Ruszyła piłkarska ekstraklasa i już w pierwszych meczach zanotowaliśmy niespodzianki. Wysokie porażki zanotowały Jagiellonia i Lech Poznań. Drużyna Piasta w tej kolejce pauzuje, ale w piątek gliwiczanie rozegrali sparing z Podbeskidziem. Spotkanie to zakończyło się wynikiem 1:1.
Rezultaty w tych test meczach nie są najważniejsze, ale jak przyznaje nawet szkoleniowiec Piasta – Max Molder, jego zespół, szczególnie w pierwszej połowie lekko rozczarował.
– Po meczu powiedziałem zawodnikom, że biorąc pod uwagę to, co już wiem o zespole i na ile poznałem drużynę, to pierwszy raz nieco zaskoczyło mnie to, jak wyglądaliśmy w pierwszej połowie. Myśleliśmy, że zwycięstwo przyjdzie do nas samo. Zbyt późno podejmowaliśmy decyzje, zamiast przewidywać niektóre sytuacje. Przegrywaliśmy prawie wszystkie pojedynki, bo nie byliśmy na nie mentalnie przygotowani. To było dla mnie zaskoczeniem, ponieważ ten zespół nigdy dotąd nie pokazał mi się z takiej strony. Z drugiej strony jako były zawodnik wiem, że nastawienie mentalne w głowach jest nieco inne w sparingach, a inne w meczach ligowych. Rozumiem to, ale nie chcę, żebyśmy byli takim zespołem. Chcę, żebyśmy zawsze byli profesjonalni. Niezależnie od tego z kim gramy, musimy wykonywać dobrze naszą pracę. Takie wnioski wyciągamy z pierwszej połowy – powiedział szkoleniowiec.
Po zmianie stron Piast poprawił grę. Gliwiczanie narzucili swoje warunki i doprowadzili do remisu.
– W drugiej połowie wyszliśmy na boisko, poprawiając przeanalizowane aspekty gry. Pokazaliśmy, że o to chodziło. Wygrywaliśmy pojedynki, tworzyliśmy wiele okazji, ale bramkarz rywali popisywał się wspaniałymi interwencjami. Strzeliliśmy jedną bramkę, ale powinniśmy kilka więcej. W Szwecji mamy takie przysłowie, które mówi, że trochę gorszy mecz przed startem sezonu oznacza dobry początek rozgrywek – podkreślił Molder.
Podbeskidzie to jednak przeciętna, drugoligowa drużyna, a Piast w tej drugiej kolejce zmierzy się z Górnikiem Zabrze. Nie ma więc co porównywać tych przeciwników, ale trenerzy mają jeszcze tydzień, by lepiej zgrać zespół do którego w ostatnich dniach dołączyło dwóch nowych piłkarzy. Jednym z nich jest strzelec wyrównującego gola German Barkovskiy
– Już w pierwszych sekundach pobytu na boisku pokazał charakter. To mógł być inny kolor kartki, ale na szczęście tak się nie stało. Mimo wszystko wykazał się postawą, którą chcę widzieć w tym zespole. Zrobił dobre pierwsze wrażenie. Wykreował kilka okazji do strzelenia goli i dobrze pracował w pressingu – ocenił Białorusina szkoleniowiec.
Mecz z Górnikiem odbędzie się 26 lipca w sobotę o godzinie 14:45. Spotkanie odbędzie się bez udziału kibiców gości na których nałożono karę za burdy wzniecone podczas ostatniej wizyty w Gliwicach.
Opracowanie: piast.gliwice.pl
Cyt za: piast-gliwice.eu
SPodbeskidzie – Piast Gliwice, skrót meczu






















Trenerze pan jeszcze wiele rzeczy w Polsce nie widział.Że zawodnicy olali sparing? Pan sobie zobaczy ile było meczów w których Piast przez całą 1 połowę był nieobecny.Nie wiem jak pan to poukłada ale z ciekawości obejrzałem dzisiaj mecz Górnik-Lechia i jeśli wy zamierzacie wyjść bez napastnika w składzie (czyli z Felixem) to niech Pan da sobie spokój.
Z dobrze poinformowanego źródła wiem że to przeczytał i wziął sobie to do serca.
Seal kto taki z Górnika wziął sobie to do serca?
Dziękuję, miałem taką nadzieję. Zawsze to lepiej niż bredzić ze Piastowi zabiorą pieniądze i dadzą na koszykówkę albo być rasistą.