Myśliwiec: Moi Piłkarze zasługują na docenienie

Piast Gliwice pokonał Wisłę Płock 1:0 i dopisał kolejne niezwykle ważne trzy punkty. Po spotkaniu trener Daniel Myśliwiec nie krył dumy z zespołu, podkreślając zarówno konsekwencję w realizacji planu, jak i rozwój drużyny, która mimo osłabień potrafiła zdominować wicelidera Ekstraklasy.

– Boję się cokolwiek mówić i robić, żeby nie zepsuć tego pięknego momentu, który zgotowali nam piłkarze. Duży szacunek za robotę i wiarę – mówił szkoleniowiec Piasta.

Trener zwrócił uwagę, że gliwiczanie przystąpili do spotkania w mocno osłabionym składzie, a mimo to potrafili rywalizować jak równy z równym z jedną z najlepszych drużyn ligi.

– Warto podkreślić, że graliśmy dziś bez teoretycznie czterech podstawowych piłkarzy. Zmierzyliśmy się z zespołem, który jest rewelacją ligi, z drużyną, przeciwko której niezwykle trudno wykreować sytuację z otwartej gry. A mimo to w męskich okolicznościach zaprezentowaliśmy się naprawdę dobrze – podkreślał Myśliwiec.

Jak przyznał, początek spotkania należał do Piasta, jednak później zespół stracił cierpliwość.

– Pierwsze 10 minut było bardzo dobre. Później straciliśmy cierpliwość i to nie było dobre. Na szczęście ofiarność i zaangażowanie zespołu pozwoliły nam wrócić do meczu. W drugiej połowie dało się już wyczuć, że jesteśmy coraz bliżej, aż w końcu dopięliśmy swego – ocenił trener.

Szkoleniowiec zaznaczył również, że Piast zaczyna wyglądać jak drużyna, która potrafi reagować na trudne momenty i rozwija się z meczu na mecz.

– Zaczynamy tworzyć drużynę, zaczynamy się docierać. Skoro tracąc kilku podstawowych zawodników potrafimy grać dobrą piłkę na tle wicelidera Ekstraklasy, to są to argumenty, które pokazują, jaką pracę wykonują moi piłkarze i sztab – mówił.

Myśliwiec nie ukrywał także, że coraz większą rolę odgrywa praca całego sztabu szkoleniowego i szczegółowa analiza rywala.

– W drużynach bardzo powtarzalnych, a taką jest Wisła Płock, można przewidzieć, co może być kluczowe. Strategia polegała na wypunktowaniu jednego konkretnego elementu, który da nam przewagę. Duża rola sztabu, na czele z moim asystentem Karolem Zniszczołem. Dzięki takim informacjom trenerowi jest łatwiej, a później kluczowe jest to, jak przekazać to piłkarzom – tłumaczył.

Trener Piasta podkreślił również, że w starciu z tak dobrze broniącą Wisłą niezwykle istotne było cierpliwe budowanie akcji i utrzymywanie się przy piłce.

– Dzisiaj jak nigdy potrzebne było nam posiadanie i cierpliwość w rozmontowaniu jednej z najsolidniejszych defensyw w lidze. Gdybyśmy częściej tracili cierpliwość, moglibyśmy mieć poważne problemy – zaznaczył.

Na koniec szkoleniowiec Piasta zwrócił się również do kibiców, dziękując za wsparcie i prosząc o jeszcze większą obecność na stadionie.

– Bardzo proszę, żebyśmy dalej wypełniali stadion. Doping naprawdę nam pomaga. Nawet jeśli czasem wydaje się, że wymieniamy podań za dużo, to nie jest to granie bez celu. W takich meczach cierpliwość jest kluczowa – powiedział.

– Bardzo się cieszę z kapitalnej roboty, jaką wykonali moi piłkarze. Gratuluję im. Ale twardo stąpamy po ziemi – krok po kroku, mecz po meczu będziemy realizować kolejne etapy rozwoju – zakończył trener Piasta

Z Obacz pełny zapis konferencji

22 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Professor G

Oczywiście gratulacje i dziękujemy, ale mamy trochę szczęścia w ostatnich meczach, brakuje większej pewności i instynktu killera- to może dać prawdziwą przewagę. ale idziemy w dobrą stronę. Jeśli są takie wyniki przy obecnym zgraniu to ta drużyna ma niesamowity potencjał w kolejnych meczach plus ławka może więcej i wcześniej (w meczu) wnieść.

orion

W Łodzi tak płaczą za Mysliwcem ze jak tak dalej pójdzie to ten bogaty dureń będzie go chciał za chwilę wykupić.

