Piast kontynuuje świetną serię! Gliwiczanie wygrali trzeci mecz z rzędu, a co najważniejsze – po raz kolejny nie stracili gola. Tym razem pokonali na wyjeździe Radomiaka Radom 2:0. Bramki dla drużyny z Okrzei zdobyli Hugo Vallejo i Jakub Łabojko. Nie był to idealny mecz w wykonaniu Piasta, ale świetnie w bramce spisał się Domen Gril, który w kilku sytuacjach ratował swój zespół.
Po nierównym początku sezonu zawodnicy Piasta złapali właściwy rytm. W ostatnich trzech ligowych spotkaniach zdobyli siedem punktów. Radomiak w tym samym okresie powiększył swój dorobek o pięć oczek. To również był niezły wynik, tym bardziej że radomianie w tych meczach nie ponieśli porażki. Przed spotkaniem z Piastem w Radomiu doszło jednak do zmiany trenera. Tomasz Kaczmarek odszedł do Rakowa Częstochowa, a jego miejsce zajął Rafał Grzyb.
Dobre wyniki obu zespołów sprawiły, że trenerzy postawili praktycznie na te same jedenastki, które rozpoczynały poprzednie spotkania. W przypadku gospodarzy doszło tylko do jednej zmiany. Ciekawostką był również fakt, że w wyjściowych składach obu drużyn znalazło się zaledwie siedmiu Polaków. Przed pierwszym gwizdkiem trudno było wskazać zdecydowanego faworyta. Atutem Radomiaka było własne boisko, natomiast Piast mógł liczyć na solidną grę w obronie i szybkie kontrataki.
Już w 50. sekundzie Sanca stanął przed szansą otwarcia wyniku, ale po dobrej akcji posłał piłkę obok słupka. Chwilę później gliwiczanie ponownie zaatakowali, jednak stracili piłkę na rzecz obrońców gospodarzy. W 3. minucie, po rzucie rożnym wykonywanym przez Boisgarda, uderzał Rivas, ale również niecelnie. To był mocny początek drużyny z Okrzei. W 6. minucie dynamiczną akcję przeprowadził Radomiak. Po niej na bramkę Piasta uderzał Wolski. Gril odbił piłkę przed siebie, ale na szczęście dla gliwiczan był asekurowany przez obrońców, którzy wybili futbolówkę na rzut rożny. Chwilę później bramkarz Piasta ponownie został wystawiony na próbę. Zmienność sytuacji mogła podobać się kibicom. W 11. minucie strzelał Ntamack, ale nie trafił w bramkę. Gospodarze odpowiedzieli szybką kontrą i ponownie sprawdzili formę Grila. Na tym etapie spotkania mieliśmy w zasadzie wymianę ciosów, ale również festiwal błędów i strat po obu stronach. Po kwadransie gliwiczanie próbowali nieco obniżyć temperaturę meczu, zwalniając tempo i dłużej utrzymując się przy piłce. To przyniosło efekt. Gospodarze również grali spokojniej, ale w 26. minucie po stracie Limy Donis oddał celny strzał, który obronił Gril. Trzy minuty później Piast miał więcej niż stuprocentową okazję do objęcia prowadzenia. Sanca znalazł się w bardzo dobrej sytuacji, ale niepotrzebnie przekombinował. Ostatecznie zakończył akcję celnym strzałem, jednak Majchrowicz zdołał go obronić. W 35. minucie, po stracie piłki przez gliwiczan, Radomiak wyszedł z kontrą pięciu na trzech. W końcowej fazie akcji z bliska uderzał Lumungo, ale nie trafił w bramkę. Pięć minut przed końcem pierwszej połowy to Piast sam stworzył sobie zagrożenie we własnym polu karnym. W dużej mierze za sprawą niepewnej interwencji Grila, ale także niezdecydowania obrońców. Na szczęście dla gliwiczan gospodarze nie potrafili tego wykorzystać. Gdy wydawało się, że na przerwę oba zespoły zejdą przy bezbramkowym remisie, Piast w doliczonym czasie gry przeprowadził szybką kontrę. Sanca zagrał do Vallejo, który wygrał pojedynek ze Szczęśniakiem i strzałem z ostrego kąta pokonał bramkarza Radomiaka. Tym samym to goście schodzili do szatni z prowadzeniem.
Statystyki pierwszej połowy przemawiały jednak na korzyść gospodarzy. Radomiak oddał więcej strzałów i miał wyższy współczynnik xG, ale to Piast był o jedną bramkę lepszy. Po przerwie gliwiczanie musieli przede wszystkim poprawić koncentrację, bo liczba strat, szczególnie w środkowej strefie boiska, była zdecydowanie zbyt duża. W szatni został Jakub Lewicki, który miał na swoim koncie żółta kartkę i było ryzyko, że nie zagra na 100 procent z tego powodu. Zastąpił go Filip Borowski.
