Wiele znaków i sugnałów napływających z Okrzei wskazuje, ze kryzys finansowy, jaki dotknął drużynę jesienią zeszłego roku klub ma już opanowany. W przerwie letniej pozyskano już 7 zawodników i raczej żaden z nich nie przyszedł do Gliwic grać za przysłowiową czapkę gruszek.
W środę Frantisek Plach na konferencji, która odbyła się w CH Forum ogłosił, że o kolejny rok swoją umowę z Piastem.
– Moja wiadomość jest taka, że po tym sezonie kończy mi się kontrakt w Piaście Gliwice, ale miałem w nim opcję i zdecydowałem się przedłużyć na kolejne dwa lata (do czerwca 2027 r. – red.) i bardzo się z tego cieszę, że będę jeszcze tu dwa lata – mówił 33-letni Plach. – Jestem tutaj już siedem lat, bardzo mi się tu podoba, dlatego cieszę się, że będę kontynuował grę w Piaście – powiedział bramkarz.
Niewątpliwie tą decyzją Słowak wpisał się w poczet piłkarzy Piasta o których będzie się długo pamiętać. Plach nie mial łat łatwo. O miejsce między słupkami rywalizował z dobrymi bramkarzami, m.in. z Jakubem Szmatułą, a już za kadencji Aleksandara Vuković zastąpił go Karol Szymański. Był też taki moment, gdy wydawało się, że 33-latek opuści Gliwice. Miał bowiem propozycję gry z dobrych klubów. Ostatecznie został na Okrzei.
Plach od momentu, gdy w styczniu 2018 roku zameldował się przy Okrzei, rozegrał w niebiesko-czerwonych barwach uż 239 spotkań, z czego aż 88 razy zachował czyste konto. Aż w trzech sezonach z jednym wyjątkiem zagrał we wszystkich ligowych spotkaniach od pierwszej do ostatniej minuty. Ten wyjątek miał miejsce w meczu z Lechią Gdańsk, kiedy to w wyjściowej jedenastce wyszedł Jakub Szmatula, ale już po minucie z mienił go Frantisek Plach. To było pożegnalne spotkanie dla Szmatuły, który wówczas oficjalnie zakończył swoją piłkarską karierę.
W całej historii Piasta Gliwice tylko jeden bramkarz ma więcej występów, a jest nim Jerzy Apostel, który reprezentował barwy gliwickiego klubu w latach: 1961 – 1981/82. Jego bilans to: II liga 283 meczów , III liga – 77 spotkań.























Ciekawe czemu radni pisu rok temu chcieli zablokować pomoc finansową dla Piasta? Pytałem kilka razy i nawet słowa wyjaśnienia. No i jak żyć?
kryzys finansowy taki ze mamy 30 mln długu a za rok będzie 60 mln. Tak to się robi w dzisiejszych czasach.
Myślę że to całe prawactwo w UM zwyczajnie nie lubi piłki a Piasta w szczególności.Już wiele razy to pokazali.Celowo próbowali zablokować pomoc dla Piasta.Mieli nadzieję że klub upadnie a wtedy wszystkie środki przeznaczyli by na koszykówkę.Albo ukradli. Ewentualnie przeznaczyli je na gejowskie bunga-bunga z czego słyną.Ale to już po godzinach.Na szczęście sie nie udało. Piast przetrwał, chwalmy Pana!
a Ile tego prawactwa jest w urzędzie miasta Pest gering Chmielewski nigdy prawactwo nie rządziło Gliwicami i rządzić nie będzie najpierw Frankiewicz rządził teraz budka. A co do lewaków to przecież tam nie ma normalnych ludzi. Sami odklejency typu Giertych czy kolodziejczak i pozostali.
Taa..uczciwie teraz przyznam że ja cię jednak niedoszacowałem.
Pomyślałeś może o tym ,że są ważniejsze wydatki niż na klub piłkarski ? Można trochę pomoc owszem ale w miarę rozsądku . pomysl co by było gdyby każdy klub był miejski i kazdy mieszkaniec z miasta daje na klub 100 zł miesięcznie. Patrz jaką potęgą byłaby Legia ,Lech, czy Widzew. Teraz prosty przykład patologii jest w Katowicach gdzie GKS dostał 20 mil zł i okazuje się to małoi dostali kolejne 9 . GKS będzie miał budżet bliski 60 milionom . W takim przypadku kiedy w Ekstraklasie mają przyjść prywatni inwestorzy jeśli taki miejski klub za darmo dostaje prawie 30 milionów ? Prywatni ludzie tacy cosą obecnie w Motorze,Widzewie czy Rakowie dazdą sobie spokój . Inna sprawą jest też to jak tymi pieniędzmi z miasta się zarzadza . kiedyś Piast to wydawał mądrze te pieniądze a teraz to była patologia . Zobaczymy co będzie dalej . Górnik za Szulik to też była patologia . Patrz teraz cosię dzieje .Jedną część długu spłaca miasto drugą oni sami i jeszcze są na + i dług się zmniejsza . Tymi pieniędzmi trzeba też mądrze zarządzać