Piast Gliwice odniósł pierwsze zwycięstwo ligowe pod wodzą Maxa Möldera i to oczywiście cieszy, bo gdyby zabrakło trzech punktów, gliwiczanie byliby w bardzo kiepskiej sytuacji. Spotkanie może ocenić na 3 w skali 0-5. Pierwsza połowa była bowiem fatalna, druga bardzo dobra.
Frantisek Plach – 5
W dużej mierze Piast zawdzięcza wygrana Plachowi, który miał w tym meczu kilka bardzo dobrych interwencji. Ocena maksymalna.
Tomasz Mokwa – 3
Zagrał po raz pierwszy w tym sezonie od początku do końca, ale zabrakło go przy pierwszym straconym golu, stad trochę obniżona ocena.
Juande Rivas – 4
Dobry mecz Hiszpana, na jego konto zaliczamy trzecią bramkę
Igor Drapiński – 3
W pierwszej połowie mocno niepewny, w drugiej poprawił się, stsc go na więcej.
Grzegorz Tomasiewicz – 4
Pracuś i człowiek od czarnej roboty. Trenerzy rzucjaą go na różne pozycje, ale i tak sobie radzi.
Jason Lokilo – 4
Dobry mecz, zaliczył asystą
Patryk Dziczek – 4
Świetne, kluczowe podanie do Jirki, asysta przy golu, ale obniżamy ocenę, bo popełnił fatalny błąd przy drugim golu dla Niecieczy
Quentin Boisgard – 2
Słabiutka połowa Francuza – nie wyszedł na drugą
Jorge Félix – 4
Ma pierwszą asystę na koncie i w sumie nieźle, ale na 5 nie zasłużył
Leandro Sanca – 5
Gol, asysta, bardzo dobry mecz – piłkarz meczu
Adrián Dalmau – 2
Jego gol dał sygnał do odrabiana strat, ale czerwona kartka mocno obniża jego ocenę.
Erik Jirka – 3
Miał wejście Smoka, miał kluczowe podanie przy nie wykorzystanej sytuacji Barkowskij
Oskar Leśniak – 1
Punkt za wejście
Michał Chrapek – 1
Punkt za wejście
Levis Pitan – 2
Dajemy 2 punkty, bo podczas jego obecności na boisku Piast nie stracił gola i fajnie, że gra coraz dłużej
























Dalmau powinien dostać co najmniej 4. Gdyby nie zejście z boiska moglibyśmy nie wygrać.🙂No i do tego brameczka palce lizać!
A ja zupełnie nie rozumiem czerwonej kartki dla Dalmau. Może miał niepotrzebnie wystawiony łokieć, ale zawodnika Termaliki symulanta Aua trafił tylko w klatkę piersiowa i to siłą rozpędu, a nie wykonując ruch ręką. To nie była ani szczególnie groźna sytuacja, tj niezapieczona dla przeciwnika, ani umyślne uderzenie.
Dlaczego w takim wypadku Jimenez nie wyleciał z boiska, przecież on kopnął w głowę Pitana. Uwaga, raz, że w głowę, dwa, że nogą – przecież to mogło się skończyć dla Pitana bardzo źle. A Tomasiewicz dostał z pięści też w głowę od bramkarza, to również była zdecydowanie bardziej niebezpieczna sytuacja.
sporo szczęścia- to na razie 1 mecz, Plach uratował punkty, o defensywie przeciwników nie wspomnę. zawodnicy wreszcie kilka akcji do przodu i 2 połowa z tempem bez mrożenia piłki w środku pola- budujące. Na minus nadal za dużo ruchu piłki do tyłu. podtrzymuję opinię, że mamy skład z kilkoma talentami ale brakuje koncepcji i zgrania. Jest potencjał, ale czy z tym ustawieniem i trenerem?
Jeżeli Molder nie wyciągnie wniosków po tym meczu tzn co się działo w drugiej połowie to okaże się zwyczajnym nieudacznikiem. Jaśniej się nie dało pokazać, że gra do przodu coś daje w przeciwieństwie do kopania piłki w poprzek boiska, no ale czy ten geniusz strategii to ogarnie…
Mam takie wrażenie i nie tylko ja zresztą że trener był marginalizowany na ławce a zawodnicy wzięli sprawy w swoje ręce.Zwłaszcza Czerwo ktorego tam roznosiło przy linii.
W pierwszej połowie jakoś kojarzę scenkę, że Mulder wzywa Grześka do linii i coś mu tam przekazuje. Widać że Grześkowi nie do końca leży to co mu wybitny strateg mówi i wygląda to jakby na kłótnie.
Za to w drugiej połowie jak Sanca strzelił trzecią bramkę to Dziku mu gestem pokazał: „teraz zwalniamy, dosyć kozaczenia” 😉