Piast Gliwice miał pecha, bo w 1/8 Pucharu Polski trafił na mistrza Polski i coraz lepiej radzącego sobie zarówno w Ekstraklasie jak i europejskich pucharach Lecha Poznań. Atutem gliwiczan miał być fakt grania na własnym stadionie, ale ostatecznie efekt był odwrotny, bo Piast przegrał 0:2.
Po 30 minutach pierwszej wydawało się, że to gospodarze lepiej rozgrywają ten mecz. Stwarzali sobie sytuacje, ale nie potrafili ich zamienić na gola. To się zemściło w 44 minucie, kiedy to Lech otworzył wynik tego spotkania.
– Ciężko mi sobie wyobrazić lepszy scenariusz meczu względem tego, co moglibyśmy zrobić, żeby stworzyć sobie sytuacje. Mieliśmy ich wystarczająco dużo, żeby zdobyć bramkę, nawet nie jedną, ale nie zdobyliśmy. To jest coś, nad czym będziemy się teraz skupiać, czyli jak zmieniać okazje na bramkę – powiedział po zakończonym spotkaniu Daniel Myśliwiec.
Szkoleniowiec nie miał pretensji do swoich podopiecznych, ale zauważył, że aby wygrywać z tak mocnymi zespołami, jak Lech to jednak trzeba dać z siebie jeszcze więcej
– Moim piłkarzom nie mogę zarzucić braku chęci, że dążyli do wykreowania tych sytuacji i skonsumowania, ale to widocznie było za mało. Mam duże poczucie, że zasłużyliśmy na więcej, ale tak jak mówiłem po poprzednim meczu, że musimy zrobić więcej dla zwycięstwa, tak teraz zrobiliśmy o wiele, wiele więcej, ale w dalszym ciągu to jest za mało.
Odpadnięcie z pucharu boli, ale nie rodzi to długofalowych konsekwencji. Natomiast Piast w Ekstraklasie wciąż zajmuje ostatnie miejsce w tabeli i bez zwycięstw tej lokaty nie opuści.
– Wymagamy od siebie więcej i w następnym meczu musimy zrobić wszystko, żeby odnieść zwycięstwo. Tym komentarzem przeszedłbym do tego, co jest dla nas najważniejsze po meczu, czyli tego, żeby solidnie przygotować się do ostatniego meczu domowego – stwierdził Myśliwiec.
Lech gra w tym sezonie na kilku frontach,. Wygrana z Piastem była realizacją jednego z wyznaczonych sobie celów. A to było najważniejsze dla Nielsa Frederiksena .
– Najważniejszą częścią w profesjonalnym sporcie jest wynik i ten się dzisiaj zgadzał, ponieważ bardzo ważny był dla nas awans. Wiemy, że zagramy. w ćwierćfinale pucharu i to oznacza, że odhaczyliśmy jeden z trzech głównych celów na tę końcówkę roku. Jednym z nich był ten awans. Drugi cel będziemy starać się realizować już w niedzielę, kiedy to zakończymy jesienne zmagania w Ekstraklasie. Chcieliśmy być w ścisłym wyścigu o mistrzostwo i meczem w Krakowie możemy poprawić sobie naszą sytuację. No i na koniec zagramy dwa mecze w Lidze Konferencji, to nasz trzeci cel – tak podsumował ten mecz szkoleniowiec Lecha.
Piast swój kolejny mecz rozegra w sobotę. Gliwiczanie podejmą Legię Warszawa. Przed sezonem faworytem byłaby drużyna z Warszawy. Obecnie jednak Wojskowi przezywają największy kryzys od lat. To nie będzie więc spotkanie drużyny z czuba tabeli z autsajderem, ale potyczka dwóch drużyn walczących o utrzymanie.
Zobacz zapis konferencji LIVE






















Panie Myśliwiec robi Pan dobrą robotę. Nawet wyciskając z tej drużyny 100% zwyczajnie nie jesteśmy tak dobrzy żeby po kolei wygrywać ze wszystkimi.Czy to wszystko wystarczy do utrzymania to nie wiem ale tabela pokazuje że wszystko jest możliwe.
Myśliwiec robi dobrą robotę tylko niektórzy tu myślą ,że Piast będzie grał tak dobrze iż spokojnie zagra w pucharach. Liga jest bardzo spłaszczona i też wyrownana . Piast nie spadnie ale tak jak kiedyś pisałem skończy na miejscach 8-12.Molder odszedł zbyt pózno. Co do meczu z Lechem to każdy marudzi bo Piast przegrał ale niech spojrzy na to z tej strony ,że Piast miał dużo akcji i pecha w 1 połowie i to on mogł prowadzić 1:0 a wtedy Piast miałby duże szanse na awans
To każdy już wie…Że Max M. blablabla… Piast nie spadnie? To jest bardzo optymistyczne. Wierzę, że tak będzie. Tylko póki co , to jesteśmy jedną nogą i dużym paluchem drugiej nogi w 1 lidze. Jak w sobotę pokonamy ległą , to może coś się odblokuje, bo na razie różnie to jest.
A jak napisałem o 1 lidze to nie wytrzymałeś ciśnienia
A teraz sam o niej piszesz!
Jesteś jak ten Kali z Robinsona C
Wróć do szkoły i czytaj ze zrozumieniem… To tylę w temacie.
Wroclaw(job)- ta szkoła to musi być jakaś trauma dla Ciebie(koledzy byli niemili czy mało zdolny byłeś?)
I jeszcze jedno. Teraz tą lekturę przerabianie w szkole? Klasa 5-6?
Z każdym razem, gdy się próbujesz pruć do kogoś mnie to zadziwia, jak wielką pewność siebie posiada człowiek, który nie potrafi skleić kilku sensownych zdań.
I ty mi zwracasz uwagę na pisownię sensownych zdań?!
Podwójne konta-tak też można wspierać własne wpisy
Samo zaangażowanie i taktyka nie wystarczą. Zarząd też musi chcieć pomóc drużynie.
Mam pytanie do znajomego Wroclaw(job)
Wybierasz sie na L czy znowu będziesz zapracowany?
Synku, będę w sektorze M. Z starą gwardią. Poznasz mnie( zapraszam w przerwie), po czarnej pikowanej kurtce, czarna bejsbolówka , niebieskie jeansy , oraz czarne obuwie terex. Na pewno mnie zauważysz.
Zawsze jest głośno.
Synku,z sektora A będzie ciężko
Ale dziękuję za zaproszenie