Dziczek: mogliśmy wygrać jeszcze wyżej

Piast Gliwice wraca z Częstochowy z pełną pulą, zasłużenie pokonując Raków 3:1.  Dwie bramki dla gliwiczan zdobył Patryk Dziczek, który po spotkaniu nie krył satysfakcji z postawy całego zespołu.

– Każdy z nas wie, jakie ma umiejętności i że potrafimy grać w piłkę. Dziś to pokazaliśmy – mówił. Jak dodał, jeszcze przed pierwszym gwizdkiem czuł, że Piast jest po prostu lepszy. – Powiedziałem chłopakom w szatni, że bardziej chcemy wygrać ten mecz. I moim zdaniem było to widać na boisku.

Dziczek zwrócił też uwagę na zmianę stylu gry Piasta po przejęciu zespołu przez Daniela Myśliwca. Zespół gra odważniej, często ryzykując, ale – jak podkreśla zawodnik – przynosi to efekty.
– Gramy ofensywnie, czasem bardzo, bo zostajemy „jeden na jeden” na całym boisku. Potrafimy utrzymać piłkę od tyłu, ale gdy widzimy okazję, żeby zagrać za plecy przeciwnika, to od razu próbujemy – tłumaczył.

W drugiej połowie gliwiczanie mogli zdobyć kolejne bramki. – Mogliśmy wygrać jeszcze wyżej, bo sytuacji było naprawdę dużo. Ale najważniejsze jest to, że trzy punkty jadą do Gliwic – podkreślił strzelec dwóch goli.

Wygrana z Rakowem to sygnał, że Piast wraca na właściwe tory. Dziczek jednak studzi emocje i zaznacza, że zespół skupia się już na kolejnych wyzwaniach. – Cieszymy się w szatni, ale patrzymy do przodu. Wiemy, w jakiej sytuacji jesteśmy i ile pracy jeszcze przed nami – zakończył.

Opracowanie: piast.gliwice.pl
Cyt. za: canal+sport

1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Professor G

i tu się zgadzam, poza tym zdarzyło się to, o czym pisałem kilka meczów temu- podawanie do bramkarza. Ale generalnie duże brawa dla trenera, że odmienił drużynę. Posiadanie piłki nie ma znaczenia, ale koncentracja na jakościowych elementach i przewaga szybkościowa. Wszystko, o czym pisaliśmy zaczyna działać, jakby włączył się instynkt killera w tym dokładność w tych kontrach byłoby 6:0.