Piast Gliwice przegrał przed własną publicznością z Zagłębie Lubin 1:3 w meczu 24. kolejki Ekstraklasa. Gliwiczanie dobrze rozpoczęli spotkanie i objęli prowadzenie, ale goście jeszcze przed przerwą doprowadzili do wyrównania, a po zmianie stron skutecznie wypunktowali gospodarzy.Piast Gliwice przegrał przed własną publicznością z Zagłębie Lubin 1:3 w meczu 24. kolejki Ekstraklasa. Gliwiczanie dobrze rozpoczęli spotkanie i objęli prowadzenie, ale goście jeszcze przed przerwą doprowadzili do wyrównania, a po zmianie stron skutecznie wypunktowali gospodarzy.
Zagłębie wyrasta na rewelację wiosny. Podopieczni Leszek Ojrzyński wygrali trzy mecze z rzędu, jednak przed pierwszym gwizdkiem więcej szans na zwycięstwo dawano drużynie Piasta. Początek spotkania zdawał się to potwierdzać. Gliwiczanie od pierwszych minut starali się narzucić swoje warunki gry i w dużej mierze im się to udawało. Na bramkę Zagłębia sunął atak za atakiem, choć długo nie przekładało się to na klarowne sytuacje.
Bramka dla gospodarzy padła po stałym fragmencie gry. W 22. minucie Patryk Dziczek wyrzucił piłkę z autu, Alaksandr Barkouski przedłużył jej lot, a do futbolówki dopadł Grzegorz Tomasiewicz. Pomocnik Piasta precyzyjnym strzałem sprzed linii pola karnego posłał piłkę przy słupku, nie dając szans bramkarzowi gości.
Gospodarze nie cieszyli się jednak z prowadzenia zbyt długo. W 27. minucie po wrzutce w pole karne Josip Ćorluka wygrał pojedynek z Michael Ameyaw Twumasi. Piłka po jego strzale odbiła się jeszcze od nogi Ariel Rivas, co zmyliło František Plach i ostatecznie wpadła do bramki Piasta. Jeszcze przed przerwą Jorge Sanca oddał groźny strzał, jednak Asmir Burić poradził sobie z tym uderzeniem i pierwsza połowa zakończyła się remisem 1:1.
Od początku drugiej odsłony oba zespoły grały ostrożnie, jakby remis nie był dla nich złym wynikiem. Zemściło się to na gospodarzach. W 69. minucie Mateusz Reguła dostrzegł niepilnowanego na lewym skrzydle Jakub Radwański i posłał w jego kierunku prostopadłe podanie. Były piłkarz m.in. Widzew Łódź nie zastanawiał się ani chwili i perfekcyjnie dośrodkował na głowę Damian Michalski, który wyprowadził Zagłębie na prowadzenie.
W 87. minucie gospodarze mieli doskonałą okazję, aby doprowadzić do wyrównania. Strzał Oskar Leśniak z pola karnego okazał się jednak minimalnie niecelny – piłka trafiła w słupek bramki strzeżonej przez Buricia.
W poprzedniej kolejce Piast zdołał odrobić straty i przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść, tym razem jednak scenariusz był inny. Lubinianie dobrze bronili, a w końcówce zadali jeszcze jeden cios. W 89. minucie zwycięstwo Zagłębia przypieczętował Michalis Kosidis, który w sytuacji sam na sam pokonał Placha.
Ta porażka zepchnęła Piasta w niebezpieczne rejony tabeli. W następnej kolejce gliwiczanie zmierzą się na wyjeździe z Jagiellonia Białystok.u
Gliwice (Stadion Miejski) – 7.03.2026, g. 17:30
Piast Gliwice – Zagłębie Lubin 1:3 (1:1)
Bramki:
1:0 – 22` Grzegorz Tomasiewicz (asysta German Barkowskij)
1:1 – 27`Josip Ćorluka
1:2 – 69 Damian Michalski
1:3 – 89` Michális Kossídis
Piast: 26. František Plach – 55. Emmanuel Twumasi, 5. Juande Rivas, 4. Jakub Czerwiński, 36. Jakub Lewicki – 11. Leandro Sanca (57, 98. Jason Lokilo), 20. Grzegorz Tomasiewicz (72, 31. Oskar Leśniak), 10. Patryk Dziczek, 7. Jorge Félix (72, 6. Michał Chrapek), 80. Hugo Vallejo (80, 90. Ivan Lima) – 63. Gierman Barkowskij (80, 70. Andréas Katsantónis).
W rezerwie: 33 Karol Szymański, 12 Jakub Grelich, 22 Tomasz Mokwa, 28 Filip Borowski, 29 Igor Drapiński, 3 Elton Fikaj, 90 Ivan Lima, 9 Adrian Dalmau
Trener: Daniel Mysliwiec
Zagłębie: 1. Jasmin Burić – 13. Mateusz Grzybek (86, 35. Luka Lučić), 31. Igor Orlikowski, 25. Michał Nalepa, 4. Damian Michalski, 16. Josip Ćorluka – 44. Marcel Reguła (86, 19. Jakub Sypek), 8. Damian Dąbrowski, 26. Jakub Kolan (74, 20. Mateusz Dziewiatowski), 27. Jesús Díaz (61, 18. Adam Radwański) – 17. Levente Szabó (61, 9. Michális Kossídis).
żółte kartki: Dziczek – Kolan, Kossídis, Dziewiatowski.
Sędziowali: Wojciech Myć (Lublin) – Paweł Sokolnicki i Marcin Lisowski oraz Leszek Lewandowski. VAR: Jacek Małyszek oraz Karol Iwanowicz.
żółte kartki: Patryk Dziczek – Jakub Kolan, Mateusz Dziewiatowski, Michális Kossídis
Widzów: 5294






















Qwa, o tą bramkę to aż się prosiło dla Lubina. Tak grać w obronie to wielka nieodpowiedzialność, kto to widział, aby bawić się w podania w poprzek naszego pola karnego. Wygrali kilka meczy i im się w dupach poprzewracało. Gdzie szacunek dla kibiców, dla miasta , który reprezentują !
Sprecyzuj proszę…
Uważaj-specjalista od masturbacji cię zaczepia!
Ehh te nazwiska…
Sugeruję sprawdzić artykuł przed opublikowaniem, albo działać na trzeźwo.
To byl mecz, ktory bezwzglednie nalezalo wygrac. A tu wyszlo cwaniactwo i doswiadczenie Ojrzynskiego. Przerywanie gry, dlugie wznawianie. A my nie potrafimy wykorzystac atutu wlasnego boiska i nowej murawy. Mysliwiec zle dobral sklad, zlych i pozno dokonal zmian. To byl ten mecz – zwlaszcza po wygranej na Crcovii – ktory mielismy wygrac, chocby za rewanz pierwszego meczu, gdzie tez stracilismy prawie pewna wygrana. Musimy wygrac 4 mecze zeby sie utrzymac. Mecze z Arka, Radomiakiem, Pogonia i Termalica to sa absolutnie MUST HAVE!
Łatwo powiedzieć. W zeszłym sezonie byliśmy królami remisów dzięki tym remisom uciułaliśmy połowę punktów. Teraz bardzo mało remisujemy. Oby tych punktów za remisy nam nie zabrakło na koniec sezonu.
No to teraz spodziewaj się ataku z strony Job Wrocław
Nie wolno nic złego napisać na trenera
dziczek nas spuścił 🙂