Test dla kibiców i klubu

Sobotni mecz będzie bardzo ważny nie tylko z punktu widzenia sportowego, ale powinien odpowiedzieć na kilka ważnych pytań. Ostatnie dwa pojedynki z udziałem Piasta oglądało niespełna 4 tysiące widzów. Oba te spotkanie gliwiczanie wygrali i to w bardzo efektownym stylu. Słabą frekwencję na meczu rozegranym 4 maja można tłumaczyć długim , majowym weekendem. Tą z minionego piątku trudno już usprawiedliwiać niewłaściwą porą czy słabym wynikiem, bo go nie było.

Sobota wieczór to idealna pora, aby udać się na stadion. Dzień wolny, dużo czasu na zakup biletu. Na dodatek ma być ciepło. Sportowo też jest idealnie. Piast lideruje w tabeli i podejmować będzie zespół ze ścisłej czołówki. Wszystkie warunki więc do tego, aby przyjść na stadion są spełnione.

Na podstawie tego , co obserwujemy wiosną, Piast ma już około 3,5 tys. wiernych fanów, którzy zresztą od lat chodzą na mecze i z niecierpliwością czekają na kolejne konfrontacje z udziałem niebiesko-czerwonych. Biorąc pod uwagę jednak, że w Gliwicach jest nowy obiekt, z frekwencji na poziomie 4 tys. nie można być zadowolonym.  Podczas meczu z Kolejarzem na trybunach powinno zasiąść nie mniej niż 7 tys. widzów. Jeśli przyjdzie  ich znacząco  mniej, to będzie to wyraźny sygnał, że gdzieś zostały popełnione duże błędy,   które ciężko będzie już naprawić.  Klub i kibiców czeka więc dzień, a w zasadzie wieczór  prawdy.

O problemach  z frekwencją pisze też Dziennik Zachodni (Czytaj TUTAJ)

Grzegorz Muzia

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze