Piast Gliwice bezbramkowo zremisował z GKS Katowice i nie poprawił swojej sytuacji w tabeli. Po końcowym gwizdku w obozie gliwiczan dało się odczuć niedosyt, bo gospodarze przez długi moment byli stroną dominującą.
W końcówce spotkania czwartą żółtą kartkę w tym sezonie zobaczył Grzegorz Tomasiewicz. Oznacza to, że pomocnik zabraknie w kolejnym meczu Piasta, a derby z GKS-em mogły być jego ostatnim występem przy Okrzei w barwach niebiesko-czerwonych. Jego obecny kontrakt wygasa po sezonie, dlatego po meczu nie zabrakło pytań o przyszłość zawodnika.
– Myślę, że do 70. minuty byliśmy zdecydowanie lepszym zespołem. Mieliśmy więcej sytuacji bramkowych, szczególnie pierwsza połowa była bardzo dobra w naszym wykonaniu. Zabrakło jednak tej przysłowiowej kropki nad „i” – ocenił Tomasiewicz.
Pomocnik Piasta przyznał, że drużynie zabrakło przede wszystkim skuteczności i lepszych decyzji pod bramką rywala.
– Czasem brakowało wykończenia, czasem ostatniego podania albo lepszej decyzji w polu karnym. Były też sytuacje, gdy dobrze interweniował bramkarz GKS-u. Jest pewien niedosyt, ale szanujemy ten punkt, bo to kolejny mecz bez porażki – podkreślił zawodnik.
Gliwiczanie wciąż nie mogą być jeszcze pewni utrzymania, choć są już bardzo blisko osiągnięcia celu. Tomasiewicz nie ukrywa, że drużyna śledzi sytuację w tabeli i zdaje sobie sprawę z presji.
– Myślę, że jeszcze jednego zwycięstwa nam brakuje, by być spokojnym. Liga jest bardzo wyrównana, każdy wygrywa z każdym i ten ścisk w tabeli cały czas jest. Musimy dalej punktować i zrobić wszystko, żeby przed ostatnim meczem mieć już pewność utrzymania – zaznaczył.
Po spotkaniu pomocnik został zapytany również o swoją przyszłość i ewentualne pozostanie w Gliwicach na kolejny sezon. Tomasiewicz nie chciał jednak składać żadnych deklaracji.
– Na razie najważniejsze jest utrzymanie i na tym się skupiam. Później będzie czas, żeby spokojnie usiąść i zastanowić się nad przyszłością – zakończył zawodnik Piasta.






















Teraz kibicujemy Widzewowi w Kielcach i Motorowi z Cracovią wtedy remis z Rakowem wystarczy, chyba 🙂
Fajnie dzisiaj było na trybunach. Szkoda, że tak rzadko. A wyniki innych spotkań są mocno zaskakujące i niepokojące.
Podobno mamy wykupić Germana z Puszczy za 400 tys E
Będą to bardzo źle wydane pieniądze