Na zakończenie 20. kolejki PKO BP Ekstraklasy Piast Gliwice zmierzy się z Wisłą Płock. Beniaminek przed tą serią spotkań był liderem ligi, co przez wielu uznawane jest za dużą sensację. W zespole z Płocka nie ma wielkich gwiazd, ale jest za to bardzo dobrze poukładana drużyna, co w dużej mierze jest zasługą trenera Mariusza Misiury.
Wisła wróciła do Ekstraklasy po wygranych barażach. Choć notowała solidny początek sezonu, mało kto przewidywał, że po 20 kolejkach będzie zajmować tak wysokie miejsce w tabeli. Zazwyczaj im dłużej trwają rozgrywki, tym beniaminkowie radzą sobie gorzej. Tymczasem płocczanie już praktycznie zapewnili sobie utrzymanie, a apetyty w klubie z pewnością rosną.
Siłą Nafciarzy jest gra defensywna. Tylko 13 straconych bramek w 20 meczach to wynik rzadko spotykany w lidze. Z drugiej strony 23 zdobyte gole to jeden ze słabszych rezultatów w stawce – mniej bramek strzeliły jedynie Piast i Legia Warszawa.
Liderem zespołu z Płocka jest były piłkarz Piasta Gliwice – Łukasz Sekulski. Napastnik występował przy Okrzei wiosną 2017 roku, a w tym sezonie ma już na koncie osiem trafień i pozostaje kluczową postacią drużyny.
Nafciarze rozpoczęli wiosenną część sezonu od zwycięstwa nad Rakowem Częstochowa, potwierdzając, że wyniki osiągane jesienią nie były przypadkiem. Piast z kolei zaczął rok od porażki z Górnikiem Zabrze, ale szybko odbudował morale, pokonując w zaległym meczu Lecha Poznań 1:0. Dzięki tej wygranej gliwiczanie utrzymali trzypunktową przewagę nad strefą spadkową, a w przypadku zwycięstwa z Wisłą mogą poprawić swoją pozycję w tabeli nawet o dwa miejsca.
Trener Piasta Daniel Myśliwiec nie będzie mógł skorzystać w tym spotkaniu z Patryka Dziczka, który pauzuje za kartki, oraz Quentina Boisgarda. Francuz doznał kontuzji w meczu z Lechem i czeka go dłuższa przerwa.
Wisła do Gliwic przyjedzie już z nowym nabytkiem. Jest nim Marin Karamarko – 27-letni Chorwat, który ostatnio występował w lidze bośniackiej. Niewykluczone, że trener Misiura zdecyduje się włączyć go do kadry meczowej.
Choć Wisła jest w ścisłej czołówce tabeli, zdecydowanie gorzej radzi sobie w meczach wyjazdowych. W tym sezonie płocczanie wygrali na obcych stadionach tylko raz. Trener Misiura zdaje sobie sprawę, że w Gliwicach o drugie takie zwycięstwo będzie niezwykle trudno.
– Zdajemy sobie sprawę, że zespół z Gliwic jest bardzo trudnym przeciwnikiem. Jeśli ktoś patrzy na pozycję tej drużyny w tabeli, pewnie myśli, że nie jest to wymagający rywal. A jednak Piast wygrał dwa razy z Legią, pokonali Raków, a ostatnio, w zaległym meczu, był lepszy od Lecha Poznań. To nie jest przypadek – powiedział szkoleniowiec Nafciarzy.
Wypowiedz Daniela Myśliwca – TUTAJ
Warto też zauważyć, że w ostatnich dziesięciu spotkaniach Wisła wygrała tylko trzy razy, raz zremisowała i poniosła aż sześć porażek.
M.in. dlatego według bukmacherów faworytem poniedziałkowego starcia jest Piast. Kurs na zwycięstwo drużyny z Okrzei wynosi 2,20, na Wisłę Płock 3,60, natomiast remis wyceniany jest na 3,25.
Spotkanie poprowadzi arbiter ze Szczecina Karol Arys. Jego asystentami będą Marek Arys i Marcin Janawa, a sędzią technicznym Mateusz Mastaj. System VAR obsłużą Jacek Małyszek i Marcin Borkowski.
Transmisja TV z meczu Piast Gliwice – Wisła Płock będzie dostępna na kanałach Canal+ Sport 5 oraz Canal+ Sport 3. Spotkanie będzie można obejrzeć również w serwisie Canal+ Online. Początek meczu zaplanowano na godzinę 19:00.





















