kraków. Prowadzili już 2:0, później pozwolili rywalom doprowadzić do remisu 2:2, a następnie ponownie wyszli na prowadzenie. Wisła jeszcze raz wyrównała, ale w 88. minucie Leandro Sanca zapewnił gospodarzom zwycięstwo 4:3.
W trzeciej kolejce Piast czekało bardzo trudne zadanie – wyjazd do Poznania na spotkanie z Lechem. Mistrz Polski wygrał 3:0, a gliwiczanie po trzech seriach gier mieli na koncie trzy punkty.
Jeszcze większych emocji dostarczyła czwarta kolejka. Piast podejmował Wieczystą Kraków i po godzinie gry przegrywał już 0:2, a chwilę później 0:4. Zespół nie zrezygnował jednak z walki. W końcówce Oliwier Maziarz, Jakub Czerwiński i Leandro Sanca zdobyli trzy gole, dzięki czemu zrobiło się 3:4. Na doprowadzenie do remisu zabrakło już czasu.
Po czterech spotkaniach Piast miał więc tylko trzy punkty. Przełamanie przyszło w starciu z Legią Warszawa. Goście objęli prowadzenie już w siódmej minucie, ale gliwiczanie walczyli do końca i w 90. minucie Leandro Sanca doprowadził do remisu. Był to pierwszy punkt Piasta od zwycięstwa nad Wisłą.
Warto zauważyć, że był to pierwszy mecz w tym sezonie bez Igora Drapińskiego a z Jakubem Czerwińskim w składzie. Czy to był powód lepszej gry w defensywę , nie da się tego jednoznacznie stwierdzić, bo też nastąpiła zmiana taktyki, ale właśnie od tego momentu rozpoczęła się najlepsza seria zespołu w pierwszych dziewięciu kolejkach.
W szóstej serii gier Piast pojechał do Lublina na mecz z Motorem. Tym razem gliwiczanie zachowali czyste konto i wygrali 2:0 po golach Juande Rivasa oraz Szczepana Muchy. Tydzień później na własnym stadionie pokonali 3:0 GKS Katowice. Wynik otworzył Sanca, drugiego gola dołożył Rivas, a rezultat ustalił Hugo Vallejo.
Dobra passa została przedłużona w Radomiu. Piast wygrał z Radomiakiem 2:0 po bramkach Hugo Vallejo i Jakuba Łabojki z rzutu karnego. Było to już trzecie ligowe zwycięstwo z rzędu bez straty gola. Wcześniej gliwiczanie zachowali czyste konto również w meczach z Motorem i GKS-em Katowice.
W między czasie Piast rozegrał jeszcze spotkanie w Pucharze Polski, bez większego trudu pokonując Chemik Bydgoszcza 3:0.
Ta seria zwycięstw to nie był przypadek. Piast dość radyklanie zmienił sposób gry, choć trener Daniel Myśliwiec konsekwentnie temu zaprzeczał. Gliwiczanie przestali jednak stosować pressing na całym boisku, częściej cofali się i na własnej połowie przyjmowali na rywala. To zmniejszyło liczbę błędów własnych i tworzyło okazje do kontrataków, a że w składzie są tacy tacy zawodnicy Jak Hugo Vallejo czy Lenadro Sanca, to przyszły bramki i zwycięstwa.
Sęk w tym, że przeciwnicy też obserwują grę innych drużyn i wyciągają wnioski. Seria została przerwana w dziewiątej kolejce. Piast podejmował Pogoń Szczecin i po trafieniu Jordiego Sáncheza przegrywał 0:1. Bardzo szybko odpowiedział Samuel Ntamack, doprowadzając do remisu. Ostatecznie jednak to goście zdobyli drugiego gola – w 57. minucie do siatki trafił Darko Čurlinov i Pogoń wygrała w Gliwicach 2:1.
Tym samym po dziewięciu kolejkach Piast ma 13 punktów. Na ten dorobek składają się cztery zwycięstwa – z Wisłą Kraków, Motorem Lublin, GKS-em Katowice i Radomiakiem Radom – jeden remis z Legią Warszawa oraz cztery porażki: z Zagłębiem Lubin, Lechem Poznań, Wieczystą Kraków i Pogonią Szczecin. Bilans bramkowy wynosi 16:15.
Jednocześnie tabela pokazuje, że różnice w środkowej części stawki są niewielkie. Piast z 13 punktami jest ósmy, ale przed nim znajdują się między innymi zespoły mające po 15 punktów. Z kolei dziewiąty GKS Katowice i dziesiąta Jagiellonia mają po 12 punktów. Oznacza to, że pojedyncze zwycięstwo może oznaczać kilka miejsc awansu, a jedna porażka – równie szybki spadek w klasyfikacji.
Warto jeszcze zatrzymać się na strzelcach. Cztery trafienia ma na koncie Leandro Sanca, a trzy Hugo Vallejo i to cieszy, bo typowi ofensywni zawodnicy. Na więcej liczyliśmy w przypadku Samuela Ntamacka. Może jeszcze potrzebuje trochę czasu.
Po dziewięciu kolejkach trudno więc mówić o jednym obliczu Piasta. Początek sezonu przyniósł straty punktów i mecze, w których gliwiczanie tracili kilka bramek. Później zespół znalazł jednak sposób na ustabilizowanie defensywy i rozpoczął serię trzech zwycięstw bez straty gola. Spotkanie z Pogonią pokazało, że ta seria nie może trwać wiecznie, ale jednocześnie 13 punktów po dziewięciu meczach daje zespołowi solidną bazę przed kolejną częścią sezonu.
Bilans Piasta po 9 kolejkach:
- 8. miejsce
- 13 punktów
- 4 zwycięstwa
- 1 remis
- 4 porażki
- 16 strzelonych goli
- 15 straconych
- 3 kolejne zwycięstwa bez straty gola przed porażką z Pogonią.























Refleksja!? Trzeba ograć Widzewa… Ot , co! Posadzić na ławie Portugalczyka i będzie ok. Kogoś, kto mniej wierzy w drybling ,a naszą piłkę kopaną… Cały czas czytam , że ciągnie …Ale co ? Bo ja widzę tylko jego dredy, sorry! A jak miał dwie lagi, że trzeba tylko było zamknąć oczy , to każdy kibic widział.
Oczywiście, to moja subiektywna ocena. Każdy ma prawo wiedzieć w własnej wersji… I jeszcze jedno. Cypryjczyka , to chyba czas po$$$$ć. Bez urazy Katsa…
Co do opini na temat Lima się nie zgadzam!
Chłopak tak naprawdę dopiero zaczyna przygodę z prawdziwą piłką i regularnym graniem
W tym przypadku potrzebny jest czas
Przypomnij sobie początki Drapy u nas-to była katastrofa,błąd za błędem
Ale dostał czas i to była dobra decyzja
Co do Katsy-pełna zgoda-pora się przegnać w expresowyk tempie
Katsantonis wygląda jakby już miał wywalone na grę w Gliwicach. Tym bardziej nie rozumiem dlaczego on wchodzi a nie Kucharski.
Ok. Niech chłop pokaże na co go stać. Pożyjemy, zobaczymy…