Po nieudanej inauguracji sezonu 2026/27 PKO BP Ekstraklasy Piast Gliwice wraca na własny stadion. W sobotę o godzinie 14:45 podopieczni Daniela Myśliwca zmierzą się z beniaminkiem rozgrywek – Wisłą Kraków. Dla niebiesko-czerwonych będzie to pierwsza w tej kampanii okazja, by zaprezentować się przed własną publicznością i jednocześnie powalczyć o premierowe punkty w sezonie.
Początek rozgrywek nie ułożył się po myśli gliwiczan. W 1. kolejce Piast przegrał na wyjeździe z Zagłębiem Lubin 0:2. Do przerwy gra gości mogła się podobać, ale po zmianie stron zabrakło skuteczności, a gospodarze wykorzystali swoje sytuacje i sięgnęli po komplet punktów. Teraz zespół z Okrzei będzie chciał szybko zatrzeć złe wrażenie i udowodnić, że stać go na znacznie więcej.
Rywalem Piasta będzie Wisła Kraków, która po czterech latach przerwy wróciła do PKO BP Ekstraklasy. Krakowianie są jednym z najciekawszych beniaminków sezonu i z pewnością będą chcieli jak najszybciej zadomowić się w najwyższej klasie rozgrywkowej. Dla gliwiczan oznacza to wymagające spotkanie od pierwszego gwizdka.
Pierwszy mecz przed własną publicznością zawsze wiąże się z dodatkowymi emocjami. Kibice będą mogli po raz pierwszy zobaczyć w lidze nowych zawodników Piasta oraz przekonać się, jak zespół zareaguje po nieudanej inauguracji. Trener Daniel Myśliwiec z pewnością liczy na zdecydowanie lepszą skuteczność i większą konsekwencję w grze niż przed tygodniem.
Również z punktu widzenia kibicowskiego będzie to ciekawe spotkanie, bowiem na stadionie przy ul Okrzei zasiądą kibice Wisły, którzy wykupili wszystkie przyznane im bilety, ci nie było tak oczywiste. Przypomnijmy, że przez długi czas fani „Białej Gwiazdy” nie byli wpuszczani na meczach wyjazdowych w ramach bojkotu. Przesilenie miało miejsce w meczu ze Śląskiem Wrocław, który to Wisła z tego powodu zbojkotował i oddała walkowerem, ale Śląsk musiał zapłacić milion złotych kary. To zadziałało.
Z trybun będzie to spotkani oglądał też nowy prezes drużyny z Okrzei. W piątek klub zakomunikował, że stery Piasta przejął Mariusz Siewierski. To menadżer, którego jedną ze specjalności jest szukanie dla klubach inwestorów a nawet nowych właścicieli. Można to odczytać jako krok do prywatyzuj, choć z pewnością to jeszcze daleka droga.
Historia ligowych pojedynków obu drużyn pokazuje, że mecze Piasta z Wisłą Kraków często dostarczają wielu emocji. Ostatni ligowy mecz przy Okrzei zakończył się zwycięstwem gliwiczan 1:0, jednak od tamtego czasu oba zespoły przeszły spore zmiany kadrowe i trudno wyciągać z tamtego spotkania daleko idące wnioski.
Piast jest delikatnym faworytem tego spotkania, ale bukmacherzy spodziewają się bardzo wyrównanego meczu. Najczęściej kurs na zwycięstwo Piasta oscyluje w okolicach 2.20–2.35, remis około 3.20–3.40, a wygrana Wisły około 3.10–3.30. Oznacza to, że eksperci nie przewidują łatwego spotkania i dają nieco większe szanse gospodarzom, głównie ze względu na atut własnego boiska.
obotnie spotkanie Piasta z Wisłą poprowadzi Tomasz Marciniak, młodszy brat Szymona Marciniaka. 41-letni arbiter nie ma jeszcze dużego doświadczenia na boiskach Ekstraklasy, a mecz Piasta poprowadzi po raz pierwszy. Na liniach pomagać mu będą Michał Obukowicz i Michał Gajda, sędzią technicznym będzie Karol Wójcik. Za system VAR odpowiadać będą Paweł Malec i Paulina Baranowska.
Pierwszy gwizdek sobotniego spotkania zabrzmi o godzinie 14:45 na Stadionie Miejskim im. Piotra Wieczorka w Gliwicach. Dla Piasta będzie to szansa na zdobycie pierwszych punktów w sezonie i udane rozpoczęcie ligowych występów przed własną publicznością.





















