Piast Gliwice w poniedziałek rozegra kolejne spotkanie w PKO Bank Polski Ekstraklasie. W ramach 8. kolejki gliwiczanie zmierzą się na wyjeździe z Radomiakiem Radom. Początek meczu o godzinie 19:00. Przed tym starciem trener Daniel Myśliwiec mówił o dobrej dyspozycji zespołu, przygotowaniach do rywala oraz znaczeniu wiary w codzienną pracę.
Dobra passa i wiara w pracę
Piast przystąpi do poniedziałkowego spotkania po efektownym zwycięstwie nad GKS-em Katowice 3:0. Gliwiczanie w ostatnich meczach prezentują dobrą formę, a trener podkreśla, że jest ona efektem konsekwencji i pracy całego zespołu.
– Pierwsze słowo, które przychodzi mi na myśl, to jest wiara. Od samego początku wierzymy w to, co robimy i nawet jeżeli nie przynosiło to efektu, my robiliśmy dalej, konsekwentnie pracowaliśmy – mówił Daniel Myśliwiec.
Szkoleniowiec zwrócił uwagę na poprawę gry w obronie, większą ofiarność zawodników oraz rosnącą pewność siebie. Jego zdaniem dobre zabezpieczenie własnego pola karnego pozwala drużynie z większą swobodą wykorzystywać ofensywny potencjał.
– Jeżeli jesteśmy w stanie zawsze coś wykreować i zawsze coś strzelić, bazując też oczywiście na jakości, którą mamy, to jest kwestia wiary. My wierzymy w siebie, wierzymy w to, co robimy, ufamy sobie – podkreślał trener Piasta.
Radomiak z dużą jakością w ofensywie
Daniel Myśliwiec zwrócił uwagę na ofensywną jakość drużyny z Radomia oraz kreatywność jej zawodników. W jego ocenie Radomiak jest zespołem, który potrafi grać intensywnie i atrakcyjnie.
– Na pewno coś, co nie może przejść niezauważone, to duża jakość ofensywna, duża kreatywność piłkarzy – mówił trener, podkreślając także klasę zawodników takich jak Grzesik czy Polski.
Radomiak przystąpi do meczu po zmianie trenera. Nowym szkoleniowcem został dotychczasowy członek sztabu, co może oznaczać zarówno kontynuację dotychczasowego sposobu gry, jak i pewne modyfikacje. Myśliwiec nie zamierza jednak koncentrować się na przewidywaniu zmian u rywala.
– Najlepsze, co możemy zrobić, to skupić się na sobie. Domyślając się, czy coś zmieni, czy utrzyma system, będziemy się skupiać na dłużej rywala, a nie na nas. My jesteśmy dla nas najważniejsi – zaznaczył.
Piast chce grać jeszcze lepiej
Trener przyznał, że zwycięstwo z GKS-em Katowice miało dla zespołu duże znaczenie, szczególnie pod względem energii i zaangażowania. Jednocześnie uważa, że gliwiczanie mają jeszcze rezerwy i mogą poprawić swoją grę.
– Uważam, że tak na poziomie taktycznym to nie był master class w naszym wykonaniu. Ale piłka to coś więcej niż taktyka – mówił Myśliwiec.
Jego zdaniem kluczowe jest utrzymanie wysokiego poziomu energii, pasji i zaangażowania, które drużyna pokazała w ostatnim spotkaniu. To właśnie te elementy, w połączeniu z założeniami taktycznymi, mają pomóc w osiąganiu kolejnych zwycięstw.
Nowy transfer potrzebuje czasu
- W ostatnim dniu okna transferowego do Piasta dołączył Francisco Sierralta. 29-letni obrońca został wypożyczony z francuskiego AJ Auxerre do końca obecnego sezonu. Trener przyznał, że zawodnik potrzebuje jeszcze kilku dni, aby dojść do odpowiedniej dyspozycji i w pełni wkomponować się w drużynę.
Myśliwiec podkreślił, że klub chce być bardzo precyzyjny w swoich ruchach transferowych. Nie chodzi o samo uzupełnianie kadry, lecz o sprowadzanie piłkarzy, którzy realnie mogą ją wzmocnić.
– Nie jest sztuką zrobić transfer, bo takie mamy potrzeby, bo jest wąska kadra. My wierzymy w naszą pracę, wierzymy w pracę zespołu i dołącza do nas tylko osoba, do której jesteśmy przekonani – tłumaczył szkoleniowiec.
Najważniejszy jest kolejny mecz
Piast ma za sobą udany okres, ale trener nie chce wybiegać zbyt daleko w przyszłość. Jak sam zaznaczył, utrzymanie dobrej dyspozycji jest trudniejsze niż jednorazowe wejście na wysoki poziom.
– Najtrudniejszym zadaniem jest zawsze utrzymać taki długi moment i na dłuższej perspektywie cały czas grać po swojemu – powiedział Myśliwiec.
Poniedziałkowy mecz będzie kolejnym sprawdzianem dla gliwiczan, którzy chcą podtrzymać dobrą passę i powalczyć o kolejne punkty w ligowej tabeli.
























możemy być jeszcze bardziej zadziorni ale przede wszystkim bardziej odpowiedzialni. Większa precyzja, tempo no i jeszcze mental i będzie dobrze. Oby te koszmary z defensywy sprzed kilku kolejek odeszły. Nieco bardziej podoba mi się ten futbol niż za WFsty, któremu nic nie ujmuję…
Utrzymanie koncentracji i poziomu, to był nasz największy problem na wiosnę. Patrz taki mecz z Niecieczą. Mecz z Katowicami fajny był, ale to już historia. Jedziemy tam na tę wiochę i trzepiemy ogórków. I niech to będzie z uśmiechem na twarzy! Tym młodym chłopakom kopanie piłki ma sprawiać frajdę.