W niedzielę Lech Poznań podejmie Piasta Gliwice w meczu 21. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Obie drużyny spotkają się po raz drugi w bardzo krótkim odstępie czasu. Niespełna dwa tygodnie temu gliwiczanie mierzyli się z „Kolejorzem” w zaległym spotkaniu ligowym i sensacyjnie wygrali przy Bułgarskiej 1:0.
Co więcej, będzie to już trzecie starcie tych zespołów w obecnym sezonie, bo wcześniej Lech i Piast rywalizowali również w Pucharze Polski. Na razie bilans jest remisowy – w pucharowej potyczce lepsi byli poznaniacy, natomiast w lidze górą okazał się Piast.
Forma i sytuacja w tabeli
Zapowiada się jedno z najciekawszych spotkań tej kolejki. Lech to aktualny mistrz Polski i drużyna z ambicjami walki o kolejne trofea. Piast natomiast jest zespołem, który w ostatnich tygodniach punktuje wyjątkowo solidnie – gliwiczanie są jedną z najlepiej punktujących drużyn ostatnich 10 kolejek.
Obie ekipy w poprzedniej serii gier dopisały trzy punkty. Lech wygrał na wyjeździe z Górnikiem Zabrze 1:0, a Piast pokonał ówczesnego lidera, Wisłę Płock, również 1:0.
W tabeli Lech zajmuje obecnie 7. miejsce z dorobkiem 29 punktów, natomiast Piast jest 11. z 26 punktami. Ewentualne zwycięstwo w niedzielnym starciu może oznaczać dla obu zespołów znaczący awans w ligowej stawce.
Problemy kadrowe Lecha
Trener Lecha Niels Frederiksen będzie musiał poradzić sobie bez swojej największej gwiazdy i najlepszego strzelca – Mikaela Ishaka, który w tym sezonie zdobył już 23 bramki we wszystkich rozgrywkach. Szwed pauzuje za nadmiar żółtych kartek, a jego miejsce w ataku może zająć Yannick Agnero. Nie ulega jednak wątpliwości, że ofensywna siła rażenia „Kolejorza” będzie wyraźnie osłabiona.
Na powrót do gry wciąż czeka również Radosław Murawski, który dochodzi do siebie po poważnej kontuzji mięśnia przywodziciela. Pomocnik przeszedł operację, a jego przerwa trwa już dziesięć miesięcy. Sztab szkoleniowy podchodzi do jego zdrowia bardzo ostrożnie i wiele wskazuje na to, że 31-latek nie będzie jeszcze gotowy na występ przeciwko Piastowi.
Rehabilitację przechodzi także Daniel Hakans, którego sytuacja również ogranicza możliwości rotacji w składzie.
Piast też z osłabieniami. Możliwy debiut Ivana Limy
W Piaście trener Daniel Myśliwiec na pewno nie będzie mógł skorzystać z Quentina Boisgarda, który wraca do zdrowia po urazie odniesionym właśnie w meczu z Lechem. Pod znakiem zapytania stoi także występ kilku innych zawodników – szkoleniowiec nie zdradził nazwisk, ale można przypuszczać, że chodzi m.in. o Lokilo i Drapińskiego, którzy nie pojawili się w ostatnim spotkaniu ligowym.
Nie jest wykluczone, że w niedzielę zadebiutuje nowy nabytek Piasta – Ivan Lima, sprowadzony niedawno z Benfiki Lizbona. Jego występ byłby ciekawym urozmaiceniem kadry gliwiczan, szczególnie w kontekście walki o kolejne punkty.
Typy i kursy bukmacherskie
Biorąc pod uwagę formę obu drużyn, ostatnie bezpośrednie starcia oraz problemy kadrowe, można odnieść wrażenie, że szanse są dość wyrównane. Bukmacherzy wyraźnie większe szanse dają jednak Lechowi.
Aktualne kursy prezentują się następująco:
-
Lech Poznań – ok. 1.70–1.86
-
remis – ok. 3.60–3.75
-
Piast Gliwice – ok. 4.40–4.75
Obsada sędziowska
Sędzią głównym spotkania będzie Wojciech Myć (Włodawa).
Asystenci: Paweł Sokolnicki i Andrzej Zbytniewski.
Sędzia techniczny: Łukasz Ostrowski.
VAR: Damian Kos, AVAR: Bartosz Heinig.
Transmisja Lech – Piast
Transmisja meczu Lech Poznań – Piast Gliwice będzie dostępna na kanałach:
-
CANAL+ 4K Ultra
-
CANAL+ Premium
-
CANAL+ Sport 3
Spotkanie będzie można obejrzeć także w internecie na platformie CANAL+ Online.
Kiedy mecz?
Mecz 21. kolejki PKO BP Ekstraklasy Lech Poznań – Piast Gliwice odbędzie się w niedzielę o godzinie 17:30.






















No nic moim zdaniem kto go wygra możesz sobie poprawić sytuację w tabeli i zachować większy spokój , chociaż dobra jeden punkcik trzeba będzie szanować i starać się wygrać w ten mecz najlepiej , nie zastanawia kiedy fikaj i Lima będą dostępni już do gry choćby nawet z ławki , no i liczę że będzie dostawał więcej minut i będzie się lepiej prezentował Andréas Katsantónis , wiem że jedna bramka to nie jest dużo znaleźliśmy że chłopak się odblokuje i szczeli te siedem osiem może nawet 10 bramek przy dobrych wiatrach , nic dla tych co ja do Poznania szacunek że będą tam dopingować A reszta co nie może to przed telewizor i dopingujemy.