AD75

Orion. Ja myślę, że Myśliwiec to taki człowiek honoru. Więc raczej się nie martwię…

AD75

Hmmm. A gdzie płaczki , że bez Dziczka… Itp. Nie ma ludzi nie zastąpionych…

Muminos

nie macie wrażenie ze oni grali dobrze bo nie grał Dziczek? w kazdym meczu z jego udziałem piłka przechodzi przez niego, i nic. On godziny idzie do tego autu, jeb w srodek i nic z tego nie ma.
a tu? mlodzi biegali , strzelali itp. Lewicki ?! co on robił?!:) , rajdy, kiwki, strzały – jest dziczek, cisza , Leśniak podobnie. Nawet Chrapek mało zepsuł .
ps. Nie ma napastnika, w każdym meczu jest cała masa setek i nic.

AD75

Pełna zgoda…

PiastKopernik

Klub, albo jakiś sponsor mógłby coś zrobić by przyciągnąć kilkaset osób więcej na te mecze w mrozie. Bo drużyna zasługuje na wsparcie. Ani wczoraj, ani na meczu z Lechem nie działo się nic, co by rozgrzało widownię. No poza samą grą oczywiście.

Muminos

daj jakies powody, zachęty które mogłby przyciagnąc kogos na stadion ,kogos kto nie chodzi, albo czasami sie pojawi.

PiastKopernik

Znam kilka osób, które zazwyczaj chodzą, ale gdy jest już poniżej zera, to rezygnują. Każdy ma swoją granice tolerancji. Pewnie to radykalnie sytuacji nie zmieni, ale zawsze coś.

JaKochamPiasta

Ivan Correia Posser Lima
Przydomek Ivan Lima ładnie ściągnęliśmy do Piasta jakiegoś napastnika który jeszcze ani jednej bramki nie strzelił , pytam się czemu i po co , musi mnie bardzo przekonać on do siebie że coś potrafi , bo myślę że Katsanotis jak będziesz zdawał więcej minut to na pewno będzie dobrą napastnikiem Bułgar potrzebuję w ramki czy dwóch żeby się odblokować , A Dalmau w koronie coś prezentował U nas na razie średnio.

seal

Zbyt filigranowy do naszej fizycznej ligi. Borkowski jak wczoraj zszedł to średnia wzrostu naszych to pewnie była kolo 160;)

orion

To jest skrzydłowy a nie napastnik.A my mamy jakiegoś Bułgaria?

Ostatnio edytowano 7 miesiące temu przez orion
AD75

Z Bułgariany;)

motorniczy

Jak coś to pomocnik

local

Witamy w Piaście
Ivan Lima

Zrzut-ekranu-2026-02-10-121057
Ostatnio edytowano 7 miesiące temu przez local
AMP

Lokalne dziewuchy już miękną… Podobny „strzelec egzotyczny” Joel Valencia zostawił w Gliwicach potomka i to nie byle komu.

AD75

Taka widzę polska mentalność. Ciągle narzekać. Niech chłop choć dostanie szansę. Potem płaczcie…

Roki

Mądre słowa. Na Twumasiego też narzekali, że jeździec bez głowy. A w dwóch ostatnich meczach miał kluczowe interwencje, które uchroniły nas przed stratą bramki. Dajmy chłopakowi czas i dopiero poźniej oceniajmy. Jest młody i jak będzie dostawał szanse to może być w tej naszej lidze niezłym grajkiem

Professor G

słusznie. Poziom szkolenia w Portugalii to jest top od the top, 21 latek z Benfiki z występami w reprezentacji to jest mega okazja, nie pewnik, ale wybitna szansa. pod kątem budowy talentu, ogrania i realnego zysku dla klubu, oby także wymiernego wzmocnienia. Nie rozumiem narzekaczy, oczywiście tutaj potrzebna jest praca, głowa zawodnika, szczęście i trener. Na pewno chłopak ma na dzisiaj potencjał powyżej ekstraklasy

Piast1945

A ja mam wrażenie, że nasz skauting jednak ostatnio wie co robi… więc poczekajmy z tym krytykanctwem. Pamiętam tego małego Gale z Barbadosu jak wymiatał, tak więc wzrost panowie fachowcy to jeszcze nie wszystko.

KrissKopernik

Już dziś należy myśleć o składzie na przyszły sezon-aby znowu nie robić transferów na ostatnią chwilę
Drapa i Lewicki raczej nie zostaną w klubie bo już o nich pytają na inne kluby

seal

Ta frekwencja u nas to jest dramat nawet w poniedziałek żeby nie było chociaż te 4 tys ludzi. Nawet za pół ceny dramat. Nikt się w tych Gliwicach nie interesuje piłką? Gdzie ci ludzie:(