Zgodnie z przewidywaniami drugą połowę od zdecydowanych ataków rozpoczęli gospodarze. Po 50. minucie Radomiak wykonywał serię rzutów rożnych, a w 52. minucie Luquinhas uderzył z bliska. Bardzo dobrze ustawiony Gril instynktownie odbił jednak piłkę. Za tę interwencję bramkarzowi Piasta należały się duże brawa. Z upływem czasu Piast coraz bardziej się cofał, a Radomiak naciskał. Gliwiczanie mieli problemy z opuszczeniem własnej połowy. W 64. minucie udało się jednak wyprowadzić kontrę. Sanca rozpoczął akcję, po zagraniu Limy Łabojko został zahaczony w polu karnym przez Kaperskiego, a sędzia bez wahania wskazał na jedenasty metr. Sam poszkodowany ustawił piłkę na jedenastym metrze i pewnym strzałem podwyższył prowadzenie Piasta na 2:0. Chwilę później Łabojko i Lima opuścili plac gry. Zastąpili ich Szczepan Mucha i Oskar Leśniak, poprawiając tym samym statystykę liczby Polaków na boisku. Po drugim golu jakby zeszło powietrze z gospodarzy. Radomiak stracił wiarę w to, że może jeszcze odwrócić losy spotkania. W 72. minucie Mucha miał okazję do oddania strzału i zrobił to bardzo dobrze, ale Majchrowicz popisał się efektowną paradą. Był to okres, w którym to Piast rządził i dzielił na murawie. W 80. minucie gospodarze mogli jednak wrócić do gry. Lumungo wyszedł sam na sam, ale do końca przeszkadzali mu Borowski i Czerwiński, dzięki czemu napastnik Radomiaka nie zdołał oddać celnego strzału. Choć wynik 2:0 wciąż nie gwarantował spokojnej końcówki, Daniel Myśliwiec zdecydował się wpuścić na boisko Maziarza. Zmiana miała przede wszystkim wnieść świeżość, ponieważ w końcowych minutach gliwiczanie byli już zmuszeni głównie do obrony. W 90. minucie Gril zaliczył interwencję meczu. Bramkarz Piasta świetnie obronił strzał Nunnelego, chroniąc swój zespół przed utratą gola. Była to niezwykle ważna interwencja, ponieważ gospodarze do końca szukali choćby honorowego trafienia. Ostatecznie Piast zachował czyste konto i po raz trzeci z rzędu sięgnął po komplet punktów. Gliwiczanie pokonali Radomiaka 2:0, duży udział miał w tym Domen Gril, zostając jednym z bohaterów tego meczu.
Radom, ul Andrzej Struga 63 – 14.09.2026. g.19:00
Radomiak Radom – Piast Gliwice 0:2 (0:1)
Bramki:
0:1 – 45` Hugo Vallejo (asysta Lenadro Sanca)
0:2 – 69` Jakub Łabojko (k)
Radomiak: 1. Filip Majchrowicz – 24. Zié Ouattara, 3. Kryspin Szcześniak, 72. Filip Koperski, 13. Jan Grzesik – 90. Ronaldo Lumungo (83, 18. Manu), 77. Chrístos Dónis (72, 11. Fernand Gouré), 27. Rafał Wolski (46, 8. Ibrahima Camará), 82. Luquinhas (83, 23. Kacper Karasek), 15. Abdoul Tapsoba (59, 7. Ché Nunnely) – 80. Guilherme Luiz.
W rezerwie: 99 Bartłomiej Gradecki, 47 Szymon Kilianek, 26 Adrian Dieguez, 14 Steve Kingue, 28 Romario Baro, 18 Manu
Trener: Rafał Grzyb
Piast: 75. Domen Gril – 99. Emmanuel Twumasi, 5. Juande Rivas, 4. Jakub Czerwiński, 36. Jakub Lewicki (46, 28. Filip Borowski) – 90. Ivan Lima (70, 77. Szczepan Mucha), 27. Jakub Łabojko (70, 31. Oskar Leśniak), 17. Quentin Boisgard (84, 18. Oliwier Maziarz), 80. Hugo Vallejo – 19. Samuel Ntamack (89, 10. Andréas Katsantónis), 11. Leandro Sanca.
W rezerwie: 12 Marcel Mendes-Dudziński, 47 Jakub Grelich, 15 Levis Pitan, 98 Jason Lokilo, 7 Jorge Felix, 91 Maciek Kucharski
Trener: Daniel Myśliwiec
żółte kartki: Koperski – Lewicki, Czerwiński.
sędziował: Tomasz Marciniak (Płock) – Sebastian Mucha i Krzysztof Nejman – Anna Adamska. VAR: Paweł Pskit i Albert Różyczki.
widzów: 7733.
























Z trzech punktów na wyjeździe należy tylko się cieszyć, a że były jakieś mankamenty no cóż..dzisiaj słabsi Lima no i Sanca ( w każdym razie nierówno), Mtamak ma swoje zalety ale raczej w środku pola, pod bramką to on jak do tej pory tak dyskretnie jakoś. Świetny mecz Vajjeo i Boisgard obrona łącznie z bramkarzem też na plus. Widać, że drużyna jest skonsolidowana i chłopaki dobrze się ze sobą czują to ważne. Jak na teraz jest dobrze oby tak dalej.
Dla zabolą-uśmiech i kciuk w górę
Brawa i gratulacje, bo byliśmy lepsi. Zdarzyło sie też kilka bardzo poważnych błędów, które na szczęście nie miały poważnych konsekwencji. Po wygranych Rakowa i górnika byłem nieco smutny ale teraz jestem szczęśliwy!
Brawo. Piękne chwile, przyjemnie się to oglądało.