Piast pożegnał dyrektorów Akademii

Z końcem czerwca zakończyła się współpraca Piasta z dyrektorem Akademii Piłkarskiej Piasta Gliwice, Jackiem Mazurkiem. Razem z nim odchodzą Radosław Boczek, Jarosław Wójcik oraz Marcin Pawlina – poinformował klub z Okrzei.

Gdy zakładano 8 lat temu Akademię wyrzucono z klubu większość pracujących tam od wielu lat trenerów. Mówiono, że nie nadają się do prowadzenia w nowoczesnych sposób szkolenia, choć każdy z nich miał na koncie wychowanków, którzy trafili do seniorskiej piłki, a transfery Radosława Murawskiego i Patryka Dziczka przyniosły klubowi z Okrzei miliony Euro. Zatrudniono nowych szkoleniowców. Koszty prowadzenia Akademii wzrosły kilkukrotnie. Efekt jednak jest taki, że żaden wychowanek na dłużej nie trafił do pierwszefgo składu, a o transferach gotówkowych wszyscy już przy Okrzei zapomnieli. Najsmutniejsze jest to, że w tym samym czasie szkolenie dzieci w Stowarzyszeniu GKS Piast szło pełną parą, a wśród trenujących nie brakowało talentów. Polityka Akademii była jednak taka, że co roku w drużynach młodzieżowych wymieniano 1/3 składu. Odchodzących zastępowano chłopakami z innych, nawet odległych miast.

Ktoś może powiedzieć, że 8 lat to za mało, by od podstaw wyszkolić zawodnika, który będzie gotowy do gry w drużynie seniorów, ale też klub sprowadzał starszych chłopaków, podobno uzdolnionych. Dlaczego więc nie nie przebili się do ekstraklasy lub choćby I ligi, a rezerwy od lat nie potrafią wywalczyć awansu do III ligi?

W Gliwicach nigdy nie brakowało uzdolnionych dzieciaków, którzy chcą biegać za piłką i ambitnych rodziców, którzy potrafią przeorganizować swoje życie, by dać szansę rozwoju swoim pociechom. Piast wychował wielu reprezentantów Polski w rożnych kategoriach wiekowych, ale też nie chodzi tylko o to, by szkolić profesjonalistów. Piast to lokalny klub w którym przede wszystkim powinny grać i trenować dziewczyny i chłopcy z Gliwic i okolic.

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze