Po zwycięstwie Piasta Gliwice nad Radomiakiem 3:1 trener Daniel Myśliwiec nie krył zadowolenia z postawy swojego zespołu. Szkoleniowiec zwrócił jednak uwagę, że przed nim i drużyną stoi teraz jedno z trudniejszych wyzwań — utrzymanie wysokiego poziomu i zarządzanie szeroką kadrą.
– To był dobry mecz, choć nie ukrywam, że był moment, w którym miałem wrażenie, że mogę go zepsuć. Na szczęście mam dobrych piłkarzy i oni to naprawili – mówił po spotkaniu trener Piasta.
Jak podkreślił, kluczowa była mentalność zespołu i podejście do spotkania.
– Powiedziałem w szatni, że w dobrych momentach dawaliśmy z siebie tylko 99 procent. Być może dlatego przegrywaliśmy mecze, które powinniśmy wygrać. Dziś widziałem drużynę, która dała z siebie wszystko. Wiedziałem, że spróbują zagrać jeszcze lepiej – i się nie pomyliłem – zaznaczył.
Myśliwiec podkreślał, że równie ważny jak wynik był sam sposób gry.
– Wynik jest bardzo dobry, ale to, jak graliśmy, cieszy mnie jeszcze bardziej. Natomiast paradoksalnie teraz zaczyna się najtrudniejsza część pracy trenera. Po porażkach łatwiej podejmować decyzje, bo szuka się rozwiązań. Ja mam grupę kapitalnych ludzi i nie mogę wybrać tylko jedenastu. Niektórzy, mimo bardzo dobrej pracy, dziś nie zagrali ani minuty – przyznał.
Szkoleniowiec liczy, że rywalizacja w zespole jeszcze wzrośnie, szczególnie w trakcie przerwy reprezentacyjnej.
– Wierzę w ich charakter. Już nieraz to pokazali. Ta przerwa i mecze kontrolne mogą tylko zwiększyć rywalizację i sprawić, że drużyna będzie się dalej rozwijać – dodał.
Trener Piasta odniósł się również do momentu, w którym Radomiak doprowadził do wyrównania.
– Nie zapraszaliśmy rywala do gry. To jakościowy zespół. Czasem jest tak, że tworzysz wiele sytuacji, a przeciwnik wykorzystuje jedną. Oczywiście mogliśmy zachować się lepiej, ale przy takim meczu jestem w stanie to zaakceptować. Najważniejsza była reakcja drużyny – podkreślił.
Nie zabrakło też wątku dotyczącego zmian i zarządzania meczem.
– To najtrudniejszy element. Czy zmiana ma pomóc, czy nie zaszkodzić? Być może mogłem zareagować wcześniej, żeby dać impuls. Z drugiej strony graliśmy bardzo dobrze i przeciwnik nie stwarzał zagrożenia. Szukam balansu, żeby pomagać drużynie, a nie jej przeszkadzać – tłumaczył.
Na koniec Myśliwiec odniósł się do skuteczności napastników, w tym Giermana Barkowskiego, który nie wykorzystał rzutu karnego.
– Najważniejsze, że napastnik dochodzi do sytuacji. Moi zawodnicy bardzo chcą strzelać gole i czasem przez to są zbyt spięci. Wierzę w nich. Ich rola nie ogranicza się tylko do zdobywania bramek – wykonują ogromną pracę w pressingu i utrzymaniu piłki. To też ma dla nas dużą wartość – zakończył trener Piasta
Zobacz zapis konferencji






















Owszem na 100% ale niestety trzymanie Bartkowskiego przez cały mecz zakrawa na jakiś żart z kibiców i reszty zespołu, nic do Bartkowskiego niego nie mam, robi co może, tyle, że niewiele potrafi. Nie rozumiem decyzji trenera, co muszą czuć Dalmau i Katsa gdy widzą co się dzieje na boisku a oni nie wchodzą nawet na parę minut. Gdyby nie szaleńcza szarża Twumasiego to wygrany mecz byśmy zremisowali przez brak skuteczności głównie Bartkowskiego.
Dokładnie, jeżeli jednemu napastnikowi nie idzie pomimo tylu sytuacji to go w końcu zmieniasz bo masz w rezerwie dwóch kolejnych, którzy tylko czekają na swoją szansę. Tym bardziej iż obaj a więc Dalmau i Katsa mają spore umiejętności i na zmęczonego i przegrywającego rywala, który się odsłania byli by w sam raz.
Na szczęście te niewykorzystane sytuacje przez Barkovskiego nie zemściły się i mamy 3pkt ale różnie mogło to się potoczyć.
I co dalej? Na Bruk-Bet znowu Barkovskij w pierwszym składzie i może się przełamie?
Jak trener Myśliwiec nie miał problemu z posadzeniem na ławie Czerwińskiego to może teraz nie powinien mieć problemu z posadzeniem na ławie Barkovskiego i dać szansę wykazać się komuś innemu.
w umowie wypożyczenia musi byc jakis zapis 🙂 90% czasu na boisku , nie ma innego wytłumaczenia.
Legia ma swojego milete a my Barkowskiego
tylko ze oni za niego zaplacili, a my to wypożyczam. on powinien grac max 1 polowe.
Barkovskiy ma biegane jak na napastnika, włącza się też w działania defensywne, może na treningach jego skuteczność wygląda inaczej, niemniej nie wierzę, żeby ze 2 szans z akcji w tym meczu nie zamknął przeciętny piłkarz z 2 lub 3 ligi, istotnie rażąca nieporadność strzelecka i to specyficzne zdziwienie ” o … piłka do mnie leci”…
Brawo za cenną wygraną ale nie rozumiem o co chodzi z tym Barkovskim?
Przecież ewidentnie mu nie szło,prawie każda akcja z nim była zepsuta,nie może być sentymentów, trzeba reagować na bieżąco, zmienić na innego.
Dlaczego zmieniony został J.Felix a zostawiony Barkovskij ?
Brak zmiany za Barkovskij jest nie zrozumiała, to błąd trenera, jak ma się teraz czuć Dalmau albo Katsa? Było to już widać po meczu, szczególnie Dalmau.
Teraz na następny mecz wypada nam ze składu Ema Twumasi i Lokilo za kartki, znów trzeba przemeblować obronę, wraca Rivas i Lewicki, czyli chyba Borowski, Drapiński, Rivas i Lewicki, to nasza obrona na Termalikę.
A ja tak z innej beczki. Nie dość że jesteśmy kibicowskim posmiewiskiem w Polsce to jeszcze jakieś śmieszne z błędami szmaty wywieszają bo kilku 0ebili bawi się w politykę. Do chłopaków z młyna nie róbcie z siebie już większego posmiewiska niż jesteście. Wiem że większość nie ma z tym nic wspólnego i to sprawka kilku 0ebili. Szkoda tylko że znów cala Polska ma beke z Piasta.
Na innych stadionach też są podobne transparenty
Przecież on to wie tylko udaje głupiego..:) bo mu sie adresat tych transparentow nie podoba. Juz nawet kibole ogarnęli z kim mają do czynienia tylko on nie zrozumiał ze to były wybory na prezydenta RP a nie na ochroniarza w agencji towarzyskiej.
Alfons dostał to na co zasłużył
Czyli brak aresztu za czyny zagrożone do 2 lat pozbawienia wolności czyli między innymi za czyny pedofilskie na nieletnich za które grozi do 2 lat. Czyli brak aresztu dla pedofilow. Obrońcy pdf-ów wystąp:)))
Frekwencja leży piłkarsko jest ok , Barkovski nie jest skuteczny ale stara się rozpycha na next mecz od 1 minuty Dalmau abo Katsa i poprawić Frekwencję , a nie jak nam idzie to niedzieli kibice przychodzą na mecz.
Barkovski bardzo absorbuje obrońców i wygrywa większość pojedynków główkowych. Problem u niego że skutecznością. Katsantonis i Dalmau słabi fizycznie obaj muszą dostać piłkę do nogi. Ja już przestałem się ludzie że frekwencja będzie lepsza. Chyba że na dwie kolejki przed końcem okaże się że gramy o mistrza to wtedy komplet.
Ja od kilku domowych kolejek zauważam nowe twarze na stadionie. Problem w tym, że widzę je jeden raz i niema w tym regularności. Ludzie jakby przychodzą zobaczyć, ok byłem- zimno, catering tragiczny, atmosfery brak i jakieś „jazdy z k@rwami” na dzień dobry.
Zaprzepaściliśmy niestety całkowicie potencjał, jaki dało nam mistrzostwo.
Popatrzysz na taki Lubin który też był mistrzem to frekwencja podobna. Z tym że Lubin ma 40 tys mieszkańców. Wydaje mi się że czesc ludzi przerzuciła się na Górnika z powodu atmosfery. Mam kilku znajomych którzy regularnie chodzili na Piasta teraz ich nie widzę na meczach. Rok dwa lata temu na takim meczu w piątek było 5 tys ludzi teraz 4 tys.. A oglądając taki widzew wczoraj bez ani jednego celnego strzału na bramke i wogole mecz mierny to dziwię się ludziom że nie chodzą na Piasta.
Co ty tak uparłeś się na te 5 tys?