Czwartek to był jeden z najbardziej udanych dni polskich drużyn w europejskich pucharach w ostatnich latach. Wszystkie wygrały swoje mecze i awansowały do kolejnej fazy rozgrywek. M.in. z tego powodu Jagiellonia przełożyła swoje spotkanie z Motorem Lublin. Piast w tej trzeciej kolejce jedzie do Płocka, gdzie zmierzy się z tamtejszą Wisłą.
Nafciarze po dwuletniej przerwie wrócili do Ekstraklasy. Nie weszli jednak do niej z hukiem. Musieli grać grali w barażach. W półfinale pokonali Polonię Warszawa 2:1, a w decydującym o awansie meczu wygrali 2:0 z Miedzią Legnica. Ojcem tego sukcesu jest Mariusz Misiura. Nieznany wcześniej w Polsce szkoleniowiec zespół przejął w czerwcu 2024 roku. O tym, że potrafi dobrze przygotować zespół świadczą wyniki z pierwszych dwóch kolejek. Beniaminek wygrał najpierw z Koroną 2:0, a potem pokonał na wyjeździe Raków Częstochowa 2:1.
Trener miał lekko pod górkę przygotowując się do gry w Ekstraklasie, której jak sam przyznał znał tylko z oglądania meczów głównie w TV. Na Wiśle bowiem przez pewien czas ciążył zakaz transferów. Obowiązywał od 30 kwietnia 2025 roku i dotyczył zarówno transferów krajowych, jak i międzynarodowych. Zakaz został uchylony 10 czerwca 2025 roku. Po tym okresie Nafciarze przystąpili do transferowej ofensywy pozyskując 7 piłkarzy. Są to: Jakub Burek (B – Cracovia), Aleksandre Kalandadze (O – FC Fehérvár), Marcin Kamiński (O – FC Schalke 04), Rafał Leszczyński (B – Śląsk Wrocław) Giánnis Niárchos (N – FC Košice), Wiktor Nowak (P – Znicz Pruszków), Oskar Tomczyk (N – Bologna FC 1909 (ME)
Najbardziej znany z tej grupy zawodników to Marcin Kamiński, obrońca, reprezentant Polski. W poprzednim sezonie grał dla Schalke 04. Silnym punktem zespołu powinien też być Rafał Leszczyński. W poprzednim sezonie bramkarz ten grał dla Śląska, a w sezonie 2015/16 był zawodnikiem Piasta Gliwice. Obaj już wskoczyli do kadry i zagrali w pierwszych meczach.
W Piacie również zaszły spore zmiany, ale jak na razie Max Molder do pierwszego składu wprowadził trzech nowych zawodników. W zasadzie cała trójka zaprezentowała się z przyzwoitej strony.
Gliwiczanie mają za sobą jeden mecz rozegrany, zakończy pechową porażką z Górnikiem Zabrze 0:1. Eksperci dość ciepło wypowiadali się o grze Piasta, ale jeszcze jest za wcześnie, by zarówno w stosunku do Wisły jak i Piasta wyciągać głębsze wnioski, dlatego też pewnie nawet bukmacherzy ostrożnie typują wyniki. Średni kurs na wygraną Wisły wynosi 2,50, na Piast 2,70, a na remis 3,30. Nasz typ to remis 1:1.
Poprzednio Piast gościł w Płocku we wrześniu 2022 roku. Spotkanie to zakończyło się zwycięstwem Wisły 1:0 po golu Marko Kolara z 88. minuty. Miało to miejsce jeszcze na starym stadionie. We wrześniu 2023 roku stadion im. Kazimierza Górskiego został zmodernizowany i obecnie nosi nazwę Orlen Stadion. Może pomieścić 15 tys. widzów. Na meczu z Koroną zasiadło ich 10 124. Podobną liczbę organizatorzy spodziewają się w piątek.
Łącznie w lidze Piast z Wisłą Płock zagrał już 21 razy. 4 spotkania zakończyły się wygranymi płocczan, 6 zremisowaliśmy, a 11 meczów zakończyło się zwycięstwem Piasta. Bilans bramkowy 28:17 na korzyść drużyny z Okrzei. Przy okazji historycznych ciekawostek warto przypomnieć, że Wisła była pierwszym zespołem, który gościł Piast na nowym stadionie Okrzei 20 w 2011 roku.
Sędziować w tym spotkaniu będą: Patryk Gryckiewicz – sędzia główny (Toruń), Marcin Boniek i Bartosz Kaszyński (liniowi). Sylwester Rasmus (techniczny). VAR: Paweł Raczkowski i Tomasz Listkiewicz.
Początek spotkania Wisła Płock – Piast Gliwice w piątek 1 sierpnia o 20:30 na ORLEN Stadionie im. Kazimierza Górskiego. Transmisja na antenie Canal+ Sport, Canal+ Sport 3, Canal+ 4K i w serwisie streamingowym Canal+.
Skrót meczu Piast Gliwice – Wisła Płock – sezon 2020/21






















Tylko zwycięstwo! Koniec z tym kopaniem ja do ciebie, a ty do mnie. Spalić tam tych nafciarzy!