Myśliwiec: chcemy zakończyć rok nad kreską

Przed zaległym meczem 1. kolejki pomiędzy Legią Warszawa a Piastem Gliwice trener Daniel Myśliwiec spotkał się z mediami, by omówić przygotowania zespołu do ostatniego starcia w 2025 roku. Szkoleniowiec podkreślił wagę nadchodzącego spotkania, możliwość wydostania się ze strefy spadkowej oraz znaczenie budowania tożsamości drużyny. Odniósł się także do formy Legii, sytuacji kadrowej oraz roli zawodników wchodzących z ławki.

„Chcemy zakończyć rok nad kreską”

– Ostatni mecz w roku to wciąż spotkanie o trzy punkty. Fajnie byłoby wygrać, bo to pozwoliłoby nam wreszcie wyjść spod czerwonej kreski. Zaczęliśmy punktować, poprawiliśmy nasz współczynnik, więc to zwycięstwo powinno dać nam awans z ostatniego miejsca. Co ważne – w przypadku wygranej nie będziemy uzależnieni od wyników rywali, tylko sami osiągniemy nasz kluczowy, krótkoterminowy cel: zakończyć 2025 rok nad kreską – podkreślił trener Daniel Myśliwiec.

O rywalu: „Legia to wielki klub, ale skupiam się na nas”

– Legia to wielki klub, do którego mam ogromny szacunek. Jednak dla mnie najważniejsze jest to, co my możemy zrobić. Skupiam się na naszych atutach, na tym, w jakim jesteśmy momencie i jak możemy to wykorzystać – powiedział szkoleniowiec Piasta.

Murawa i przygotowanie do meczu

Pytany o stan boiska w Warszawie w porównaniu z Gliwicami, Myśliwiec zaznaczył:

– Murawa była trudna, ale dało się zawiązać kilka akcji. Chcemy budować grę właśnie na tym, nad czym pracujemy w szatni. Walczymy o trzy punkty, ale chcemy też wyrażać siebie poprzez styl gry.

„To mogą być dwa różne mecze”

– Choć eksperci skazywali Legię na trudniejszy moment do końca roku, to nadal jest wielką, silną marką. W takich chwilach duże kluby potrafią sobie radzić. My również musimy znaleźć sposób, by ponownie zaskoczyć rywala – dodał.

Inicjatywa i tożsamość Piasta

– Chcemy być stroną, która ma inicjatywę. Przypomnę mecz pucharowy z Lechem Poznań – w żadnym innym spotkaniu Lech nie miał tak słabych statystyk. To my dominowaliśmy i długimi fragmentami spychaliśmy go do obrony. Wyniki są ważne, ale metody nie mogą być zerojedynkowe. Musimy budować swoją tożsamość – tłumaczył.

Trener podkreślił również, że Piast chce udowodnić, iż wygrywa nie dlatego, że przeciwnik ma chwilę słabości, ale dlatego, że sam gra lepiej.

– Podwoiliśmy współczynnik punktów i chcemy iść po więcej. Chcę prowadzić drużynę tak, aby wszystkie negatywne komentarze dotyczące mojej pracy czy moich piłkarzy straciły rację bytu.

Mobilizacja przed przerwą

– Na ten moment nie myślę o niczym innym niż o zdobyciu trzech punktów. Przerwa jest krótka, ale nie wyobrażam sobie, by ktoś w drużynie myślami był gdzie indziej. Jeśli ktoś jest gotowy w 99 procentach, to znaczy, że nie jest gotowy w ogóle. Nie widzę zawodnika, który chciałby się wypisać z projektu lub przedkładał interes indywidualny nad dobro drużyny. Gdyby coś takiego miało miejsce – zareaguję zdecydowanie – zapewnił.

Morale drużyny i rola zmienników

Myśliwiec odniósł się też do formy zawodników wchodzących z ławki, m.in. Michała Chrapka czy Filipa Borowskiego:

– Nie muszę nikogo „dźwigać”. Nikt w tej drużynie nie ma ciężaru, który uniemożliwiałby mu grę na poziomie Ekstraklasy. Wdrażam zasady, które pokazują kierunek. Przed meczem mam ból głowy, bo wybory nie są oczywiste. Najważniejsze, by piłkarz wiedział, że prędzej czy później pomoże tej drużynie.

– Michał Chrapek pokazał na treningach taką jakość, że nie mogłem nie dać mu szansy – i to przyniosło efekt. Podobnie jest z Felixem czy Borowskim. Nie każdy będzie zadowolony z miejsca na ławce, ale trzeba to zaakceptować i być gotowym, kiedy przyjdzie moment – podsumował trener Piasta.

Zobacz video

2 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
AD75

Piast GKS!!!

MlodyGKS

Brawo Piast, brawo Trenerze ;d jak powiedział tak zrobił, Wielki człowiek 😉 wesołych świąt 😉